Mukbangi, czyli filmy przedstawiające jedzenie ekstremalnych porcji, od dawna budzą zainteresowanie psychologów. Wcześniejsze teorie sugerowały ich potencjalnie szkodliwy wpływ na odbiorców, ale brakowało na to twardych danych. Teraz badaczki z Uniwersytetu w Melbourne przedstawiły wyniki, które podważają te założenia.

- Mukbangi, czyli filmiki pokazujące ludzi jedzących kolosalne porcje jedzenia, nie tracą na popularności. W polskim internecie nagrywali je m.in. Wersow i Rezi.
- Wstępne teorie naukowe sugerowały, że mukbangi mogą normalizować niezdrowe nawyki żywieniowe. Brakowało jednak dowodów na bezpośrednią przyczynowość takich efektów.
- Najnowsze badanie sugeruje wręcz odwrotne efekty. Zdaniem jego autorek mukbangi mogą łagodzić wstyd i niepokój związane z jedzeniem, a także powodować zastępczą satysfakcję.
Mukbangi, które swoje korzenie mają w 2010 r. w Korei Południowej, są niczym innym, niż nagraniami wideo przedstawiającymi ludzi pochłaniających kolosalne ilości apetycznie wyglądającego jedzenia. Często takim materiałom towarzyszy opowiadanie historii z życia czy też odpowiadanie na pytania widzów. W polskim internecie takie materiały publikowali chociażby Wersow i Rezi.
Ze względu na popularność mukbangów, wśród naukowców zaczęły pojawiać się pytania o ich wpływ na odbiorców. Wstępne teorie oparte na stosunkowo ograniczonych badaniach sugerowały, że tego typu materiały mogą prowadzić do normalizacji niezdrowych nawyków żywieniowych oraz negatywnych zmian w postrzeganiu własnego ciała. Nie wskazywały one jednak kierunkowości i przyczynowości takich zmian.
Australijskie badaczki przyjrzały się mukbangom. Wyniki zaskakują
Przyjrzeć się temu postanowiły Jun Lin, Jade Portingale oraz Isabel Krug ze Szkoły Nauk Psychologicznych Uniwersytetu w Melbourne. Aby dowiedzieć się, jaki realnie wpływ na ludzką psychikę ma oglądanie mukbangów, uczone przebadały łącznie 327 osób, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Wszyscy badani mieli takie samo zadanie – oglądali 10-minutowe nagranie, a przed i po seansie odpowiadali na szereg pytań dotyczących m.in. samopoczucia, zaburzeń odżywiania i odbioru własnego ciała.
Wyniki okazały się co najmniej zaskakujące. Wbrew temu, czego spodziewały się uczone, uczestnicy zadeklarowali spadek zaburzeń odżywiania. Biorące udział w badaniu kobiety informowały o obniżeniu chęci utrzymywania szkodliwych restrykcji żywieniowych, a mężczyźni o obniżeniu chęci objadania się.
Częściowo zmieniło się także samopoczucie uczestników badania. Ci, którzy przed obejrzeniem nagrania deklarowali „pozytywne pobudzenie”, po obejrzeniu informowali o jego spadku. Nie odnotowano za to zwiększenia smutku ani stresu u badanych. Nie zaobserwowano także żadnych zmian w negatywnym postrzeganiu własnego ciała.
Mukbangi mogą mieć pozytywny wpływ. Potrzeba kolejnych badań
Zdaniem autorek badania wstępne wyniki wskazują, że oglądanie mukbangów może – w przeciwieństwie do tego, co zakładano wcześniej – łagodzić zaburzenia odżywania. Naukowcy upatrują tutaj dwóch powodów. Po pierwsze, może ono łagodzić poczucie wstydu i niepokoju odczuwane podczas jedzenia. Po drugie, prowadzi ono do odczuwania zastępczej satysfakcji wynikającej z obserwowania kogoś, kto przejada się zamiast nas. Spadek „pozytywnego pobudzenia” mógł wynikać ze znudzenia oglądaniem 10-minutowego filmu.
Badaczki nie wykluczają przy tym, że realny, długofalowy wpływ oglądania mukbangów na psychikę może być inny. Odpowiedzieć na to mają kolejne badania, które skupiać się będą na odbiorze tego typu treści na przestrzeni czasu. Ponadto następne badania zawierać mają grupę kontrolną, dzięki której możliwe będzie wykluczenie, że wpływ na zmianę w deklarowanym samopoczuciu uczestników badania miały inne czynniki, np. upływ czasu.
Wyniki badania opublikowano na początku roku w 56. tomie czasopisma naukowego „Body Image”.