Przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Paweł Kowal rozpoczyna trzydniową wizytę w Stanach Zjednoczonych. Kluczowym celem rozmów z amerykańskimi kongresmenami będzie przekształcenie statusu stacjonujących w Polsce wojsk USA z rotacyjnego na stały oraz zwiększenie liczby żołnierzy.

- Cel misji Kowala to przekształcenie rotacyjnej obecności wojsk USA w Polsce w stałe bazy wojskowe.
- Argumentem za zmianami są wydatki Polski na obronność na poziomie 4,8 proc. PKB, zakupy sprzętu w USA i rola w odstraszaniu Rosji.
- Wizyta zbiega się z uchwałą Sejmu z okazji 250-lecia USA i relacji polsko-amerykańskich.
Paweł Kowal (KO) udaje się do Waszyngtonu w poniedziałek. Podczas trzydniowej wizyty parlamentarzysta spotka się z szefami kluczowych komisji zajmujących się sprawami międzynarodowymi oraz bezpieczeństwem Europy, a także z grupą wpływowych kongresmenów. Rozmowy te mają fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO.
Wizyta posła zbiega się w czasie z podjęciem przez Sejm RP specjalnej uchwały z okazji 250-lecia istnienia Stanów Zjednoczonych oraz relacji polsko-amerykańskich. Paweł Kowal, który jest współautorem tego dokumentu, podkreśla, że choć historyczna rocznica stanowi doskonałą okazję do spotkań dyplomatycznych, to sednem misji pozostają twarde kwestie militarne.
Przewodniczący komisji zamierza dowieść przed amerykańskimi politykami, że przyczyny, dla których po 2022 r. zrelokowano do Polski dodatkowe siły USA, wcale nie ustały. Wręcz przeciwnie – w obliczu sytuacji geopolitycznej w regionie – argumenty te zyskały na aktualności i wymagają podjęcia strategicznych decyzji przez Waszyngton.
Silne argumenty za stałymi bazami
– Głównym tematem rozmów będzie na pewno kwestia obecności amerykańskich wojsk na polskim terytorium. To jest fundamentalna i żywotna sprawa polskiego poczucia bezpieczeństwa – zadeklarował Paweł Kowal w rozmowie z PAP. Dodał przy tym, że Polska ma w Kongresie i Senacie zaufanych partnerów, którzy rozumieją nasze stanowisko.
Wśród kluczowych argumentów, które mają skłonić Amerykanów do ustanowienia stałych baz, poseł wymienia dynamicznie rozwijające się relacje gospodarcze. Chodzi m.in. o wielomiliardowe inwestycje USA w Polsce oraz ogromne zakupy nowoczesnego sprzętu wojskowego i usług zbrojeniowych, które Warszawa dokonuje za oceanem.
Ważnym punktem przetargowym będzie również bezprecedensowy wkład Polski we własną i sojuszniczą obronność. Nasz kraj przeznacza obecnie około 4,8 proc. PKB na cele militarne, co stawia nas w czołówce NATO. Kowal zamierza także zwrócić uwagę na niewykorzystany dotąd potencjał i możliwości wynikające z programu SAFE.
Nałóg, który zabija miliony. Historia tytoniu w pigułce
Odstraszanie Rosji i korzyści geopolityczne
– Tu chodzi zarówno o obecność wojska, jak i o przekształcenie tych wojsk, które mają charakter czasowy, w bazy stałe – jasno zdefiniował cel podróży szef sejmowej komisji. Strona polska stoi na stanowisku, że dotychczasowy, rotacyjny model obecności sił sojuszniczych powinien zostać zastąpiony rozwiązaniem długoterminowym.
Stała obecność amerykańskiego kontyngentu w Polsce odgrywa krytyczną rolę w kontekście strategii odstraszania Federacji Rosyjskiej. Dodatkowo stacjonowanie żołnierzy USA na stałe buduje silne poparcie społeczne w Polsce dla wspierania zachodnich sojuszników w kluczowych dla nich kwestiach globalnych.