Reklama
Reklama
Reklama

Sędzia cofnięty z granicy, ale FIFA i tak wypłaci mu pełne wynagrodzenie

Somalijski sędzia Omar Artan nie został wpuszczony do USA na mistrzostwa świata z powodu podejrzeń o terroryzm i po 11 godzinach przesłuchań został deportowany. Choć przez decyzję służb nie sędziuje na mundialu, FIFA podjęła bezprecedensową decyzję: wypłaci mu pełne, stuprocentowe wynagrodzenie za turniej.

Omar Artan.
Somalijski sędzia Omar Artan macha do kibiców, ubrany w somalijską flagę, podczas powitania przed meczem piłki nożnej z okazji solidarności po powrocie do Somalii w Mogadiszu, 10 czerwca 2026 r. (fot. AFP/HASSAN ALI ELMI / East News)
  • FIFA zobowiązała się do przelania na konto Artana pełnej gaży sędziowskiej za turniej, traktując go finansowo ak, jakby normalnie pracował na mundialu.
  • Amerykańskie służby imigracyjne w Miami cofnęły dyplomatyczny paszport arbitra, zarzucając mu rzekome powiązania z somalijską organizacją bojową Al-Shabaab.
  • Mimo koszmaru w USA i przymusowego powrotu do Mogadiszu, najlepszy arbiter Afryki już 12 sierpnia poprowadzi hitowy mecz o Superpuchar UEFA w Salzburgu.

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

Jak dowiedziało się BBC Sport, FIFA oficjalnie zobowiązała się do wypłacenia Artanowi pełnego wynagrodzenia przewidzianego za udział w mistrzostwach świata. Choć arbiter nie weźmie czynnego udziału w turnieju i nie podniesie gwizdka na amerykańskiej ziemi, jego kontrakt zostanie rozliczony tak, jakby przepracował cały mundial.

Dokładna kwota, jaka trafi na konto Somalijczyka, nie jest jeszcze znana, ponieważ ostateczne stawki dla sędziów są kalkulowane i wypłacane dopiero po zakończeniu turnieju. Decyzja federacji to jednak jasny sygnał solidarności z arbitrem, dla którego pełna gaża stanowi gigantyczne wsparcie oraz finansowe zabezpieczenie po utracie życiowej szansy.

Reklama
Reklama

11-godzinne przesłuchanie w Miami

To miał być najważniejszy moment w karierze 34-letniego arbitra. Omar Artan przyleciał do Stanów Zjednoczonych, aby sędziować mecze zbliżających się mistrzostw świata. Zamiast na stadion, prosto z pokładu samolotu trafił jednak do strefy przesłuchań na Międzynarodowym Lotnisku w Miami. Amerykańskie służby imigracyjne poddały go wyczerpującej, trwającej 11 godzin procedurze sprawdzającej.

Ostatecznie podjęto decyzję o odmowie wjazdu, a dyplomatyczny paszport oraz jednorazowa wiza sędziego zostały unieważnione. Przedstawiciel rządu USA poinformował, że powodem tak radykalnego kroku były domniemane „powiązania z osobami podejrzewanymi o członkostwo w organizacjach terrorystycznych”. Służby graniczne pytały Artana wprost o relacje z somalijską grupą militarną Al-Shabaab.

Sam arbiter stanowczo odpiera te zarzuty, nie kryjąc ogromnego rozczarowania zaistniałą sytuacją.

Miałem wszystkie dokumenty, właściwą wizę. Jestem po prostu sędzią, który próbował spełnić największe marzenie swojego życia, jakim był przyjazd na mistrzostwa świata – komentował Artan. Zapewnił również śledczych, że nie ma żadnej wiedzy na temat działalności wspomnianej organizacji.

Reklama
Reklama

Po decyzji o deportacji Somalijczyk został odesłany samolotem do Turcji. Na lotnisku w Stambule natychmiast zaopiekowali się nim przedstawiciele FIFA, którzy pomogli mu w organizacji bezpiecznego powrotu do stolicy Somalii, Mogadiszu.

Szybki powrót na europejskie salony

Omar Artan ma za sobą absolutnie przełomowy rok 2025, w którym został wybrany najlepszym sędzią Afryki (CAF). Zapisał się wówczas w historii jako pierwszy Somalijczyk, który poprowadził finał kontynentalnych rozgrywek klubowych – sędziował rewanżowe starcie Afrykańskiej Ligi Mistrzów pomiędzy Pyramids FC a Mamelodi Sundowns.

Jego talent dostrzegły też światowe władze, nominując go wcześniej na Mistrzostwa Świata U-20 w Chile, gdzie zebrał świetne recenzje za poprowadzenie trzech spotkań, w tym meczu o trzecie miejsce. Ma na swoim koncie również regularne występy podczas ostatnich edycji Pucharu Narodów Afryki.

W obliczu skandalu w USA, pomocną dłoń do arbitra wyciągnęła europejska federacja. UEFA oficjalnie zaprosiła Artana do poprowadzenia prestiżowego meczu o Superpuchar Europy, w którym 12 sierpnia w Salzburgu zmierzą się Paris Saint-Germain oraz Aston Villa. Sam sędzia nie poddaje się i zapowiada walkę o swoje cele.

– Mój cel to mistrzostwa świata w 2030 r. Tam na pewno się pojawię – powiedział.

Źródła: Zero.pl, BBC
Reklama
Reklama