Reklama
Reklama
Reklama

Sikorski pokazał list od hejterki. „Bardzo żałuję tego, co zrobiłam”

edycja-napisow-na-pojezdzie-2
Sikorski pokazał list od hejterki. Padły mocne przeprosiny: „Bardzo żałuję tego, co zrobiłam” (fot. Inne)

Radosław Sikorski opublikował w mediach społecznościowych list z przeprosinami od kobiety, która wcześniej kierowała pod jego adresem treści określane przez ministra jako hejt. Autorka wiadomości zapewniła, że żałuje swojego zachowania i nie chciała wywołać u szefa MSZ ani jego rodziny poczucia zagrożenia. Sikorski podkreślił przy tym, że osoby publikujące groźby nie powinny czuć się anonimowe.

  • Radosław Sikorski opublikował list podpisany imieniem „Olga”, którego autorka przeprosiła za wcześniejsze zachowanie wobec ministra.
  • Kobieta napisała, że „bardzo żałuje” tego, co zrobiła, oraz że nie chciała wzbudzać u Sikorskiego ani jego rodziny poczucia zagrożenia.
  • Minister spraw zagranicznych zaapelował o ściganie drastycznych przypadków hejtu, przypominając, że groźby są przestępstwem.

Radosław Sikorski zamieścił w serwisie X zdjęcie listu otrzymanego od kobiety podpisującej się jako „Olga”. Nazwisko autorki zostało zasłonięte. Minister przedstawił wiadomość jako przykład sytuacji, w której osoba wcześniej publikująca obraźliwe treści zdecydowała się przeprosić i wycofać ze swojego zachowania. – Proszę o ściganie w drastycznych przypadkach po to, aby hejterzy zrozumieli, że nie są anonimowi, a groźby są przestępstwem – napisał Sikorski.

Czytaj także: Śledztwo wobec Wałęsy umorzone. Prokuratura: brak dowodów

Kobieta w liście wróciła do słów, które skierowała do szefa MSZ w ubiegłym roku. – Bardzo żałuję tego, co zrobiłam i chcę zapewnić, że moim zamiarem nigdy nie było wywołanie u Pana lub kogokolwiek z Pana rodziny poczucia zagrożenia, ani obaw o własne bezpieczeństwo – napisała. Jak zaznaczyła, dopiero po pewnym czasie dostrzegła swój błąd. Zapewniła również, że nie chciała grozić Sikorskiemu ani wyrządzić krzywdy jemu lub jego bliskim.

Autorka listu przeprasza Sikorskiego

W dalszej części wiadomości kobieta podkreśliła, że nie zamierza usprawiedliwiać swojego zachowania. – Nie chcę usprawiedliwiać swojego postępowania. Rozumiem, że przeżył Pan przeze mnie duży stres i naruszyłam Pana spokój – napisała. Zadeklarowała również, że wyciągnęła wnioski z całej sytuacji i nie zamierza w przyszłości postępować w podobny sposób.

Reklama
Reklama

Publikacja listu wpisuje się w temat, do którego Sikorski wracał już wcześniej w mediach społecznościowych. Około trzy lata temu minister pokazał odręcznie napisaną wiadomość od jednego ze swoich przeciwników. Jej autor określał polityka m.in. obraźliwymi słowami i kierował pod jego adresem groźnie brzmiące deklaracje. Sikorski komentował wówczas, że otrzymał list od sympatyka ówczesnego rządu.

Sikorski: hejterzy „nie są anonimowi”

W najnowszym wpisie minister ponownie zwrócił uwagę na odpowiedzialność za publikowane w internecie treści. Jego zdaniem w szczególnie drastycznych przypadkach powinny być podejmowane działania prawne, aby osoby kierujące groźby lub mowę nienawiści miały świadomość możliwych konsekwencji. – Hejterzy zrozumieli, że nie są anonimowi, a groźby są przestępstwem – zaznaczył w swoim wpisie.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Masz dzieci? To one zdecydują, z kim będziesz spędzać weekendy

Zobacz także:

Źródło: Interia, X
Reklama
Reklama