Reklama
Reklama
Reklama

Tusk o decyzji prezydenta. Wytknął mu „pogardę dla ludzi”

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej, która po raz pierwszy w historii Polski umożliwiłaby formalizację związków partnerskich, także jednopłciowych. Decyzję ostro krytykują politycy koalicji rządzącej, w tym premier Donald Tusk.

Donald Tusk, Krzysztof Gawkowski, Władysław Kosiniak-Kamysz
W pierwszym rzędzie: premier Donald Tusk (L), wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (C) oraz wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski (P) na sali plenarnej Sejmu. 17 lipca 2026 r. (fot. Marcin Obara / PAP)
  • Nawrocki argumentuje, że ustawa naruszałaby konstytucyjną definicję małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny (art. 18 konstytucji).
  • Tusk, Kosiniak-Kamysz, Gawkowski i inni politycy koalicji mówią o „pogardzie” i „hańbie”, zapowiadając powrót projektu do Sejmu.
  • Prawica popiera decyzję prezydenta – szef jego gabinetu deklaruje gotowość podpisania innej, węższej ustawy dotyczącej spraw administracyjnych.

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

Prezydent Karol Nawrocki zawetował w piątek rządową ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu, a także ustawę ją wprowadzającą. W nagraniu opublikowanym na platformie X prezydent tłumaczył, że jako strażnik konstytucji nie mógł zaakceptować przepisów, które – jego zdaniem – godziłyby w szczególny status małżeństwa zapisany w art. 18 konstytucji.

Ustawa zakładała, że dwie pełnoletnie osoby mogłyby zawrzeć przed notariuszem umowę rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego, regulującą m.in. wspólność majątkową, obowiązek alimentacyjny, prawo do mieszkania, dostęp do informacji medycznej czy kwestie pochówku. Do umowy można było dołączyć aneks z testamentami obu stron. Projekt, dopuszczający formalizację związków partnerskich, w tym jednopłciowych, jako pierwszy w historii Polski przeszedł przez obie izby parlamentu.

Reklama
Reklama

Donald Tusk o decyzji prezydenta

Decyzja prezydenta spotkała się z natychmiastową i ostrą krytyką ze strony polityków rządzącej koalicji. Premier Donald Tusk ocenił, że weto to wyraz pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia oraz normalnego życia.

– Sprawa jest bardzo uderzająca. Ustawa o statusie osoby najbliższej była takim ciężko wypracowanym kompromisem, który miał na celu ułatwienie życia w sumie milionom Polek i Polaków, bo przecież mówimy o związkach nieformalnych nie tylko par jednopłciowych, ale także setek tysięcy ludzi, którzy żyją w tych związkach z różnych powodów. To ich wybór, ich życie – powiedział premier w Sejmie.

Donald Tusk dodał, że ustawa nie była „radykalna czy ideologiczna”, a jej celem była pomoc ludziom i uczynienie ich życia lżejszym.

– Jestem bardzo zły, bo to było absolutne minimum, na które wszyscy pracowaliśmy. Jeśli prezydent Nawrocki uważa, że to jest z jakiegoś powodu niedopuszczalne, to trudno sobie wyobrazić, żeby jakakolwiek wersja znalazła akceptację prawej strony i prezydenta Nawrockiego – kontynuował szef rządu.

Reklama
Reklama

– Tak naprawdę to już od wielu lat jest ten spektakl. Czy to jest prezydent Nawrocki, czy prezes Kaczyński. Czy naprawdę uważacie, że wasz model życia jest idealny i że wszyscy w Polsce powinni żyć tak, jak wy? Chyba każdy ma prawo do swoich decyzji na temat swojego osobistego życia. To jest przekroczona pewna granica – podsumował Donald Tusk.

Podobnie wypowiedział się wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, według którego prezydent zablokował dobre zmiany, wybierając politykę zamiast ułatwiania ludziom życia.

Jeszcze ostrzej zareagował wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, który mówił o hańbie i upokorzeniu tysięcy Polek i Polaków. Głos zabrali też m.in. rzecznik rządu Adam Szłapka, szefowa MEN Barbara Nowacka, wiceminister obrony Cezary Tomczyk oraz marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, która nazwała decyzję prezydenta skrajnie ideologiczną.

Reklama
Reklama

Ustawa o statusie osoby najbliższej. Krytyka także od Razem

Do sprawy odniósł się również współprzewodniczący Partii Razem Adrian Zandberg, zarzucając prezydentowi obsesję ideologiczną kosztem zwykłych ludzi. Najdalej idącą ocenę sformułował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który mówił o skrajnym cynizmie i ideologicznym odwecie na obywatelach, podkreślając, że ustawa miała rozwiązywać codzienne, ludzkie problemy, takie jak dostęp do informacji medycznej czy prawo do pochówku bliskiej osoby.

Odmiennego zdania jest prawica, która pozytywnie ocenia weto. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker podkreślił, że zawetowane przepisy tworzyły w istocie nową instytucję prawną zbliżoną do małżeństwa. Zapewnił jednocześnie, że prezydent jest gotów podpisać ustawę o statusie osoby bliskiej, o ile nie będzie ona naruszać konstytucyjnej ochrony małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Szefernaker dodał, że tego samego dnia Nawrocki podpisał dziewięć innych ustaw. Politycy koalicji zapowiadają, że w Sejmie znajdzie się większość zdolna ponownie przeprowadzić projekt przez parlament.

Reklama
Reklama