
– Prezydent Karol Nawrocki wybiera się do Miami i na tym etapie nie zamierza zmieniać planów – przekazał prezydencki minister Marcin Przydacz. Na szczyt G20 na Florydzie zaproszenie otrzymał także Władimir Putin. – Gdyby to od nas zależało, Rosja powinna być izolowana na wszelkich międzynarodowych forach – dodał.
- Władimir Putin został zaproszony przez USA na grudniowy szczyt G20 na Florydzie – poinformował w środę sekretarz stanu Marco Rubio.
- Rosyjski dyktator nie potwierdził jeszcze swojej obecności. W Miami obecny będzie za to polski prezydent Karol Nawrocki.
- Jak zachowa się podczas potencjalnego spotkania z Putinem?
– Nam się to nie podoba – mówił o fakcie zaproszenia dla Putina w rozmowie z Wirtualną Polską Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.
Jak jednak zaznaczył, „my na szczyt G20 zostaliśmy doproszeni na zasadzie gościa i nie jest naszą rolą wskazywanie uczestnikom formatu, kto powinien być jego częścią”. – Gdyby to od nas zależało, Rosja powinna być izolowana na wszelkich międzynarodowych forach – dodał.
Propozycja Trumpa zdenerwowała Zełenskiego. Żartobliwa odpowiedź ukraińskiego prezydenta
Szef BPM był dopytywany, czy prezydent Nawrocki pojedzie do Miami bez względu na to, że będzie tam Putin — ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Karny za zbrodnie wojenne w Ukrainie. Przydacz podkreślił, że Putin „powinien odpowiedzieć za swoje zbrodnie”.
Zaznaczył zarazem, że Polska będzie uczestniczyć w szczycie G20, bo jest to „w naszym interesie”.
– Pan prezydent wybiera się więc do Miami i na tym etapie nie zamierza zmieniać planów – podkreślił szef BPM. Dodał, że G20 nie jest jedynym formatem, w którym Polska zasiada z państwami, z którymi się nie zgadza.
Przydacz: będziemy o tym rozmawiać z naszymi sojusznikami
Przydacz powiedział, że nie sądzi, żeby między Putinem – jeżeli ten rzeczywiście przyjedzie do USA – a prezydentem Nawrockim doszło do interakcji. – Jeśli rosyjski przywódca rzeczywiście będzie zamierzał przyjechać, a nie tylko zostanie zaproszony, będziemy o tym rozmawiać z naszymi europejskimi i euroatlantyckimi sojusznikami – dodał szef prezydenckiego BPM.
Podkreślił ponadto, że zaproszenie Polski do gościnnego udziału w tegorocznym szczycie „pokazuje rosnącą rolę” naszego kraju, który zabiega obecnie o swoją stałą obecność w tym formacie.
Przydacz wyraził nadzieję, że dyplomatycznie uda się wypracować zaproszenie na przyszłoroczny szczyt pod przewodnictwem Wielkiej Brytanii, „chyba że wcześniej całe G20 zgodzi się na rozszerzenie” formatu o Polskę.
Rosja i G20
USA już w kwietniu poinformowały, że Rosja jako członek grupy zostanie zaproszona zarówno na spotkania ministerialne, jak i szczyt przywódców. Kreml potwierdził wówczas otrzymanie zaproszenia, pozostawiając decyzję o tym, kto będzie ją reprezentował, na później.
W ostatnich tygodniach temat powrócił w kontekście ewentualnego spotkania Putina z Zełenskim. We wrześniu ukraiński prezydent deklarował, że jest gotów spotkać się z rosyjskim przywódcą podczas szczytu G20, jeśli Putin zostanie zaproszony.
Kreml odrzucił jednak możliwość takiego spotkania w Miami, a rzecznik Dmitrij Pieskow przekazał, że Putin jest gotów rozmawiać z Zełenskim w Moskwie.
Trump miał odrzucić propozycję rozejmu. Chce nowych bombardowań
Sam Trump 22 września, pytany o możliwość spotkania z Putinem w Miami, nie wykluczył takiego scenariusza, ale nie potwierdził, że rosyjski przywódca pojawi się na szczycie. Powiedział jedynie, że Putin jest gotowy się spotkać i że jego zdaniem zarówno on, jak i Zełenski chcą zakończenia wojny.
Utworzona w 1999 r. grupa G20 zrzesza 19 największych gospodarek narodowych — m.in. USA, Niemcy, Francję, Chiny, Japonię, Indie i Rosję, oraz Unię Europejską i Unię Afrykańską (od 2023 r.). Jej członkowie odpowiadają za ok. 85 proc. światowego PKB i ponad 75 proc. światowego handlu. G20 nie ma prawnych kryteriów doboru członków, nie ma też stałych struktur.