Od nadchodzącego sezonu stanowisko dyrektora muzycznego Opera Narodowej obejmie Yoel Gamzou, amerykański dyrygent izraelskiego pochodzenia, który mimo stosunkowo młodego wieku ma już ugruntowaną pozycję na europejskich scenach operowych. Specjalizuje się w monumentalnym repertuarze niemieckim, ale lubi słuchać też Beatlesów.

- Młody, ale już uznany dyrygent obejmuje jedno z najważniejszych stanowisk w polskiej operze.
- Jego niedawny sukces w Polsce miał kluczowe znaczenie dla tej nominacji.
- Nowa strategia Opery Narodowej zapowiada zmiany, które mogą zaskoczyć publiczność.
Nominacja nie jest zaskoczeniem dla stołecznego środowiska muzycznego. W styczniu Gamzou zadebiutował w Operze Narodowej i spotkał się życzliwym przyjęciem warszawskich melomanów.
W rozmowie z „Rzeczpospolitą” podkreślał wtedy swoje silne związki z operą.
– To dziś najważniejsza część mojego muzycznego języka. Co więcej, doświadczenie operowe pomaga mi także w interpretacji repertuaru symfonicznego – podkreślał amerykański dyrygent.
Gamzou jest ostatnim wychowankiem legendarnego, włoskiego dyrygenta Carla Marii Giuliniego. Młody dyrygent może pochwalić się już bogatym dorobkiem. Był dyrektorem muzycznym w Theater Bremen, a także współpracował z wieloma niemieckimi scenami operowymi oraz z prestiżową Wiener Staatsoper.
Polskiej publiczności dał się bliżej poznać latem ubiegłego roku podczas Baltic Opera Festival, gdzie w Operze Leśnej w Sopocie poprowadził wymagającą „Salome” Ryszarda Straussa. Sukces tego przedstawienia otworzył drogę do rozmów o współpracy z warszawską sceną.
Repertuar i inspiracje – od Mahlera po The Beatles
Muzycznie Gamzou często sięga po repertuar niemiecki, choć, jak sam podkreśla, jego zainteresowania są znacznie szersze. Wśród bliskich mu kompozytorów wymienia m.in. Gustava Mahlera, Sergiusza Prokofiewa, Franza Schuberta czy Ericha Wolfganga Korngolda, a także muzykę brytyjską i amerykańską.
Nie stroni nawet od inspiracji popularnych, takich jak twórczość The Beatles. Jednocześnie przyznaje, że rzadziej dyryguje operami Giuseppe Verdi, oddając je, jak mówi, w ręce specjalistów od tego repertuaru.
Dyrygent znany jest również z otwartości na nową muzykę oraz niestandardowe formy pracy z widzami. W czasie swojej działalności w Bremie organizował kameralne spotkania operowe w domach mieszkańców. Warunkiem było zgromadzenie niewielkiej grupy słuchaczy.
– Takie rozmowy przełamują bariery i zachęcają ludzi do przychodzenia do teatru – opisywał nietuzinkowe pomysły poszerzenia publiki muzyki poważnej.
Jakie zmiany czekają Operę Narodową pod nowym kierownictwem
Można się spodziewać, że podobne inicjatywy pojawią się także w Warszawie. Gamzou planuje również rozwijać działalność koncertową orkiestry Opery Narodowej, wykorzystując swoje doświadczenie jako dyrygenta symfonicznego i uznanego interpretatora twórczości Mahlera.
Nowy dyrektor muzyczny zastąpi Patricka Fournilliera, którego kadencja dobiega końca wraz z obecnym sezonem. Zmiana ta jest elementem szerszej strategii zarządzania teatrem, przedstawionej przez dyrektora naczelnego Boris Kudlička. Zakłada ona wzmocnienie roli dyrektora muzycznego w kształtowaniu programu artystycznego instytucji.
Objęcie stanowiska przez Yoela Gamzou zapowiada nowy etap w działalności Opery Narodowej, z większym naciskiem na różnorodność repertuaru, nowoczesne formy komunikacji z publicznością i silniejszą obecność na międzynarodowej scenie muzycznej.