Mundial, który ma być świętem futbolu, w Meksyku staje się także symbolem narastającego napięcia społecznego. W dniu inauguracji turnieju różne grupy zawodowe zapowiadają protesty, blokady i demonstracje w stolicy kraju.

- Mundial w Meksyku jeszcze się nie rozpoczął, a już wywołuje falę zapowiadanych protestów. Różne grupy chcą sparaliżować stolicę w dniu otwarcia, blokując drogi i okolice lotnisk.
- Rolnicy sprzeciwiają się importowi kukurydzy ze Stanów Zjednoczonych. Twierdzą, że tanie ziarno obniża ceny i prowadzi gospodarstwa do ryzyka bankructwa.
- Do protestów dołączają przewoźnicy i nauczyciele, wskazując na przestępczość, koszty oraz niskie płace. Rząd zapowiada dialog, który ma ograniczyć napięcia przed startem turnieju.
Mistrzostwa świata w piłce nożnej w Meksyku jeszcze się nie rozpoczęły, a już stały się punktem zapalnym dla protestów. W dniu otwarcia imprezy różne środowiska zapowiadają sparaliżowanie stolicy kraju, wykorzystując globalne zainteresowanie wydarzeniem, by nagłośnić własne postulaty.
Planowane demonstracje mają objąć drogi, kluczowe węzły komunikacyjne, a nawet okolice lotnisk. W centrum napięć znalazła się nie tylko polityka rządu, ale też wieloletnie problemy gospodarcze i społeczne.
Rolnicy kontra import i presja rynku
Jedną z najbardziej zmobilizowanych grup są rolnicy, którzy protestują przeciwko polityce importu kukurydzy. Meksyk, mimo że historycznie uznawany jest za jej kolebkę, w dużej mierze opiera dziś rynek na ziarnie sprowadzanym ze Stanów Zjednoczonych.
Według protestujących napływ taniej kukurydzy doprowadził do przepełnienia magazynów i spadku cen, co uderza bezpośrednio w lokalne gospodarstwa. W ich ocenie sytuacja zbliża wielu producentów do granicy bankructwa, a brak interwencji państwa tylko pogłębia kryzys.
Lider jednego ze stanowych związków rolników, Baltazar Valdez Armentia, ostrzegł, że jeśli rozmowy z rządem zakończą się fiaskiem, protesty w dniu inauguracji mundialu mogą sparaliżować kraj.
Transport pod presją przemocy i kosztów
Do zapowiadanych blokad chcą dołączyć również przewoźnicy. W ostatnich latach wielokrotnie organizowali oni akcje protestacyjne na głównych trasach prowadzących do Meksyk, zwracając uwagę na rosnące koszty prowadzenia działalności oraz narastający problem przestępczości.
Kierowcy wskazują przede wszystkim na napady, wymuszenia i brak skutecznych działań państwa w zakresie poprawy bezpieczeństwa na drogach. Ich zdaniem codzienna praca stała się coraz bardziej ryzykowna, a presja ekonomiczna – trudna do udźwignięcia.
Nauczyciele i spór o reformy
Wśród grup zapowiadających protesty są także związki nauczycielskie. Ich postulaty dotyczą przede wszystkim podwyżek wynagrodzeń, poprawy warunków pracy oraz zmian w systemie emerytalnym i edukacyjnym.
Nauczyciele planują marsze i blokady w dniu rozpoczęcia turnieju, podkreślając, że ich sprzeciw wobec reform narasta od miesięcy. W ich ocenie obecna polityka państwa nie odpowiada na realne potrzeby systemu oświaty.
Prezydentka Meksyku Claudia Sheinbaum zapowiedziała dialog i próbę wypracowania porozumienia jeszcze przed startem turnieju, podkreślając, że rząd nie zamyka się na rozmowy z protestującymi grupami.
„Madres buscadoras” i dramat zaginięć
Szczególny wymiar społeczny mają działania tzw. „madres buscadoras”, czyli matek osób zaginionych. Ich protesty od lat zwracają uwagę na skalę problemu zaginięć w Meksyku, a mundial ma stać się kolejną okazją do nagłośnienia sprawy.
Aktywistki planują zgromadzić się przed stadionem w Estadio Azteca tuż przed ceremonią otwarcia turnieju. W ramach protestu przygotowano m.in. koszulki z liczbą 133 tys., symbolizującą – według organizatorek – liczbę osób zaginionych od 1952 roku.
Podczas wcześniejszych demonstracji pojawiały się hasła mówiące o „mistrzostwach Meksyku w zaginięciach” i apelu, by nie ignorować bólu rodzin zaginionych.
Turniej, który ma przyciągnąć miliony
Mistrzostwa świata odbędą się w dniach 11 czerwca – 19 lipca i po raz pierwszy zostaną zorganizowane wspólnie przez trzy kraje: Meksyk, Stany Zjednoczone i Kanadę.
W Meksyku mecze zaplanowano w trzech miastach – Meksyk, Guadalajarze oraz Monterrey. Dla kraju będzie to trzeci raz w historii, gdy pełni rolę gospodarza mundialu, po turniejach z 1970 i 1986 r.
Według szacunków meksykańskiego ministerstwa turystyki impreza może przyciągnąć nawet 5,5 mln turystów. Jednak zamiast wyłącznie sportowego święta, turniej już teraz staje się także sceną dla społecznych napięć, które mogą wybrzmieć szczególnie mocno w dniu jego inauguracji.