– Jako Europejczyk jestem dumny z tego, co robimy – powiedział Mark Rutte, prezentując najnowszy raport roczny Sojuszu Północnoatlantyckiego. We wszystkich państwach członkowskich wydatki na armię wzrosły, najbardziej w Polsce. Mimo to wobec Paktu coraz bardziej sceptyczny jest prezydent USA Donald Trump.

- NATO radykalnie zwiększa poziom wydatków na obronność.
- W nowym raporcie Sojuszu Północnoatlantyckiego zwrócono uwagę na rekordowe poziomy inwestycji na armię m.in. w Polsce.
- – Kontynuowanie tego istotnego trendu będzie priorytetem w nadchodzących latach – ocenił sekretarz generalny Mark Rutte.
Zeszłoroczny poziom wydatków na obronność w każdym państwie członkowskim Sojuszu Północnoatlantyckiego przekroczył zakładany poziom dwóch proc. PKB. Prymusem okazała się Polska, która w 2025 r. na armię wydała ponad dwa razy więcej (4,3 proc.).
Ponadto europejskie kraje Sojuszu i Kanada zwiększyły wydatki na obronę o 20 proc. w 2025 r. w porównaniu z rokiem poprzednim w ujęciu realnym.
– Liczby w raporcie mówią same za siebie. Dokonaliśmy znaczącego postęp w zakresie inwestycji w obronność, a NATO jest dziś silniejsze niż kiedykolwiek – powiedział szef NATO w Brukseli.
NATO się zbroi. „Nastąpiła realna zmiana w sposobie myślenia”
Podczas konferencji prasowej Mark Rutte wezwał państwa członkowskie do utrzymania takiego tempa. – Kontynuowanie tego istotnego trendu będzie priorytetem w nadchodzących latach – dodał.
Polska i Szwajcaria wspólnie wyszkolą żołnierzy „Niezwykle ciekawy system”
Holenderski polityk przypomniał także ustalenia ze szczytu w Hadze – państwa Sojuszu zgodziły się po raz pierwszy od dekady na zwiększenie inwestycji w obronność do pięciu proc. PKB.
– Przez długi czas europejscy sojusznicy i Kanada byli nadmiernie uzależnieni od amerykańskiej potęgi militarnej. Nie braliśmy wystarczającej odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo. Ale nastąpiła realna zmiana w sposobie myślenia. Jako Europejczyk jestem dumny z tego, co robimy – z ogromnego postępu, jaki osiągamy – dodał Mark Rutte.
Odnosząc się do raportu, sekretarz generalny napisał później na platformie X, że 2025 r. był przełomowy dla NATO.
„Podjęliśmy kluczowe decyzje, które będą kształtować przyszłość naszego Sojuszu w nadchodzących latach. W ciągle zmieniającym się świecie nieustannie się dostosowujemy, aby zapewnić sobie gotowość i zdolność do zapewnienia bezpieczeństwa miliardowi naszych obywateli” – dodał Mark Rutte.
Trump krytykuje NATO
Dużo większy sceptycyzm wobec Sojuszu Północnoatlantyckiego wyraża Waszyngton. Od kilku tygodni amerykański prezydent krytykuje państwa członkowskie za brak zaangażowania w wojnę w Iranie.
„Państwa NATO nie zrobiły absolutnie nic, by pomóc w walce z tym oszalałym państwem, obecnie zdziesiątkowanym militarnie” – napisał Donald Trump na platformie Truth Social. Dodał też, że Stany Zjednoczone „nigdy nie zapomną tego ważnego momentu w historii”. Wcześniej republikanin wielokrotnie określał Sojusz „papierowym tygrysem”, który byłby niczym bez zaangażowania USA.
Trump o negocjacjach z Iranem: Błagają nas o porozumienie
Na krytykę pośrednio odpowiedział sekretarz generalny.
- Bez obecnej administracji Stanów Zjednoczonych i obecnego prezydenta, myślę, że nigdy nie udałoby się zrealizować zobowiązania do przeznaczania pięciu proc. naszego PKB na obronność, wliczając w to 3,5 proc. na podstawową obronność – mówił. Jednocześnie Mark Rutte zaznaczył, że pomimo znacznego zwiększenia wydatków na obronność, nadal istnieją obszary wymagające udoskonalenia.
