Reklama
Reklama

YouTube

Najnowsze
Groził nożem grupie Książula. Sprawcy grozi m.in. wydalenie z Polski

Krakowscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który groził nożem grupie internetowych twórców. Konsekwencje dla obywatela Ukrainy mogą być poważne: może zostać pozbawiony wolności nawet pięć lat więzienia i wydalony z Polski.

Przełomowy proces o uzależnienie od social mediów. Porażka Mety i YouTube

Meta i YouTube są odpowiedzialne za szkody dla zdrowia psychicznego 20-letniej kobiety – uznała w środę ława przysięgłych w Los Angeles. W przełomowym procesie orzeczono, że firmy technologiczne dopuściły się zaniedbań podczas projektowania swoich platform społecznościowych, wiedziały, że ich produkty mogą być niebezpieczne, a mimo to nie ostrzegały o ryzykach. Na rzecz powódki zasądzono trzy mln dol. odszkodowania.

„Siły mogły być nieadekwatne”. Były rzecznik policji o zatrzymaniu Profesora Chrisa

Krzysztof Michałowski, znany jako Profesor Chris, pokazał nagranie z interwencji Służby Celno-Skarbowej w jego domu i warsztacie. Na filmie widać funkcjonariuszy z długą bronią. – Wykorzystuje się ich do walki z przestępczością zorganizowaną, czy szalenie niebezpiecznych ludzi, a nie kiedy chodzi o podejrzenie przestępstw podatkowych – mówi Mariusz Sokołowski, były rzecznik policji. Z youtuberem rozmawiał Krzysztof Stanowski i usłyszał m.in., że prokuraturze chodziło o loterię, którą Chris jedynie reklamował.

Nocny nalot policji, zajęte pieniądze. Profesor Chris opisał wszystko w Kanale Zero

27 stycznia nad ranem w Białymstoku do domu popularnego youtubera o pseudonimie Profesor Chris weszli antyterroryści. Twórcę przewieziono do oddalonej o 700 km szczecińskiej prokuratury. Zajęto jego środki i postawiono zarzuty. Z mężczyzną kilkanaście dni po zdarzeniu wywiad dla Kanału Zero przeprowadził Krzysztof Stanowski.

Oglądanie mukbangów wpływa na zaburzenia odżywiania. Ale nie tak, jak sądzili naukowcy

Mukbangi, czyli filmy przedstawiające jedzenie ekstremalnych porcji, od dawna budzą zainteresowanie psychologów. Wcześniejsze teorie sugerowały ich potencjalnie szkodliwy wpływ na odbiorców, ale brakowało na to twardych danych. Teraz badaczki z Uniwersytetu w Melbourne przedstawiły wyniki, które podważają te założenia.