Reklama
Reklama
Reklama

To mógł być najlepszy smartfon na rynku. Producent uznał, że będzie za drogi

xiaomi-17-ultra-150
Xiaomi 17 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Od dłuższego czasu wiemy, że Xiaomi nie wprowadzi na rynek modelu Xiaomi 18 Ultra. Co nie oznacza, że firma nad nim nie pracowała i ujawnione informacje na temat jego specyfikacji są bardzo bolesne dla miłośników mobilnej fotografii. Producent uznał, że tak wyposażony smartfon będzie zbyt drogi. Konkurenci mogą nie mieć takich dylematów.

  • W serii 18 Xiaomi nie wprowadzi modelu Ultra. Firma anulowała projekt, ale dopiero w trakcie prowadzonych prac.
  • Xiaomi 18 Ultra miał być topowym flagowcem z niespotykanymi dotąd możliwościami fotograficznymi i rekordową wydajnością. 
  • Firma uznała, że smartfon będzie zbyt drogi i nikt nie będzie chciał go kupić. Oppo i vivo mogą niedługo wypuścić swoje modele w podobnej cenie. 

Politycy wciąż rządzą w wielu szpitalach. Afera Dawida Kacprzyka niczego nie zmieniła

Jeśli trzeci największy producent smartfonów uznaje, że produkcja flagowego modelu nie ma sensu, bo będzie zbyt drogi, to nie wróży nic dobrego. Do takiego wniosku doszedł Xiaomi w przypadku Xiaomi 18 Ultra, ale wygląda na to, że podobnych dylematów nie ma Oppo ani vivo, które nie zamierzają porzucić swoich modeli Ultra. Ich ceny będą zawrotne. 

Xiaomi 18 Ultra miał mieć wręcz brutalną specyfikację aparatów. W zasadzie nie tylko aparatów

Informacja o porzuceniu modelu Xiaomi 18 Ultra była znana już od dłuższego czasu i już zdążyliśmy się z nią oswoić. Ale osoby zajmujące się ujawnianiem przecieków ze świata smartfonów postanowiły popsuć nastroje i do sieci trafiły szczegóły specyfikacji smartfonu. Jak się okazuje, Xiaomi anulował swojego flagowca już w trakcie prowadzenia nad nim prac. 

Reklama
Reklama

Xiaomi 18 Ultra miał mieć zestaw trzech aparatów. Główny o rozdzielczości 200 Mpix z matrycą LOFIC w rozmiarze 1/1.12 cala, ultraszerokokątny z matrycą 200 Mpix w rozmiarze 1/1.56 cala i portretowy z matrycą 200 Mpix w rozmiarze 1/1.28 cala. Już to wystarczy, aby miłośnicy mobilnej fotografii zaczęli rozważać sprzedaż nerki. A na tym nie koniec.

Aparat portretowy miał mieć zmienną ogniskową obiektywu, a do tego smartfon miał obsługiwać magnetycznie dołączane obiektywy. Czyli coś, co firma pokazała podczas targów Mobile World Congress w 2025 r.

Xiaomi Optical Modular System zaprezentowany podczas targów MWC 2025. (fot. Xiaomi)

Przecieki ujawniają też obecność symetrycznie umieszczonych głośników stereo i informację o ramce wokół ekranu, która z każdej ze stron miała mieć grubość jednego milimetra. Na deser zostaje rekordowa wydajność i Xiaomi 18 Ultra miał podczas testów osiągać wyniki na poziomie ponad 5 mln punktów w benchmarku AnTuTu. Aktualnie najwyższy wynik należy do RedMagic 11 Pro i wynosi 4,013 mln punktów. 

Xiaomi 18 Ultra została anulowany z powodu wysokiej ceny sprzedaży. Oppo i vivo mogą mieć inne zdanie

Powodem anulowania Xiaomi 18 Ultra miała być bardzo wysoka cena, jaką trzeba by za niego zapłacić. Wariant z 12 GB pamięci RAM i 256 GB pamięci wbudowanej miał kosztować 9 999 juanów, czyli niecałe 5 800 zł w bezpośrednim przeliczeniu. Niedużo, ale gdyby jakimś cudem smartfon trafił na polski rynek, jego cena byłaby znacznie wyższa. Weźmy do tego konkretny przykład.

Reklama
Reklama

Vivo X300 Ultra w wersji 16/1024 GB w momencie debiutu kosztował w Chinach 8 999 juanów, co w przeliczeniu daje ok. 4 840 zł. Ale w Polsce kosztował on 8 499 zł. W przypadku Xiaomi 18 Ultra, jego podstawowa wersja pamięciowa mogłaby kosztować ok. 10 tys. zł.

Xiaomi 17 Ultra, Oppo Find X9 Ultra (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Dla porównania dodajmy, że Xiaomi 17 Ultra w wersji 12/512 GB w Chinach debiutował w cenie 7 tys. juanów, a najmocniej wyposażona wersja Leica Edition 16/1024 GB kosztowała 8 tys. juanów. 

Wygląda na to, że wbrew wcześniejszym doniesieniom, ze swoich modeli Ultra nie zrezygnują Oppo i vivo. Co więcej, ich smartfony też powinny kosztować w Chinach w okolicach 10 tys. juanów. To pułap cenowy składanych smartfonów i tu pozostaje pytanie – więcej osób wybierze w tej cenie model składany, czy topowy model z najlepszym zestawem aparatów?

Może zainteresuje Cię:

Źródła: Zero.pl, Digital Chat Station
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz
Reklama
Reklama