Według najnowszych danych, udostępnionych przez ukraińskich wojskowych i lokalnych ekspertów, szereg tamtejszych jednostek frontowych wykorzystuje drony i roboty do ok. 80 proc. operacji logistycznych. Bezzałogowce zaczęły zastępować tradycyjne pojazdy i piechotę.

- Ukraina zrewolucjonizowała logistykę frontu, robotyzując nawet 80 proc. dostaw i zastępując żołnierzy m.in. autonomicznymi dronami.
- Bezzałogowce przełamują rosyjskie „strefy śmierci”, zapewniając szybkie, ciche i bezpieczne dostawy tam, gdzie tradycyjne konwoje byłyby natychmiast niszczone.
- Cyfrowy system logistyczny oparty na SAP tworzy przewagę technologiczną, dając dowódcom pełny obraz zasobów w czasie rzeczywistym i radykalnie przyspieszając decyzje.
Wojna na Ukrainie stale zmienia tradycyjne, obowiązujące od lat podejście do armijnej logistyki. Kijów wyznacza nowe standardy, a najświeższe dane jasno wskazują, że obecny model zaopatrywania jednostek frontowych stosowany choćby przez Sojusz Północnoatlantycki powinien być jak najszybciej zmodyfikowany.

Dron lądowy MAUL wykorzystywany przez ukraiński Pierwszy Samodzielny Batalion Medyczny. Źródło: oboronka.mezha.ua
Kijów wybiera robotyzację
Siły logistyczne w każdej armii odpowiadają za zapewnienie ciągłości funkcjonowania jednostek frontowych poprzez organizację zaopatrzenia i utrzymanie wsparcia technicznego. Obecnie na Ukrainie system zarządzania tych jednostek diametralnie różni się od mechanizmów obowiązujących jeszcze w 2022 r. Aktualne dane i ekspertyzy wskazują jasno, że w wielu brygadach Sił Zbrojnych Ukrainy autonomiczne platformy odpowiadają już za około 80 proc. operacji logistycznych.
Obecnie na linii frontu roboty i drony, zarówno te powietrzne, jak i lądowe wykorzystywane są w procesie dostaw amunicji, medykamentów czy nawet ewakuacji rannych żołnierzy z pola walki. Wprowadzenie do służby tego rodzaju maszyn znacząco poprawiło skuteczność transportu niezbędnego dla poszczególnych jednostek sprzętu. Bezzałogowe platformy zmniejszyły także statystyki dotyczące strat żołnierzy i tradycyjnych pojazdów, które jeszcze niedawno wykorzystywane były w tradycyjnym, coraz bardziej śmiercionośnym modelu zaopatrywania jednostek. Warto zaznaczyć, że nowe procedury i rozwiązania są odpowiedzią na rosyjską taktykę inwigilacji i zasadzek na transporty ukraińskiej armii. Rosyjskie działania skutecznie ograniczały dostawy do grup frontowych.
Głównym powodem rosnącej robotyzacji operacji transportowych w pobliżu linii frontu było powstanie licznych tzw. „stref śmierci”, gdzie rosyjskie bezzałogowce prowadziły i prowadzą stały nadzór pola walki, zaminowują drogi i przeprowadzają zasadzki przy użyciu dronów FPV – twierdzą ukraińscy wojskowi.
Nowe standardy logistyczne w ukraińskiej armii jako pierwsza wprowadziła 3 Samodzielna Brygada Szturmowa – to elitarna, ochotnicza jednostka, sformowana w styczniu 2023
r. z weteranów pułku Azow i tamtejszych sił specjalnych. To właśnie batalion logistyczny wspomnianej brygady odpowiada za wprowadzanie innowacji w zakresie wykorzystania platform bezzałogowych w procesach logistycznych.

