W 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku zakończyła się ceremonia przyjęcia polskich samolotów F-35 do Sił Zbrojnych RP. – To dzień historyczny. W zakresie Sił Powietrznych Polska nigdy nie była tak silna – mówił Karol Nawrocki. Prezydent podziękował wszystkim zaangażowanym w proces zakupu nowych maszyn – m.in. Stanom Zjednoczonym, żołnierzom i Mariuszowi Błaszczakowi.

- Wojsko Polskie oficjalnie wcieliło do swoich struktur najnowocześniejsze samoloty F-35. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że polskie lotnictwo nigdy wcześniej nie dysponowało tak potężnym sprzętem o rewolucyjnych zdolnościach operacyjnych.
- Nowe myśliwce, które zyskały oficjalną nazwę Husarze, zwiększą możliwości polskiego wojska w zakresie przygotowywania dalekich oraz precyzyjnych akcji.
- W uroczystości udział brali m.in. prezydent Karol Nawrocki oraz wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Podczas przemówień politycy pozwolili sobie na delikatne uszczypliwości wobec przeciwnych obozów politycznych.
Dziś wchodzi w życie pakt migracyjny. Wiceminister: Już okazał się kompletnie niedostosowany
– Na naszych oczach, podczas tej uroczystości, dochodzi do nowoczesnego, przełomowego skoku dla Wojska Polskiego, Polskich Sił Zbrojnych, szczególnie Sił Powietrznych. I w tym kontekście jest to dzień historyczny – podkreślił podczas przemówienia Karol Nawrocki.
– Jest to dzień szczególny dla naszej ukochanej ojczyzny – mówił prezydent.
I dodał: – W zakresie Sił Powietrznych i Wojska Polskiego w przestrzeni powietrznej Polska w swojej historii po roku 1989, za sprawą wspaniałych, profesjonalnych polskich pilotów, polskiego żołnierza i najlepszego na świecie sprzętu, czyli F-35, nigdy nie była tak silna i tak gotowa na rewolucję wielodomenowści, która w XXI wieku w zakresie bezpieczeństwa jest naszym wspólnym zobowiązaniem.
Nowe możliwości dzięki F-35
Prezydent podkreślił, że nowe maszyny zwiększą zdolności operacyjne wojska oraz będą „nieść bezpieczeństwo Polkom i Polakom”. – A za sprawą swojej trudnowykrywalności polskie siły powietrzne i polskie siły zbrojne będą miały możliwość przygotowywania dalekich, precyzyjnych akcji, co także stwarza dla naszych wojskowych wyjątkowe możliwości oddziaływania – dodał.
Nawrocki podkreślił również znaczenie współpracy wojskowej z USA, wskazując, że polski pilot szkolący się na amerykańskim sprzęcie „dowodzi tego, że relacje strategiczne i partnerstwo pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi są dziś tak bardzo potrzebne” obu krajom.
Prezydent ocenił, że sojusz polsko-amerykański opiera się na wspólnych wartościach, takich jak wolność, niepodległość, suwerenność i demokracja. Nawiązał również do wspólnej historii obu państw oraz współpracy wojskowej podczas misji zagranicznych. Jak podkreślił, włączenie F-35 do wyposażenia polskiej armii jest kolejnym elementem „budowania strategicznego sojuszu bezpieczeństwa, opartego o świat fundamentów wartości, wolności i demokracji”.
Podziękowania dla USA, żołnierzy i Błaszczaka
Podczas przemówienia prezydent podziękował „wszystkim tym, którzy doprowadzili nas do dzisiejszego wydarzenia”.
– Prezydentowi Donaldowi Trumpowi, przywódcy Stanów Zjednoczonych, będę miał okazję podziękować osobiście, ale na ręce pana sekretarza (podsekretarza stanu USA ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomasa DiNanno - przyp. red.) i pana ambasadora (ambasadora USA Thomasa Rose'a - przyp. red.) dziękuję Stanom Zjednoczonym za to, że nasz sojusznik jest gotowy do dzielenia się swoją technologią, swoimi osiągnięciami inżynieryjnymi, także z Rzeczpospolitą Polską, z tak ważnym swoim sojusznikiem i partnerem – powiedział Nawrocki.
