Reklama

Woś reaguje na wniosek Żurka. Prokuratura chce uchylenia immunitetu

Reklama

Do Sejmu trafił wniosek prokuratora generalnego Waldemara Żurka o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności posła Prawa i Sprawiedliwości Michała Wosia. Podstawą wniosku są działania podejmowane przez polityka w czasie, kiedy pełnił funkcję wiceministra sprawiedliwości. „Skoro nie mogą dopaść Zbigniewa Ziobry, ścigają mnie” – komentuje polityk.

Poseł PiS Michał Woś na posiedzeniu Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych,
Poseł PiS Michał Woś na posiedzeniu Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych (fot. Paweł Supernak / PAP)
  • Do Sejmu trafił wniosek o uchylenie immunitetu posła Prawa i Sprawiedliwości Michała Wosia. Dokument złożył prokurator generalny Waldemar Żurek i dotyczy czynów z okresu, gdy Woś był wiceministrem sprawiedliwości.
  • Wniosek oparto na ustaleniach zespołu śledczego z Prokuratury Regionalnej w Poznaniu. Badał on legalność i gospodarność działań w Służbie Więziennej w latach listopad 2015 r. – grudzień 2023 r.
  • Prokuratura zarzuca Wośowi przekroczenie uprawnień oraz działanie na szkodę interesu publicznego. Sprawa dotyczy m.in. decyzji personalnych i finansowych w strukturach Służby Więziennej.

Reklama

„Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał dzisiaj do Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Włodzimierza Czarzastego wniosek o wyrażenie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zgody na pociągnięcie posła Michała Wosia do odpowiedzialności karnej” – przekazała w komunikacie Prokuratura Krajowa.

Swój wniosek prokuratura argumentuje ustaleniami dokonanymi przez Zespół Śledczy powołany w Prokuraturze Regionalnej w Poznaniu. Jego zadaniem miało być badanie legalności, zasadności i gospodarności działań podejmowanych w związku z zarządzaniem Służbą Więzienną w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości, czyli okresie między listopadem 2015 r. a grudniem 2023 r.

Michał Woś miał przekroczyć uprawnienia. To zarzuca mu prokuratura

Śledztwo prokuratury dotyczyło art. 231 § 1 k.k. oraz art. 296 § 1 i 3 k.k. Są to przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego i działania na szkodę interesu publicznego lub prywatnego oraz wyrządzenie szkody w obrocie gospodarczym przez nadużycie uprawnień lub obowiązków w wielkich rozmiarach.


Reklama

– Dowody pozwoliły na przyjęcie dostatecznie uzasadnionego podejrzenia, że pan Michał Woś, jako funkcjonariusz publiczny, będąc sekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, wykonującym stały nadzór nad sprawami związanymi ze Służbą Więzienną i Inspektoratem Wewnętrznym SW, przekroczył swoje uprawnienia i nie dopełnił obowiązków – przekazała prok. Anna Adamiak, rzeczniczka Prokuratora Generalnego.


Reklama

Wskazane nieprawidłowości dotyczyły m.in. zatrudniania osób bez wymaganego naboru i kwalifikacji. Wskazano również na przedterminowe nadawanie stopni oficerskich. Woś miał m.in. wydawać rozkazy personalne nadające stopnie oficerskie osobom niespełniającym wymogów formalnych, bezpodstawnie wyrazić zgodę na mianowanie osoby niebędącej funkcjonariuszem SW na stanowisko doradcy Dyrektora Generalnego SW i Szefa Inspektoratu Wewnętrznego SW oraz wydać zgodę na przydzielenie kwatery tymczasowej bez podstawy prawnej.

– W dwóch przypadkach, co do ustalonych osób możemy powiedzieć, że w ówczesnym czasie w Służbie Więziennej, stworzono jednodniowy system awansów – mówiła prokurator.

Poseł PiS reaguje na wniosek prokuratury. „Polityczny teatr”

Sam zainteresowany na wniosek prokuratury zareagował na platformie X. „Jeśli Tusk z Żurkiem myślą, że nowymi zarzutami z kosmosu zamkną mi usta, to grubo się mylą” – napisał Woś.


Reklama

Jak twierdzi poseł PiS, „o absurdzie tych zarzutów najlepiej świadczy fakt, że każda decyzja personalna w Służbie Więziennej była przygotowana przez profesjonalne kadry, a przed jego podpisem weryfikowana przez sędziego-dyrektora departamentu nadzorującego SW pod kątem pełnej zgodności z prawem”.


Reklama

„Zawsze działałem w interesie publicznym. Według neoprokuratorow Tuska pewnie powinienem pytać niemieckiego ministra sprawiedliwości o zgodę na awanse w SW” – zapewnił polityk. I dodał: „Skoro nie mogą dopaść Zbigniewa Ziobry, ścigają mnie. Prawo było przestrzegane. Reszta to polityczny teatr”.

 

Byłemu wiceministrowi grozi więzienie. Prokuratura mówi o „obszernym materiale”

Postępowanie ws. Wosia zostało wszczęte po zawiadomieniach złożonych przez Dyrektora Generalnego Służby Więziennej. Dotyczyły one nieprawidłowości w utworzeniu Inspektoratu Wewnętrznego Służby Więziennej, przyjęciach do służby oraz wydatkowaniu środków finansowych.


Reklama

Jak przekazano, w toku postępowania zgromadzono „obszerny materiał dowodowy obejmujący osobowe źródła dowodowe oraz dokumentację”. Byłemu wiceministrowi sprawiedliwości grozi do 13 lat pozbawienia wolności.

 


Reklama