Reklama

Irytacja w stolicach Europy po słowach szefa NATO o Trumpie

Reklama

Poparcie przez sekretarza generalnego NATO Marka Rutte amerykańskiej interwencji w Iranie wywołało rozdrażnienie w europejskich stolicach. Irytację wzbudziły zwłaszcza słowa sugerujące, że kraje Starego Kontynentu „zjednoczą się”, by odpowiedzieć na wezwanie Donalda Trumpa do pomocy w zapewnieniu bezpiecznej żeglugi przez cieśninę Ormuz.

Mark Rutte
Mark Rutte (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Sekretarz generalny NATO Mark Rutte poparł interwencję USA w Iranie. Opinia ta wzbudziła irytację w europejskich stolicach. 
  • Kraje europejskie nie chcą dołączać do armady w cieśninie Ormuz. 
  • Teheran zapowiedział wznowienie tranzytu przez ten kluczowy szlak morski. Jednak zezwolenie obejmuje jedynie jednostki, których Teheran nie uzna za wrogie.

Reklama

Zaniepokojenie w europejskich stolicach z powodu rosnących cen ropy i gazu w następstwie wojny na Bliskim Wschodzie mocno kontrastuje z wypowiedziami Rutte, który przyjął strategię uspokajania i chwalenia Trumpa, by utrzymać zaangażowanie USA w NATO.

Jak fundusze ograły państwo. Wielkie przejęcie na rynku aptek

Rutte uspokaja Trumpa

Robi to, aby uczynić cały świat bezpiecznym – powiedział Rutte o decyzji Trumpa o zbombardowaniu Iranu.


Reklama

Odniósł się także do żądania lidera USA, aby sojusznicy z NATO dołączyli do armady eskortującej statki przez cieśninę Ormuz, którą Iran zablokował.


Reklama

To logiczne, że kraje europejskie potrzebują kilku tygodni, aby się zjednoczyć – ocenił.

Irytacja w europejskich stolicach

Między innymi te uwagi nie spodobały się w europejskich stolicach. Według „Financial Times”, który powołuje się na źródła wśród unijnych dyplomatów, takie wypowiedzi pogłębiają napięcia w ramach NATO dotyczące tego, jak daleko można posunąć się w ustępstwach wobec Trumpa.


Reklama

– To stawia nas w naprawdę niezręcznej i niewygodnej sytuacji – powiedział jeden z dyplomatów UE. – Chcemy wykazać dobrą wolę, ale prawdą jest również to, że nie jesteśmy w stanie zaangażować się (w konflikt – przyp. red.) w żaden sposób – dodał.


Reklama

Europejscy dyplomaci, z którymi rozmawiał „Financial Times” przyznali, że nie ma potrzeby krytykować Trumpa, ale nie trzeba się też zgadzać na udział w wojnie.

W zeszłym tygodniu kraje UE, z których zdecydowana większość jest również członkami NATO, nie zgodziły się na wezwanie Trumpa dotyczące cieśniny Ormuz. Szefowa dyplomacji Wspólnoty Kaja Kallas powiedziała o konflikcie: – To nie jest nasza wojna.

Zakaz telefonów zmienił życie w holenderskich szkołach


Reklama

Iran przywraca żeglugę przez cieśninę Ormuz?

We wtorek „Financial Times” poinformował także, że Iran skierował notę do państw członkowskich Międzynarodowej Organizacji Morskiej o wznowieniu tranzytu przez cieśninę Ormuz. W liście podkreślono, że przez kluczowy szlak morski przepłyną statki, których Teheran „nie uzna za wrogie”.

Irańskie władze doprecyzowały w nocie, że „statki, sprzęt i wszelkie mienie należące do Stanów Zjednoczonych lub Izraela, a także innych uczestników agresji, nie kwalifikują się do korzystania z prawa do niewinnego lub nieagresywnego przepływu”.


Reklama