Nawrocki podziękował także „pierwszemu żołnierzowi RP”, szefowi Sztabu Generalnego WP gen. Wiesławowi Kukule, „pierwszemu pilotowi RP”, Dowódcy Operacyjnemu Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Ireneuszowi Nowakowi, a także wszystkim żołnierzom, negocjatorom i personelowi, który „przyczynili się do dzisiejszego wydarzenia”.
Prezydent powiedział także, że na piątkową uroczystość zaprosił b. szefa MON, szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka.
– Panie ministrze, dziękuję, że wobec tych, którzy mówili, że pozyskanie maszyn F-35 jest z jednej strony megalomanią, a drugiej strony chcieli wpisywać do swojego programu wyborczego zerwanie tego kontraktu, pan się nie ugiął i dzisiaj nowy minister, pan wicepremier Kosiniak-Kamysz może z tego dobra skorzystać i dla dobra Rzeczypospolitej przygotować tą wspaniałą uroczystość i wykonywać dalsze zadania – mówił prezydent.
Po zakończeniu przemówienia Nawrocki podszedł do Kosiniaka-Kamysza. Panowie uścisnęli sobie dłonie. Prezydent zaprosił do wymiany także Mariusza Błaszczaka. Między politykami wywiązała się krótka rozmowa. Wszyscy podali sobie ręce.
Polska liderem budowy architektury bezpieczeństwa
O wadze dzisiejszego dnia mówił także szef MON.
– Przychodzą kolejne rządy, prezydenci, kolejne pokolenia. I najważniejsze, i najmądrzejsze w tym wszystkim jest zachowanie ciągłości, stabilności i budowanie siły Rzeczypospolitej – powiedział Kosiiak-Kamysz.
Dodał, że w tej sprawie zawsze znajdzie wspólny język z prezydentem Karolem Nawrockim.
Szef MON stwierdził, że przyjęcie F-35 do polskich Sił Zbrojnych pokazuje też rolę, jaką dzisiaj Polska odgrywa w budowie architektury bezpieczeństwa. – Polska jest dziś niekwestionowanym liderem budowy architektury bezpieczeństwa w Europie. Jest liderem wschodniej flanki NATO, wschodniej granicy Unii Europejskiej, która dzięki naszym działaniom jest najlepiej strzeżona w historii – zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Samoloty F-35 Sił Zbrojnych RP na pasie startowym na terenie 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku, (fot. Marian Zubrzycki / PAP)
Szef MON o braku podpisu ws. SAFE
Szef MON podkreślał także znaczenie sojuszu polsko-amerykańskiego. – To są zdolności, które uzyskujemy, ćwiczenia, które prowadzimy razem. Ta historia nie zaczyna się dzisiaj, dzisiaj się nie skończy – powiedział.
Kosiniak-Kamysz podkreślił także, że „pomimo kłód rzucanych pod nogi” rząd nie uległ pokusie zatrzymania procesu modernizacji polskiej armii. Podziękował też wszystkim, którzy poparli unijny mechanizm SAFE.
– Pomimo kłód rzucanych pod nogi, pomimo czasem braku podpisu, nie ulegliśmy pokusie zatrzymania procesu modernizacji polskiej armii. Będziemy go kontynuować i zawsze będziemy (do tego - przyp. red.) zapraszać – powiedział.
Podziękował też wszystkim, którzy poparli udział Polski w unijnym mechanizmie SAFE, i wyraził nadzieję, że „zobaczenie tego wszystkiego, co się dzieje dzisiaj w polskich zakładach zbrojeniowych” przekona tych, którzy jeszcze dziś nie popierają unijnego programu.
