Reklama
Reklama
Reklama

Xiaomi 14 Pro z większą baterią. Wydłużanie życia starszych modeli receptą na kryzys

xiaomi-17t-pro-230
Xiaomi 17T Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Rosnące ceny podzespołów, z naciskiem na moduły pamięci, to niekończąca się opowieść 2026 r. Producenci próbują różnych sztuczek, aby w jakiś sposób uwolnić klientów od podwyżek (nie wszyscy), a najnowsze doniesienia pokazują, że Xiaomi może mieć jeszcze lepszy pomysł. 3-letni flagowiec Xiaomi 14 Pro ma dostać nową baterię, a tym samym – nowe i dłuższe życie. Czy to nowy pomysł na kryzys?

Ceny modułów pamięci z kwartału na kwartał biją kolejne rekordy, co stawia producentów smartfonów w trudnej pozycji. Albo mogą oszczędnie wprowadzać nowości ze znacznie wyższą ceną, albo próbować manewrować specyfikacją urządzeń, aby nieco zaoszczędzić na produkcji i nie podnosić drastycznie ceny, ale też nie dać kupującym wyraźnie słabszego sprzętu. 

Najnowsze doniesienia wskazują, że Xiaomi może mieć pomysł na trzecią opcję. Jest to wydłużenie życia starszych modeli, które są od dłuższego czasu na rynku.

Na rynku mamy różne ścieżki pokazywania nowych smartfonów w 2026 r.

Sony Xperia 10 VIII (fot. Sony)

Za najbardziej, powiedzmy sobie wprost, chamski sposób prezentowania nowych smartfonów trzeba uznać to, co zrobiło Sony przy okazji premiery Xperii 10 VIII. Dostaliśmy dokładnie ten sam smartfon co przed rokiem, ale droższy o 700 zł.

Reklama
Reklama

Nieco więcej zrobił Samsung, bo w Galaxy S26 FE dostaliśmy przynajmniej nowy procesor, symbolicznie zmieniły się wymiary obudowy oraz pojawiły się nowe funkcje. Choć te można było dodać w formie aktualizacji. W zależności od wersji pamięci Samsung wycenił zmiany na dodatkowe 250, 300 lub 800 zł. 

Samsung Galaxy S26 FE (fot. Samsung)

Na ciekawy, moim zdaniem, zabieg zdecydował się Xiaomi przy premierze serii Redmi Note 17. Specyfikacja smartfonów została w niektórych miejscach obniżona, ale w taki sposób, że przeciętny użytkownik tego nie zobaczy. Aparat o rozdzielczości 50 Mpix będzie robić praktycznie takie same zdjęcia jak ten o rozdzielczości 200 Mpix, a brak certyfikatu zgodności z militarną normą odporności wcale nie oznacza, że obudowa stała się bardziej delikatna.

Za to wyraźnie powiększone zostały baterie i nie oszukujmy się, to jest dla wielu kupujących znacznie mocniejszy argument niż użyty procesor. A dzięki temu udało się utrzymać, a nawet minimalnie zmniejszyć ceny względem modeli sprzed roku. 

Gdzieś z boku patrzy sobie na to Google, który wyraźnie podniósł ceny Pixela 11 Pro XL, za to minimalnie obniżył ceny Pixela 11 i 11 Pro. A do tego lekko poprawił niektóre elementy specyfikacji. 

Reklama
Reklama

Dreame przesadził z ekspansją. Firma wpadła w tarapaty

Xiaomi chce wydłużyć życie Xiaomi 14 Pro. Smartfon dostanie nową baterię

Xiaomi 17T Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Pod pseudonimem Ice Universe kryje się człowiek odpowiedzialny za jedne z najbardziej wiarygodnych przecieków w świecie smartfonów. W serwisie X opublikował wpis mówiący, że Xiaomi 14 Pro ma dostać ulepszoną baterię o pojemności 5140 mAh. To o 260 mAh więcej, niż w oryginalnym ogniwie. Nie wiadomo, czy poza pojemnością zmieni się technologia wewnątrz baterii. 

Ruch Xiaomi ma być sposobem na wydłużenie życia smartfonu i jest to dobry pomysł, ale to da się zrobić lepiej. Możliwość wymiany baterii w smartfonie na nową i w dodatku większą pozwoli zachować klienta u siebie. Może nie kupi on nowego, droższego smartfonu marki, ale przynajmniej nie pójdzie do konkurencji. Tylko teraz – jak na tym kliencie zarobić?