Bezzałogowy system lądowy TERMIT na wyposażeniu ukraińskiej 3 Samodzielnej Brygady Szturmowej.
Według ukraińskich analityków systemy autonomiczne częściowo lub całkowicie zastąpiły personel wojskowy w kilku innych brygadach toczących najcięższe walki na wschodzie kraju. Roboty i drony obsługiwać mają sektory o obszarze około 20 km kw. Operatorzy działający na tym obszarze wykorzystują m.in. ciężkie wielowirnikowe drony Vampire, nazywane również Baba Jaga. Projekt firmy SkyFall jest wysoko ceniony przez żołnierzy, o czym świadczyć mogą liczby, gdyż według producenta roczna produkcja tych maszyn sięgnęła ok. 100 tys. sztuk (średnia miesięczna produkcja to 8,3 tys. sztuk). Zaprezentowane liczby jasno wskazują, jak istotnym elementem trwającej wojny są tego typu systemy.

Operatorzy dronów BabaJaga i Vampir służący w ukraińskich jednostkach powietrzno-desantowych Sił Zbrojnych Ukrainy.
Warto wspomnieć również o platformach naziemnych, które w ostatnim czasie coraz częściej wykorzystywane są nie tylko do działań bojowych a właśnie do wsparcia procesów logistycznych. Do najpopularniejszych pojazdów zaliczyć można drony TerMiT oraz Ardal, których głównym zadaniem jest dostawa zaopatrzenia i amunicji do najbardziej niebezpiecznych odcinków. Pojazdy tego typu coraz częściej wykorzystywane są także przez medyków pola walki i pełnią funkcję autonomicznych ambulansów. Od miesięcy tego typu konstrukcje potwierdzają swoją skuteczność, czego skutkiem było powołanie w sierpniu 2025 r. 20. Samodzielnego Batalionu Bezzałogowych Kompleksów Naziemnych, który stał się pierwszą jednostką w pełni dedykowaną do obsługi maszyn tego typu.
Dzisiejsza wojna z Rosją pokazała, że o jej przebiegu zadecyduje przewaga technologiczna na polu bitwy.
Wołodymyr Rovenskyi, ukraiński oficer w Wydziale Rozwoju Systemów Naziemnych Dowództwa Systemów Bezzałogowych dla UNITED.
Inspiracja dla Polski
Cały proces logistyczny ukraińskiej armii zarządzany jest obecnie przez oparty na SAP cyfrowy system planowania. Umożliwia on analizę zasobów w czasie rzeczywistym, automatyzację dostaw i podejmowanie decyzji w oparciu o dane w ponad 1000 jednostkach wojskowych. Prace nad systemem trwały trzy lata i testowano go na realnych danych oraz
w warunkach bojowych.
W przyszłości system będzie nadal wdrażany i rozszerzany o nowe funkcje. Pomoże to wprowadzić ujednolicone zasady zarządzania zasobami obronnymi, zwiększyć transparentność procesu decyzyjnego i przyspieszyć pracę całego sektora bezpieczeństwa
i obrony Ukrainy – czytamy w oświadczeniu ukraińskiego MON.
Pomimo wielu zalet i potencjału systemów bezzałogowych ich obsługa wymaga stałych modyfikacji i wsparcia technicznego. Obecnie wiele pojazdów przegrywa z trudnymi warunkami pogodowymi i terenowymi, jakie panują na wschodniej Ukrainie. Zaznaczmy jednak, że obowiązujące standardy panujące w Siłach Zbrojnych Ukrainy wymagają na operatorach pełnej koordynacji działań. Pozwala to na znaczące ograniczenie strat sprzętowych, co w obecnej sytuacji jest dla Ukraińców kluczowe. Ciekawostką może być to, że w wielu przypadkach drony powietrzne są często pewnego rodzaju „przewodnikami” platform lądowych, pomagając im bezpiecznie dotrzeć do wyznaczonego punktu.

Konfigurowalna Autonomiczna Platforma Wielozadaniowa KUNA stworzona przez Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej.
Doświadczenia wojny na Ukrainie starają się wykorzystać także nasze Siły Zbrojne. Przykładem może być konfigurowalna autonomiczna platforma wielozadaniowa „KUNA” oferująca unikalne możliwości w zakresie rozpoznania i wsparcia operacyjnego. Największą zaletą tego systemu według projektantów jest „modułowa, wielozadaniowa struktura, która może być konfigurowana w zależności od dedykowanych zadań”. Za stworzenie tego systemu odpowiada Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej.
