Reklama

Francja chce dogadać się Rosją. Minister wskazał na warunki

Reklama

– Francja z zasady nigdy nie odrzucała dialogu z Rosją – powiedział minister Europy i spraw zagranicznych Francji, Jean-Noël Barrot. W cieniu narastających napięć na Bliskim Wschodzie i spekulacji o możliwej interwencji USA w Iranie, szef francuskiej dyplomacji w rozmowie z dziennikiem „Libération” odniósł się do wojny w Ukrainie oraz przyszłości relacji Europy z Rosją.

Władimir Putin oraz Emmanuel Macron w Paryżu. (fot. arch. Julien Mattia / Anadolu Agency/ABACAPRESS.COM/East News)
Władimir Putin oraz Emmanuel Macron w Paryżu. (fot. arch. Julien Mattia / Anadolu Agency/ABACAPRESS.COM/East News)
  • Jean-Noël Barrot podkreśla, że Europa przejęła rolę głównego filaru wsparcia dla Ukrainy, zarówno finansowego, jak i militarnego.
  • Francja nie wyklucza powrotu do dialogu z Rosją, ale wyłącznie w porozumieniu z Ukrainą i partnerami europejskimi.
  • Paryż wzywa Europę do strategicznego przebudzenia, wzmocnienia obronności i większej niezależności od USA.

Reklama

Szef francuskiej dyplomacji zaznaczył, że to Europa stała się dziś głównym filarem wsparcia dla Kijowa. Całość pomocy finansowej dla Ukrainy pochodzi obecnie z państw europejskich, podobnie jak znacząca część wsparcia militarnego i wywiadowczego. 

– Ukraina wie, że może liczyć na niezachwiane poparcie Europy – zapewniał Jean-Noël Barrot, odnosząc się także do krytycznych słów Wołodymyra Zełenskiego pod adresem Zachodu wygłoszonych podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

Dialog z Rosją? Paryż nie wyklucza rozmów z Moskwą

Jednocześnie francuski dyplomata nie pozostawił wątpliwości co do oceny działań Kremla. Rosyjskie ataki na infrastrukturę energetyczną i cywilną, w tym uderzenia w pociągi pasażerskie, określił wprost jako zbrodnie wojenne. Jego zdaniem cztery lata po rozpoczęciu inwazji „specjalna operacja wojskowa” okazała się dla Rosji katastrofalnym błędem, prowadzącym do ogromnych strat ludzkich i gospodarczych oraz międzynarodowej izolacji kraju.


Reklama

Mimo to Paryż nie wyklucza powrotu do rozmów z Moskwą. 


Reklama

– Francja z zasady nigdy nie odrzucała dialogu z Rosją – podkreślił francuski minister, dodając, że Europa jako główny gwarant bezpieczeństwa Ukrainy, musi dysponować własnym kanałem komunikacji, by skutecznie bronić swoich interesów, zamiast cedować odpowiedzialność na inne mocarstwa.

W szerszym kontekście rozmowa dotyczyła także potrzeby strategicznego przebudzenia Starego Kontynentu. Zdaniem szefa francuskiej dyplomacji wydarzenia ostatnich miesięcy - od wojny w Ukrainie po napięcia z administracją amerykańską - unaoczniły, że Unia Europejska musi „wziąć odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo” i przestać polegać wyłącznie na tradycyjnych sojuszach.

– Autonomia strategiczna, wzmacnianie zdolności obronnych i ochrona integralności terytorialnej mają stać się fundamentami nowej europejskiej polityki – podkreślił Jean-Noël Barrot.


Reklama

Bliski Wschód i Iran w centrum uwagi Paryża

W dalszej części wywiadu minister odniósł się również do sytuacji na Bliskim Wschodzie, w Iranie, Syrii i Strefie Gazy, podkreślając rolę Francji w działaniach dyplomatycznych i humanitarnych. Francuski minister wskazał, że Stany Zjednoczone znalazły się w pozycji umożliwiającej interwencję militarną wobec Iranu, jednocześnie wciąż pozostawiając Teheranowi otwartą ścieżkę negocjacji. Paryż domaga się od władz irańskich zasadniczej zmiany kursu: rezygnacji ze wsparcia dla zbrojnych bojówek, zaniechania programu nuklearnego oraz zaprzestania brutalnych represji wobec własnego społeczeństwa. 


Reklama

Barrot przypomniał o nałożeniu nowych sankcji oraz o europejskich działaniach wymierzonych w irańskich decydentów odpowiedzialnych za przemoc wobec demonstrantów. Odnosząc się do Strefy Gazy, minister ocenił obowiązujące zawieszenie broni jako istotny, choć kruchy krok naprzód.

Wojna w Ukrainie i przyszłe relacje z Rosją pozostają - jak wynika z rozmowy z Jean-Noëlem Barrotem - jednym z kluczowych wyzwań dla francuskiej i europejskiej polityki zagranicznej w nadchodzących latach

Źródło: Zero.pl/Libération


Reklama