Szef MON o „ostrości spojrzenia” Nawrockiego
– Są wielkie wydatki, są wielkie starania i są dokonania, dzięki żołnierzom, dzięki podatnikom, dzięki Polakom, dzięki tym wszystkim, którzy to wspierają – zaznaczył Kosiniak-Kamysz.
Jak wskazał, mówi o tym, bo „ostrość spojrzenia prezydenta (Karola Nawrockiego - przyp. red) na minione czasy – pewnie z racji tego, że jest historykiem, ale pewnie też z sympatii politycznych – jest większa dla poprzedniego rządu”. – I ja to rozumiem – dodał.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że w Programie Rozwoju Sił Zbrojnych na lata 2025-2039 - który podpisał pod koniec grudnia 2025 r. i który został zaakceptowany przez sejmową komisję obrony narodowej zawarto zadanie na te lata do wzmocnienia zdolności operacyjnych Sił Powietrznych RP.
– Dziękuję za wszystkie pozytywne głosy zarówno koalicji, jak i opozycji na temat tego programu – dodał.
„Polska jest modelowym sojusznikiem dla USA”
Obecny na uroczystości podsekretarz stanu USA ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomas DiNanno podkreślił, że zakupione przez Polskę samoloty F-35 są przykładem budowania polsko-amerykańskiego partnerstwa.
– Polska nie czeka na innych, żeby dbać o swoją przyszłość, Polska sama dba o swoją obronę, a Stany Zjednoczone z dumą współpracują z takim sojusznikiem, który bierze swoją odpowiedzialność w pełni na swoje barki i jest poważny w tym, co robi. Tak jak w każdym partnerstwie, także i tutaj są wyzwania, ale Polska na pewno ze wszech miar jest modelowym sojusznikiem dla Stanów Zjednoczonych – podkreślił DiNanno.
Przypomniał, że USA udostępniają 4 mld dolarów na współpracę wojskową z Polską. – To oznacza i podkreśla zaangażowanie amerykańskie w polskie bezpieczeństwo. Pokazuje, że Polska jest priorytetowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Ten program finansowy zamienia zaangażowanie w konkretne możliwości, to jest NATO 3.0, które faktycznie działa – powiedział podsekretarz stanu.
Żona szefa MON i wdowa po ppłk. Krakowianie ochrzciły samoloty F-35
Po przemówieniach doszło do ceremonialnego chrztu samolotów F-35. Dokonały go żona ministra obrony narodowej Paulina Kosiniak-Kamysz i kpt. Magdalena Boryc-Krakowian, wdowa po tragicznie zmarłym pilocie Macieju Krakowianie. Jednostkom nadano imię „Husarz”.
Jak podkreślił konferansjer podczas wydarzenia, to „lotnicy wybrali na matkę chrzestną samolotów Paulinę Kosiniak-Kamysz”, żonę szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. Z kolei na jej prośbę, symbolicznego chrztu maszyn dokonała wspólnie z wdową po pilocie Macieju „Slabie” Krakowianie, również służącą w Wojsku Polskim, doktor kpt. Magdaleną Boryc-Krakowian.
W trakcie ceremonii towarzyszył im też gen. dywizji Ireneusz Nowak, Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych.
F-35 w Polsce
Trzy pierwsze z polskich samolotów wielozadaniowych F-35 dotarły do bazy w Łasku 22 maja. Teraz „Husarze” – bo takie imię będą nosiły samoloty – zostają oficjalnie wcielone do Sił Zbrojnych RP.
„To dzień, na który czekaliśmy od lat! Dziś Polska wita swoje F-35” – napisał wcześniej na platformie X szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Wcześniej samoloty odbyły lot po polskim niebie w ramach „Powitania z Polską”. F-35 przeleciały nad Westerplatte, Warszawą, a następnie nad Wzgórzem Wawelskim w Krakowie.
Artykuł jest aktualizowany.