Reklama
Reklama
Reklama

Unia Europejska zdecyduje o inwigilacji. Chat Control może powrócić

W czwartek podczas ostatniej sesji plenarnej przed przerwą wakacyjną, Parlament Europejski zagłosuje nad kontrowersyjnym przywróceniem kontroli prywatnych wiadomości w komunikatorach internetowych. Stało się to możliwe dzięki zastosowaniu specjalnej procedury ustawodawczej przez Radę Europejską oraz Europejską Partię Ludową.

Antalya,,Turkey,-,June,5,,2025:,Messenger,App,Icon,Among
Chat Control wróci pod głosowanie (fot. Shutterstock)
  • Parlament Europejski w czwartek 9 lipca zagłosuje nad przepisami Chat Control. Mogą one przywrócić masowe skanowanie wiadomości.
  • Przepisy zakładają kontrolę komunikatorów internetowych, w tym wiadomości szyfrowanych. Dostęp do danych zyskają korporacje z USA.
  • Poprzednia wersja przepisów wygasła w kwietniu, a europosłowie dwukrotnie ją odrzucili. Teraz projekt wraca specjalną ścieżką.

Nowe regulacje zakładają nałożenie na dostawców cyfrowych obowiązku automatycznego skanowania korespondencji przesyłanej przez obywateli Unii Europejskiej. Działania te obejmą popularne platformy, takie jak Messenger czy WhatsApp. Kontrola ma dotyczyć również wiadomości zabezpieczonych szyfrowaniem end-to-end. Oficjalnym celem inicjatywy pozostaje wykrywanie i zwalczanie cyfrowych materiałów zawierających seksualne wykorzystywanie dzieci.

Przeciwnicy projektu alarmują, że w praktyce oznacza to wprowadzenie masowej inwigilacji na niespotykaną dotąd skalę. Dostęp do prywatnych danych zyskają przede wszystkim amerykańskie koncerny technologiczne, do których należą wiodące komunikatory. Mowa tu o takich podmiotach jak Meta, Google, Microsoft oraz Apple. Do tej pory unijne prawo umożliwiało im skanowanie treści bez wyroku sądu i bez zewnętrznego nadzoru.

Reklama
Reklama

Przegłosowanie Chat Control raczej wątpliwe

Poprzednia wersja – Chat Control 1.0 – przestała obowiązywać w kwietniu 2026 r. Tamto rozwiązanie miało jednak charakter dobrowolny i nie pozwalało na naruszanie szyfrowania wiadomości. Parlament Europejski w marcu odrzucił poprawkę wprowadzającą automatyczne oznaczanie podejrzanych zdjęć przez algorytmy, a następnie całkowicie sprzeciwił się przedłużeniu tamtych przepisów.

Więcej o kwietniowych zmianach w unijnym prawie przeczytasz TUTAJ.

Pod koniec czerwca Rada Europejska we współpracy z Europejską Partią Ludową zdecydowała się na pominięcie standardowej ścieżki legislacyjnej. We wtorek Parlament Europejski zaakceptował wniosek Rady, co otworzyło drogę do ostatecznego głosowania w czwartek. Zastosowana sztuczka proceduralna oznacza, że do zablokowania lub zmiany projektu potrzebna jest bezwzględna większość 361 głosów. Uzyskanie takiego poparcia będzie trudne, ponieważ w ostatni dzień przed wakacjami wielu europosłów opuszcza już Strasburg.

Reklama
Reklama