Afryka Subsaharyjska utraciła średnio około jedną czwartą swojej pierwotnej bioróżnorodności – wynika z badań opublikowanych w grudniu 2025 r. na łamach „Nature”. Analiza pokazuje, że w niektórych regionach i w przypadku dużych ssaków spadki liczebności sięgają nawet 80 proc. Wiadomo, co jest tego przyczyną.

- Populacje dużych ssaków o wadze powyżej 20 kg utraciły w Afryce Subsaharyjskiej nawet 80 proc. swojej liczebności. Szczególnie ucierpiały gatunki mięsożerne oraz naczelne.
- Najniższy wskaźnik nienaruszalności odnotowano w Rwandzie oraz Nigerii.
- Namibia i Botswana to rekordziści w zachowaniu bioróżnorodności na poziomie 87 proc. Aż 12 z 42 badanych państw utrzymało wynik powyżej 80 proc.
Międzynarodowa grupa naukowców opublikowała w grudniu 2025 r. wyniki badań dotyczących bioróżnorodności Afryki Subsaharyjskiej. W skład zespołu wchodzili naukowcy m.in. z RPA, Europy i USA.
Bioróżnorodność w Afryce Subsaharyjskiej. Liczebność fauny i flory spadła średnio o 24 proc.
Celem badania było uzupełnienie luki w wiedzy na temat stanu przyrody w Afryce Subsaharyjskiej. Autorzy opublikowanej w „Nature” pracy do analizy wykorzystali wiedzę lokalną ok. 200 ekspertów w dziedzinie różnorodności biologicznej. Badacze skupili się na BII (Biodiversity Intactness Index – wskaźniku nienaruszalności bioróżnorodności), który mierzy, jaka część populacji gatunków pozostała w ekosystemach w porównaniu do stanu sprzed okresu kolonialnego i przemysłowego.
Wyniki wskazują, że region stracił średnio 24 proc. liczebności populacji fauny i flory – poziom nienaruszalności bioróżnorodności Afryki Subsaharyjskiej oszacowano na ok. 76 proc. Oznacza to, że populacje rodzimych gatunków zwierząt i roślin w regionie zmniejszyły się średnio o prawie jedną czwartą.
Namibia i Botswana na szczycie rankingu. Rwanda i Nigeria wypadły najgorzej
Najmniej ucierpiały wybrane rośliny zielne (poniżej 20 proc.). Po drugiej stronie znalazły się wybrane duże ssaki, które utraciły prawie 80 proc. liczebności. Wśród regionów najbardziej poszkodowanych wskazano Rwandę i Nigerię, a najmniej – Namibię i Botswanę.
Naukowcy zwrócili uwagę na dużą zmienność stanu liczebności wśród ssaków – od 20 do 82 proc. Najgorzej wypadły duże (powyżej 20 kg) gatunki roślinożerne i mięsożerne (odpowiednio 20-52 proc. i 25-51 proc.) oraz naczelne (45-65 proc.). Badacze podkreślili stosunkowo niskie bogactwo gatunkowe wymienionych grup w stosunku do np. nietoperzy (wskaźnik nienaruszalności 64-80 proc.) czy gryzoni (61-82 proc.).
12 z 42 krajów Afryki Subsaharyjskiej zachowało ponad 80 proc. nienaruszalności bioróżnorodności. Rekordzistami w tej grupie są Namibia i Botswana – 87 proc. Na przeciwnym biegunie znalazły się Rwanda (48 proc.) i Nigeria (53 proc.) z najniższym wskaźnikiem.
Rozwój rolnictwa przyczyną utraty bioróżnorodności
Jako przyczynę utraty bioróżnorodności wskazano przekształcenie gruntów w grunty orne oraz degradację lasów niezwiązaną z rolnictwem.
Jeśli chodzi o zachowanie bioróżnorodności na różnych terenach, naukowcy podkreślili wysoki procent zachowania liczebności na terenach ściśle chronionych – 95 proc. Dla terenów niechronionych i nieprzekształconych wskaźnik wyniósł 79 proc., dla gruntów ornych – 48 proc. Najgorzej wypadły osiedla (34 proc.) i plantacje drewna (29 proc.).
Według badaczy to pola uprawne są największym zagrożeniem dla bioróżnorodności w Afryce Subsaharyjskiej. Najniższe wskaźniki BII mają kraje o największej powierzchni upraw (Nigeria i Rwanda). Zdaniem autorów publikacji wysokowydajne, intensywnie użytkowane grunty uprawne mają dla bioróżnorodności gorszy wpływ niż drobne pola. Zwrócono uwagę, że 75 proc. gruntów uprawnych w Afryce Subsaharyjskiej zajmują drobni rolnicy, a do 2050 r. powierzchnia gruntów uprawnych podwoi się, zaś popyt na zboża potroi.
Dokładna analiza wyników badań pozwolić może rządom krajów afrykańskich na podjęcie interwencji i powstrzymanie dalszej degradacji ekosystemów.