
Wyobraźmy sobie, że mamy numer telefonu od 16 lat, w tym od czterech w sieci Plus, a ktoś podpisuje umowę na ten sam numer w sieci Play. Zaczynamy dostawać wiadomości i połączenia od obcych osób, które próbują się skontaktować z inną osobą i od tygodnia nikt z tym nic nie robi. Brzmi kuriozalnie? Taka sytuacja dotknęła jednego z klientów.
- Klient sieci Plus zaczął dostawać wiadomości i telefony kierowane do zupełnie obcej osoby.
- Okazało się, że tydzień wcześniej w sieci Play została zawarta nowa umowa abonamentowa z klientką, która otrzymała ten sam numer telefonu.
- Teoretycznie taka sytuacja może mieć miejsce, choć jej wykonanie przy pomocy systemów operatora jest bardzo trudne.
Jeśli coś wydaje się niemożliwe, to wcale nie oznacza, że nie da się tego zrobić. Do takiej sytuacji doszło w sieci Play, w której została zawarta umowa na numer telefonu, który od lat działa w Plusie. Choć sprawę udało się rozwiązać, jest to ewenement, który warto dokładnie wyjaśnić. Szczególnie że frustracja klienta jest w tym przypadku w pełni zrozumiała. W końcu przez tydzień nie mógł normalnie korzystać z telefonu.
Numer w Plusie zaczął działać w Play, choć nikt go tam nie przenosił
Sprawę swojego numeru, który z dnia na dzień zaczął działać w dwóch sieciach komórkowych nagłośnił pan Amadeusz w serwisie X. Jak napisał, użytkuje go od 16 lat, w tym od czterech w sieci Plus. Tydzień temu w sieci Play została zawarta umowa abonamentowa na identyczny numer telefonu. Wtedy się zaczęło.
Na numer w Plusie zaczęły przychodzić wiadomości marketingowe z Play, a także wiadomości prywatne, nie mówiąc już o połączeniach od zupełnie obcych osób. Numer został też aktywowany w komunikatorze WhatsApp i tam też zaczęły pojawiać się wiadomości od zupełnie obcych osób.
Trudno wyobrazić sobie taką sytuację, kiedy nasz telefon nagle zostaje zalany wiadomościami i telefonami do innej osoby.
Cała sprawa została opisana w serwisie X przez klienta, którego to spotkało.
Przypomina to sytuację aktora Przemysława Sadowskiego, który lata temu w programie HBO na Stojaka opowiadał historię, w której w nowym mieszkaniu podłączył telefon stacjonarny, do którego został przypisany numer warszawskiego szpitala psychiatrycznego. Tak do prywatnego mieszkania zaczęli dzwonić ludzie próbujący dodzwonić się do szpitala. Choć był to stand-up, ta historia wydarzyła się naprawdę (zostało to zweryfikowane i potwierdzone przez pracowników telekomu) i teraz mamy jej nową odsłonę, tylko w wersji komórkowej.
Play rozwiązał problem klienta, czyli presja ma sens
Sprawa trwała długo, bo ponad tydzień i nabrała rozpędu dopiero po opisaniu jej w mediach społecznościowych.
Z mojego doświadczenia z pracy u operatora wiem, że trudno jest znaleźć chętnych do realizacji takiego zgłoszenia, co jest problemem nie tylko Play i nie usprawiedliwia tak długiego czasu reakcji.
Jak udało nam się dowiedzieć w sieci Play, sprawa problematycznego numeru została już rozwiązana.
Jest to jednostkowy przypadek, wynikający z niewłaściwego oznaczenia dostępności numeru. Numer, który został wcześniej przeniesiony do innej sieci pozostawał w puli dostępnych numerów Play i został ponownie aktywowany pod koniec października br.
Bardzo przepraszamy za zaistniałą sytuację. Skontaktowaliśmy się z klientem, aby wyjaśnić okoliczności oraz osobiście przeprosić. Numer został u nas wyłączony i nie jest już aktywny.
- przekazał Zero.pl operator sieci Play.
Rosyjski scam w reklamach na Facebooku. Brzoska nie odpuszcza
Ten sam numer nie może działać w dwóch sieciach? To patrz teraz...
Czy ten sam numer może działać jednocześnie w dwóch sieciach? Patrząc od strony praktycznej wydaje się to niemożliwe. Teoretycznie da się to wytłumaczyć.
Numer telefonu, czyli MSISDN, nie jest jedynym parametrem przypisanym do usługi. Obok niego istnieje numer IMSI, czyli stały, unikatowy identyfikator w sieci operatora. MSISDN można opisać jako odpowiedź na pytanie – pod jaki numer zadzwonić? Podczas gdy IMSI jest przepustką do sieci operatora i odpowiada na pytanie – w jakiej siedzi ma działać?
Podczas przenoszenia numeru do innego operatora zachowujemy swój numer telefonu MSISDN, ale dostajemy nowy numer IMSI. Typowy dla danej sieci i jest on zaszyty w karcie SIM oraz widoczny w systemach operatora. Czysto teoretycznie można mieć ten sam numer telefonu i dwie karty SIM z różnym numerem IMSI, u dwóch zupełnie różnych operatorów.
Tysiąc piosenek w kieszeni. Jak iPod uratował Apple
W praktyce jest to bardzo trudne do wykonania. W typowej sytuacji, kiedy udajemy się do operatora w celu zawarcia umowy, system sprzedażowy podstawia losowe numery telefonu, spośród których klient czasem może sobie wybrać ten, który najbardziej mu się podoba. Teoretycznie istnieją jeszcze usługi tzw. złotych numerów składających się z prostych ciągów cyfr.
Na ogół sprzedawca nie ma możliwości wpisania ręcznie dowolnego numeru telefonu podczas zawierania umowy. To zazwyczaj wymaga wyższych uprawnień dostępu do systemów operatora.
A skąd biorą się aktualnie dostępne numery telefonów?
Kiedy z różnych powodów numer zostaje dezaktywowany w wyniku np. rezygnacji klienta, po pewnym okresie trafia do puli numerów. Teoretycznie dzieje się to po 90 dniach, w praktyce raz zdarza się to raz wcześniej, raz później. Numer zawsze trafia do puli numerów macierzystego operatora.
Poseł Sachajko używa okularów z prompterem. Nietypowy sprzęt wywołał emocje
Czyli jeśli mamy numer w Play, przeniesiemy go do Plusa i po latach zdezaktywujemy, zostanie on zwrócony do Play i po czasie zostanie przypisany nowemu klientowi. W tym przypadku w wyniku błędu stało się to bez wcześniejszej dezaktywacji numeru.
Może zainteresuje Cię:

