Reklama
Technologia

Honor Robot Phone to najdziwniejsza konstrukcja ostatnich lat. Sprawdziłem, co potrafi

Honor Robot Phone to jeden z najbardziej szalonych projektów ostatnich lat. Już dawno żaden producent smartfonów nie wykazał się taką fantazją w modelu, który nie jest tylko kolejnym prototypem. Honor Robot Phone faktycznie trafił do sklepów i idąc na jego prezentację byłem nastawiony bardzo negatywnie. Miałem wiele uprzedzeń ale kontakt ze smartfonem z większości z nich skutecznie mnie wyleczył.

Arkadiusz Dziermański
Opinia autorstwa: Arkadiusz Dziermański
Dzisiaj 17:03
10 min
Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Smartfon z wysuwanym aparatem nie jest nową koncepcją. Mieliśmy już modele z chowanymi w ten sposób aparatami do selfie, które były szczególnie popularne w latach 2018-2022. Były to m.in. OnePlus 7 Pro, Huawei P Smart Z, Honor 9X, realme X2 Pro czy Oppo Reno2 F. 

Honor poszedł o kilka kroków dalej i zbudował smartfon, który ma aparat główny chowany wewnątrz obudowy, a dodatkowo jest on zamontowany na gimbalu jak w bardzo popularnych w ostatnim czasie kamerach do vlogowania. 

Wobec Robot Phone'a miałem kilka zastrzeżeń, które pojawiły mi się w głowie tuż po jego premierze i pierwszych prezentacjach. Przede wszystkim nie rozumiem sposobu, w jaki Honor go przedstawia. