Reklama

„To nie jest widzimisię”. Kosiniak odpowiada prezydentowi

Reklama

Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartek, że zdecydował o niepodpisaniu ustawy o SAFE. – Miał szansę stać się patronem transformacji i modernizacji polskiej armii i służb, a stał się symbolem hamowania doposażania polskiego żołnierza – skomentował decyzję wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Rząd chce pozyskać europejskie fundusze w inny sposób.

Władysław Kosiniak-Kamysz
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz na sali obrad Sejmu (fot. Radek Pietruszka / PAP)
  • Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o SAFE. Decyzję ogłosił w czwartek. Według rządu, utrudni to pozyskanie europejskich środków na modernizację wojska i innych służb.
  • Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, jak rząd planuje obejście weta. 
  • Minister obrony ostro skrytykował decyzję prezydenta. 

Reklama

Burzliwy polityczny piątek. Śledź naszą RELACJĘ NA ŻYWO

– Musimy szukać drogi do bezpieczeństwa w inny sposób. Weto utrudnia, ale nie uniemożliwia. Są instrumenty w polskim prawie, z których możemy skorzystać – stwierdził wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Tym sposobem, zgodnie z przyjętą przez rząd uchwałą, będzie pozyskanie środków z programu SAFE przez Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Jak tłumaczył wicepremier, w analogiczny sposób odbywały się już zakupy ze Stanów Zjednoczonych czy Korei Południowej, także obarczone kredytem. – Przeprowadzimy ten projekt – podkreślił.


Reklama

– Ci, którzy dzisiaj przeszkadzają, jak już nie chcą pomagać, to niech nie sieją totalnej demolki. To nie jest widzimisię, to są działania podyktowane tylko i wyłącznie realnymi potrzebami polskiej armii – mówił Kosiniak-Kamysz.


Reklama

Kosiniak-Kamysz tłumaczy działania rządu

Jak podkreślił szef MON, rząd chce korzystać z propozycji europejskiej, bo ta jest najbardziej opłacalna. – Ot cała filozofia. Podawałem przykład amerykański. Tam też jest zobowiązanie zaciągane i to nie ogranicza naszej suwerenności. Też są warunki w umowie do spełnienia. Rzetelność wydawania środków jest warunkiem. Nie ma umów bezwarunkowych – przypomniał.

Zagrożeniem dla suwerenności Polski nie jest dozbrojenie polskiej armii. Zagrożeniem dla suwerenności jest budowanie silnych armii naszych wrogów, które nam mogą zagrozić. Inwestycja Unii Europejskiej w naszą obronność jest wzmocnieniem naszej suwerenności, a nie zagrożeniem – komentował Kosiniak-Kamysz.

Wicepremier pytany o to, czy środki trafią także do innych służb mundurowych poza wojskiem oraz na infrastrukturę, stwierdził: – Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, jak sama nazwa wskazuje, jest dla wsparcia sił zbrojnych. Droga do modernizacji armii jest tutaj dużo łatwiejsza. Chcąc modernizować policję, straż graniczną, czy budować drogi, szukaliśmy innego instrumentu. On został zawetowany.


Reklama

Kosiniak-Kamysz podkreślił przy tym, że w preambule do przyjętej przez rząd uchwały jest odwołanie do poszukiwania rozwiązań na rzecz pozostałych służb oraz infrastruktury, jednak przekazanie na nie środków będzie trudniejsze. – To jest ten kłopot, który zgotował nam pan prezydent – ocenił. – Zrobimy wszystko, żeby to było możliwe – zapowiedział.


Reklama

Kosiniak-Kamysz: Suwerenność jest zagrożona, jak nam tutaj ruskie wjadą

Minister obrony narodowej skomentował także wezwania prezydenta, aby wykorzystać jego propozycję, tzw. „SAFE 0 proc.”. Przyznał, że rząd o tym jeszcze nie rozmawiał.

– Jestem zwolennikiem, że jeżeli są jakieś pieniądze z NBP, które możemy otrzymać, to powinniśmy je otrzymać natychmiast – przekazał. – Jeśli jest zysk NBP, to proszę go przelać. Czekamy na zysk. Ja jestem otwarty na pracę nad tym rozwiązaniem – powiedział.

Sam Kosiniak-Kamysz proponował realizację obu programów. – Pan prezydent miał szansę stać się patronem transformacji i modernizacji polskiej armii i służb, a stał się symbolem hamowania doposażania polskiego żołnierza – ocenił.


Reklama

Wicepremier nie zgodził się z argumentami prezydenta o tym, że europejska pożyczka zagroziłaby polskiej suwerenności. – Suwerenność będzie zagrożona, jak nam tutaj ruskie wjadą, a nie jak weźmiemy i dozbroimy polską armię. To jest zagrożenie dla suwerenności. Ono nie jest w sojuszach, które mamy, tylko jest od wrogów, którzy stoją i atakują dzisiaj Ukrainę, prowokują inne państwa i prowadzą wojnę hybrydową przeciwko nam – ocenił Kosiniak-Kamysz.

– Kompletnie się pomieszały kierunki w tym względzie. Działa zostały przez prezydenta wytoczone przeciw naszym sojusznikom a nie wrogom – podkreślił.


Reklama