Reklama
Reklama
Reklama

Sklepy z aplikacjami tylko dla pełnoletnich. Jak działa taka blokada?

Sklepy z aplikacjami wyłącznie dla osób pełnoletnich. To brzmi kontrowersyjnie, ale takie przepisy zostały wprowadzone w amerykańskim stanie Teksas. Z naszej perspektywy to może być mało istotna informacja, ale samo sformułowanie przepisów i mechanizmy użyte do weryfikacji wieku to coś, co może być dokładnie obserwowane na świecie na wypadek wprowadzenia podobnych rozwiązań.

dziecko-smartfon-1
BERLIN, GERMANY - FEBRUARY 16: Symbolic photo. Staged photo about children and smartphones. A child is typing on a smartphone on February 16, 2026 in Berlin, Germany. (Photo by Thomas Trutschel/Photothek via Getty Images) (fot. Thomas Trutschel / Getty Images)
  • Po okresie sądowych batalii Teksas wprowadził prawo, które zakazuje osobom niepełnoletnim korzystanie ze sklepów z aplikacjami. Ma to być możliwe wyłącznie za zgodą pełnoletnich opiekunów. 
  • Amerykański stan wybrał metodę siłową. Przepisy nie wskazują, jak blokada ma działać poza tym, że ma być skuteczna. W przeciwnym wypadku dostawcy sklepów czekają dotkliwe kary.
  • Skuteczność metod weryfikacji wieku będzie ciekawym testem obserwowanym przez cały świat. Może to być wskazówka przed wprowadzenie podobnych zakazów w Europie. 

Ustawa Texas App Store Accountability Act została podpisana przez gubernatora stanu, ale nie była to pierwsza próba jej wprowadzenia. Pierwotnie została podpisał ją Greg Abbott w maju 2025 r. i miała wejść w życie od 1 stycznia 2026 r.

Projekt miał silne poparcie społeczne jako odpowiedź na presję, by lepiej chronić nieletnich przez mediami społecznościowymi. Zakładał, że korzystanie ze sklepów z aplikacjami i dokonywanie transakcji w nich jest możliwe tylko przez osoby pełnoletnie lub za zgodą opiekuna. 

Monitor sam instaluje program, który wyświetla na nim reklamy. Czekaj, co?

Reklama
Reklama

Cyfrowi giganci wyrazili sprzeciw i ustawa trafiła do sądu

Pomysł nie spodobał się branży technologicznej, która zaskarżyła ją do sądu, powołując się na Pierwszą Poprawkę do Konstytucji. Prym wiodła tu organizacja Computer & Communications Industry Association, której członkami są Apple i Google

Firmy krytykowały pomysł wskazując, że weryfikacja wieku użytkowników będzie wymagała zbieranie wrażliwych danych. Po części można zrozumieć niechęć branży do proponowanych przepisów, bo zrzucają one całą odpowiedzialność za ich egzekwowanie właśnie na firmy. To przypomina pomysł blokady dostępu do treści pornograficznych wśród nieletnich z końcówki rządów Prawa i Sprawiedliwości. Obowiązywała tam zasada – weźmy i zróbcie. Czyli władza każe coś blokować, a firmy mają wymyślić, jak to zrobić, bo inaczej czekają je kary finansowe

Wstępnie przepisy zostały zamrożone pod koniec 2025 r., a sędzia federalny Rober Pitman uznał je za prawdopodobnie niekonstytucyjne. Porównał je do sytuacji, kiedy każda księgarnia musi sprawdzać wiek klientów już przy przekroczeniu drzwi lokalu. Wiosną 2026 r. Sąd Apelacyjny uchylił wstępny zakaz, przepisy weszły w życie 4 czerwca, a 6 lipca 2026 r. Sąd Najwyższy odmówił zablokowania ustawy na czas dalszego postępowania, więc przepisy weszły w życie. 

Reklama
Reklama

Jak egzekwować blokadę dostępu małoletnich do sklepu z aplikacjami? Czy da się ją w jakiś sposób obejść?

Najciekawsze w tej sprawie jest to, w jaki sposób weryfikować wiek użytkowników sklepów z aplikacjami? Ustawa nie narzuca konkretnych metod poza tym, że mają one być skuteczne i podlegają karze. Amerykańskie prawo bywa skomplikowane, więc w największym skrócie, chodzi o kary w kwocie do 10 tys. dol. za każde naruszenie, a rodzice i prokuratorzy mogą pozywać dostawców sklepów i deweloperów za wszystkie przypadki niewłaściwych zabezpieczeń.

Weryfikacja wieku użytkownika konta ma odbywać się już w momencie jego założenia. Obejście przepisów będzie zależało od tego, jak zostaną skonstruowane zabezpieczenia danego sklepu. Jeśli będzie to klasyczne pytanie – „czy jesteś osobą pełnoletnią?” i nic poza tym to jasne jest, że to nie będzie działać. 

Podstawową kwestią jest to, że przepisy działają tylko w Teksasie, więc zasadne jest pytanie, czy sam VPN tu wystarczy? To zależy od tego, z jakich mechanizmów skorzystają platformy, a te mają szeroki wachlarz możliwości. Jeśli podczas zakładania konta jest konieczne podanie danych rozliczeniowych oraz karty płatniczej do ewentualnych zakupów, sprawa jest prosta. Na tej podstawie wiadomo, że mamy użytkownika z danego stanu. 

Reklama
Reklama

Do tego mamy geolokalizację na podstawie danych GPS, sieci Wi-Fi oraz sieci komórkowych, a także ustawienia regionu i języka urządzenia. Przykładowo Apple niektóre z tych mechanizmów wykorzystuje przy unijnych przepisach DMA, więc nie jest to dla firmy całkowicie nowe zagadnienie. 

Jeśli firmy postawią na zabezpieczenia zrobione za wszelką cenę tak, aby były skuteczne, mogą zacząć prosić o skan lub zdjęcie dokumentu przy zakładaniu konta. To może być jedna z najprostszych i najskuteczniejszych metod. 

Obejście solidnie stworzonych zabezpieczeń będzie trudne, żeby nie powiedzieć upierdliwe. Zawsze można użyć karty płatniczej osoby spoza Teksasu, można manipulować regionem w urządzeniu, językiem systemu, ostatecznie posłużyć się fałszywym dokumentem. To jednak może narazić użytkownika na potencjalne skutki prawne.

W sieci trafiłem na komentarz mówiący, że „na Linuxie wszystko da się obejść”. Być może, tylko ilu niepełnoletnich osób w Teksasie byłoby na tyle zdesperowanych, aby coś takiego robić?

Reklama
Reklama

Składane Samsungi droższe. Znamy europejskie ceny serii Galaxy Z Fold8 i Flip8

Texas może być wzorem dla europejskich krajów

Kolejne europejskie kraje rozważają lub są w trakcie wprowadzania podobnych mechanizmów. Dotyczących m.in. zablokowania dostępu do treści pornograficznych czy mediów społecznościowych dla osób niepełnoletnich. 

Zawsze w takim przypadku pojawia się pytanie o to, jak skonstruować mechanizmy, na ile będą skuteczne i jak weryfikować wiek użytkowników, bez naruszania ich prywatności i danych wrażliwych. Amerykański stan wybrał metodę, którą, jak wspominaliśmy, próbowano wypróbować w Polsce. Czyli odgórny nakaz, groźba kar i zróbcie tak, żeby było dobrze. 

Czy będzie dobrze i czy mechanizmy kontroli faktycznie będą działać, zobaczymy już w najbliższym czasie. 

Reklama
Reklama