Reklama
Reklama
Reklama

Instagram chciał przerabiać nasze zdjęcia przez AI. Funkcja zniknęła po kilku dniach

Krótkie życie miała nowa funkcja Instagrama, która bez wiedzy użytkownika miała wykorzystywać zdęcia z profili do generowania treści AI. W zasadzie chwilę po tym, jak w sieci zaczęły się pojawiać poradniki dotyczące tego, jak zabezpieczyć nasze zdjęcia przed mackami sztucznej inteligencji, nowa funkcja zniknęła z Instagrama.

instagram-konto-1
Instagram (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
  • Instagram dostał niedawno pakiet nowych narzędzi AI, w tym funkcję Muse Image do generowania nowych treści.
  • Dzięki Muse Image użytkownik mógł wskazać dowolny publiczny profil na Instagramie i wykorzystać jego treści do wygenerowania własnych. 
  • Po fali krytyki ze strony użytkowników funkcja została wycofana z Instagrama. 

Funkcja, która wywołała burzę w internecie, była częścią nowego pakietu narzędzi AI przygotowanego przez Meta Superintelligence Labs. Chodzi o Muse Image, który miał bez wiedzy użytkownika przerabiać jego zdjęci na zlecenie... innego użytkownika. 

Najgorszym elementem Muse Image był brak informacji dla skanowanego użytkownika

Funkcja Muse Image pozwalała wybrać dowolny profil na Instagramie, przeskanować dostępne na nim treści, a następnie wygenerować nowe obrazy przy użyciu sztucznej inteligencji. 

Użytkownik, nazwijmy go tutaj skanowanym, nie wiedziałby o tym, że jego profil został wykorzystany w ten sposób. Żeby tego było mało, nie wiedziałby też, że wygenerowane obrazy pojawiły się na innym profilu. 

Reklama
Reklama

Decydowanie się na umieszczenie zdjęć w serwisie takim jak Instagram, szczególnie w dzisiejszych czasach, jest w jakimś stopniu oddaniem swoich prac w ręce korporacji. W długim jak książka telefoniczna dokumencie polityki prywatności zapewne znajdzie się zapis, który pozwala na wykorzystanie zdjęć przez AI do generowania innych obrazów. Jest to jednak, tak zwyczajnie po ludzku, nieuczciwe i wywołało falę krytyki w sieci.

Instagram wycofuje kontrowersyjną funkcję

Jak informuje TechCrunch, Instagram zaledwie po kilku dniach wycofał kontrowersyjne narzędzie AI. Serwis tłumaczy się, że chciał dać dostęp do „przydatnego narzędzia kreatywnego”, ale „usłyszał głosy, że funkcja nie spełniła oczekiwań”. Zabrakło tylko klasycznego – przepraszamy, jeśli ktoś poczuł się urażony. 

Brak informacji o wykorzystaniu oryginalnych zdjęć do tworzenia innych to nic innego jak brak szacunku dla użytkownika oraz jego pracy. Pamiętajmy, że Instagram to nie są tylko spontaniczne selfie. Weźmy dla przykładu zdjęcia reklamowe konkretnego produktu. Ktoś przygotował sesję, użył do tego drogiego sprzętu, poświęcił na to dużo czasu, wszystko to swoje kosztowało, a na końcu przychodzi np. konkurencyjna firma i za pomocą narzędzia AI generuje sobie podobnie wyglądającą treść. 

Reklama
Reklama

Dlatego też obok głosów oburzenia użytkownikom, swój sprzeciw wobec nowej funkcji wyraziły też agencje reprezentujące twórców. 

Warszawa ma nową „atrakcję”. Największą tego typu w Europie

Media społecznościowe nadal mają problem z oznaczeniem treści wygenerowanych przez AI, podobnie jak wielu użytkowników nie potrafi ich rozpoznać. Sam nawet często łapię się na tym na Instagramie. Przeglądam profile z dobrze zrobionym zdjęciami, które faktycznie wyglądają jak prawdziwe zdjęcia, probuje podpatrzyć techniki ich edycji i nigdzie nie ma informacji o tym, że maczała w tym palce sztuczna inteligencja. Póki nie trafiam na magiczne zdanie w opisie profilu mówiące o tym, że nie mam do czynienia z fotografem, a "twórcą cyfrowym", a to na co patrzę to niekoniecznie są fotografie. 

Brak odpowiednich regulacji dotyczących wykorzystania AI i zachłyśnięcie się cyfrowych gigantów jej możliwościami coraz mocniej prowadzą do tego, że sztuczny świat mediów społecznościowych staje się coraz bardziej sztuczny i nieprawdziwy. 

Źródła: Zero.pl, https://techcrunch.com/2026/07/10/meta-removes-controversial-ai-feature-on-instagram-after-backlash/
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz
Reklama
Reklama