– Francja z zasady nigdy nie odrzucała dialogu z Rosją – powiedział minister Europy i spraw zagranicznych Francji, Jean-Noël Barrot. W cieniu narastających napięć na Bliskim Wschodzie i spekulacji o możliwej interwencji USA w Iranie, szef francuskiej dyplomacji w rozmowie z dziennikiem „Libération” odniósł się do wojny w Ukrainie oraz przyszłości relacji Europy z Rosją.

- Jean-Noël Barrot podkreśla, że Europa przejęła rolę głównego filaru wsparcia dla Ukrainy, zarówno finansowego, jak i militarnego.
- Francja nie wyklucza powrotu do dialogu z Rosją, ale wyłącznie w porozumieniu z Ukrainą i partnerami europejskimi.
- Paryż wzywa Europę do strategicznego przebudzenia, wzmocnienia obronności i większej niezależności od USA.
Szef francuskiej dyplomacji zaznaczył, że to Europa stała się dziś głównym filarem wsparcia dla Kijowa. Całość pomocy finansowej dla Ukrainy pochodzi obecnie z państw europejskich, podobnie jak znacząca część wsparcia militarnego i wywiadowczego.
– Ukraina wie, że może liczyć na niezachwiane poparcie Europy – zapewniał Jean-Noël Barrot, odnosząc się także do krytycznych słów Wołodymyra Zełenskiego pod adresem Zachodu wygłoszonych podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
Dialog z Rosją? Paryż nie wyklucza rozmów z Moskwą
Jednocześnie francuski dyplomata nie pozostawił wątpliwości co do oceny działań Kremla. Rosyjskie ataki na infrastrukturę energetyczną i cywilną, w tym uderzenia w pociągi pasażerskie, określił wprost jako zbrodnie wojenne. Jego zdaniem cztery lata po rozpoczęciu inwazji „specjalna operacja wojskowa” okazała się dla Rosji katastrofalnym błędem, prowadzącym do ogromnych strat ludzkich i gospodarczych oraz międzynarodowej izolacji kraju.
Mimo to Paryż nie wyklucza powrotu do rozmów z Moskwą.
– Francja z zasady nigdy nie odrzucała dialogu z Rosją – podkreślił francuski minister, dodając, że Europa jako główny gwarant bezpieczeństwa Ukrainy, musi dysponować własnym kanałem komunikacji, by skutecznie bronić swoich interesów, zamiast cedować odpowiedzialność na inne mocarstwa.
W szerszym kontekście rozmowa dotyczyła także potrzeby strategicznego przebudzenia Starego Kontynentu. Zdaniem szefa francuskiej dyplomacji wydarzenia ostatnich miesięcy - od wojny w Ukrainie po napięcia z administracją amerykańską - unaoczniły, że Unia Europejska musi „wziąć odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo” i przestać polegać wyłącznie na tradycyjnych sojuszach.
– Autonomia strategiczna, wzmacnianie zdolności obronnych i ochrona integralności terytorialnej mają stać się fundamentami nowej europejskiej polityki – podkreślił Jean-Noël Barrot.
Bliski Wschód i Iran w centrum uwagi Paryża
W dalszej części wywiadu minister odniósł się również do sytuacji na Bliskim Wschodzie, w Iranie, Syrii i Strefie Gazy, podkreślając rolę Francji w działaniach dyplomatycznych i humanitarnych. Francuski minister wskazał, że Stany Zjednoczone znalazły się w pozycji umożliwiającej interwencję militarną wobec Iranu, jednocześnie wciąż pozostawiając Teheranowi otwartą ścieżkę negocjacji. Paryż domaga się od władz irańskich zasadniczej zmiany kursu: rezygnacji ze wsparcia dla zbrojnych bojówek, zaniechania programu nuklearnego oraz zaprzestania brutalnych represji wobec własnego społeczeństwa.
Barrot przypomniał o nałożeniu nowych sankcji oraz o europejskich działaniach wymierzonych w irańskich decydentów odpowiedzialnych za przemoc wobec demonstrantów. Odnosząc się do Strefy Gazy, minister ocenił obowiązujące zawieszenie broni jako istotny, choć kruchy krok naprzód.
Wojna w Ukrainie i przyszłe relacje z Rosją pozostają - jak wynika z rozmowy z Jean-Noëlem Barrotem - jednym z kluczowych wyzwań dla francuskiej i europejskiej polityki zagranicznej w nadchodzących latach.
Źródło: Zero.pl/Libération
