Reklama
Reklama
Reklama

Bilans manifestacji we Francji. Korespondencja Marcina Darmasa z Paryża

Rozruchy we Francji i podsumowanie policji. Korespondencja Marcina Darmasa z Paryża
Rozruchy we Francji i podsumowanie policji. Korespondencja Marcina Darmasa z Paryża (fot. PAP / EPA / YOAN VALAT / KANAŁ ZERO)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Minister spraw wewnętrznych Lorent Nunes przedstawił wstępny bilans wczorajszych protestów we Francji. Na ulicach zgromadziło się około 110 tysięcy osób. W samym Paryżu doszło do 124 zatrzymań. Marcin Darmas relacjonuje z Paryża starcia, do których doszło wieczorem przy Port de Vincennes.

  • W sobotę odbyły się manifestacje w największych miastach Francji, w tym w Paryżu i w Marsylii.
  • W stolicy służby zatrzymały 124 osoby. Funkcjonariusze musieli użyć gazu łzawiącego, aby rozproszyć tłum zgromadzony przy Port de Vincennes.
  • Oficjalna trasa przemarszu w Paryżu została zmieniona w ostatniej chwili. Miało to na celu uniknięcie eskalacji przemocy w centrum miasta. Starcia z policją wybuchły wieczorem, już po zakończeniu zasadniczej części manifestacji.

Z PARYŻA REPORTER ZERO.PL MARCIN DARMAS. Minister spraw wewnętrznych Francji Laurent Nuñez ogłosił w niedzielę wstępny bilans wczorajszych manifestacji. Według oficjalnych danych na ulicach całego kraju pojawiło się ok. 110 tys. osób. W samym Paryżu doszło do 124 zatrzymań.

Sytuacja była napięta przede wszystkim w stolicy, ale również w Marsylii. Nadzwyczajne środki ostrożności i pojedyncze akty przemocy odnotowano także w Orleanie.

Czytaj również: Miękkie podbrzusze Europy. Upada irlandzki mit „Zielonej Wyspy”

Reklama
Reklama

Starcia przy Porte de Vincennes

W Paryżu, gdzie obserwowałem wydarzenia, przez cały dzień trwał spokojny pochód. Manifestacja przeszła z Porte d’Italie do Porte de Vincennes. Prefektura policji w ostatniej chwili zmieniła trasę – pierwotnie demonstranci mieli maszerować z Placu Bastylii do Placu Narodu.

Ta decyzja prawdopodobnie zaskoczyła uczestników i przyczyniła się do ograniczenia spodziewanej fali przemocy. Sam przemarsz przebiegał bez większych incydentów.

Dopiero po zakończeniu oficjalnej części demonstracji, około godziny 19, sytuacja się zaostrzyła. Doszło do dość intensywnych rozruchów. Policja użyła gazu łzawiącego i zmuszona była rozpraszać osoby, które nie chciały opuścić skrzyżowania przy Porte de Vincennes.

Sceny te przypominały wydarzenia z poprzedniego tygodnia, choć przebiegały z mniejszą intensywnością – nie doszło np. do grabieży sklepów. Spięcia z policją trwały do późnych godzin wieczornych, do ok. godz. 22. Wówczas rozruchy wyraźnie wygasały.

Reklama
Reklama

Przeciwko czemu protestują Francuzi?

Głównymi hasłami protestów była krytyka prezydenta Emmanuela Macrona i wezwania do jego dymisji. Demonstracje miały też wyraźnie antypolicyjny charakter. Głębsze przyczyny protestu leżą w spadku siły nabywczej, wysokich cenach paliw oraz trudnej sytuacji materialnej w systemie edukacji.

Warto dodać, że wczoraj Stowarzyszenie Żółtych Kamizelek ogłosiło już kolejny, trzeci akt protestów. Ma on odbyć się 31 października.

Może zainteresuje Cię również:

Reklama
Reklama