Test Amazfit Cheetah 2 Ultra. Najbrzydszy zegarek, jaki mi się spodobał

Pomysł Xiaomi jest dobry, ale wymaga rozbudowania

Gdybym miał władzę głównego marketingowca marki takiej jak Xiaomi, odpowiednio rozbudowałbym pomysł na nową baterię w starszym smartfonie. Mówimy tu o 3-letnim modelu, więc wymiana byłaby serwisem pogwarancyjnym. Przede wszystkim rozszerzyłbym to o więcej modeli. Niekoniecznie musi to być długa lista, ale 3-4 najpopularniejsze smartfony byłyby jak znalazł.

Reklama
Reklama

Wymiana baterii powinna być przystępna cenowo, ale opakowana dodatkami. Skoro już klient przychodzi do serwisu, niech dokupi etui albo słuchawki, a najlepiej od razu odkurzacz albo hulajnogę. Wszystko z odpowiednim, łączonym rabatem. Klient pozostanie w firmie, a przy okazji coś dokupi.

Tu dobrym przykładem mogą być dni serwisowe Huawei. Swoją drogą, znowu działają. W każdą ostatnią środę, czwartek i piątek miesiąca można za darmo skorzystać z naprawy pogwarancyjnej z rabatem w wysokości 100 zł (naprawa do 100 zł jest darmowa), a przy okazji za darmo dostać folię na ekran smartfonu lub zegarka oraz skorzystać z czyszczenia słuchawek, wraz z wymianą końcówek. A do tego są do dostania kody rabatowe na zakupy. 

W podobny sposób widziałbym to w przypadku Xiaomi.

Najpopularniejsze smartfony na świecie. Dwie marki stale rosną w siłę

Flagowiec sprzed lat to nadal może być świetny smartfon. Najsłabszym ogniwem jest bateria

vivo X80 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Pomysł przedłużania życia starszych smartfonów brzmi dobrze i to coś, co powinno rozszerzyć się również na innych producentów. Starsze modele, szczególnie flagowe, to nadal są bardzo dobre urządzenia. 

Ich głównym problemem może być bateria. Czy to podczas dłuższego leżakowania, czy intensywnego użytkowania, jej pojemność nie jest już taka, jak w momencie premiery. To zdecydowanie pierwsza rzecz do wymiany. O ile ekran jest cały, tym urządzeniom często kompletnie niczego nie brakuje.

OnePlus 9 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Zastanawiam się, jakie starsze modele sam posiadam i smartfony takie jak X80 Pro, Vivo X100 Pro czy OnePlus 10 Pro to nadal są świetne urządzenia. Jedynie bateria jest tym, co warto w nich wymienić. Czy odstają czymś od współczesnych modeli? Na pewno ekranem, który nie jest tak jasny. Nie powiedziałbym, że różnica w jakości obrazu będzie mocno odczuwalna, ale jasność w pełnym słońcu nie będzie tak dobra. Choć nadal pozostaje w pełni wystarczająca.

Huawei P30 Pro (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Różnica wydajności podczas codziennego użytkowania może być niezauważalna (choć warto przeczyścić pamięć ze zbędnych rzeczy), ale to też zależy od producenta. O ile nie zepsuł po drodze żadnej aktualizacji oprogramowania, starsze modele nadal potrafią działać jak złoto. Jakość zdjęć niewiele poszła do przodu. O ile nie bierzemy pod uwagę topowych fotograficznych modeli. Nawet moc ładowania baterii jest więcej niż solidna. Choćby we wspomnianym OnePlusie 10 Pro mamy 80 W przewodowo i 50 W bezprzewodowo, a mówimy o modelu z 2022 r. Apple, Google i Samsung nie mają tego nawet w 2026 r. i nie będą mieć w 2027 r. 

Reklama
Reklama

Kto wie, skoro do sklepów wracają starsze modele kart graficznych, może to samo stanie się ze smartfonami? Gdyby do sprzedaży wróciły flagowce sprzed 2-3 lat z odpowiednio dobrą ceną, mogłyby szybko znikać z półek. 

Może zainteresuje Cię:

Źródła: Zero.pl, @UniverseIce
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz
Reklama
Reklama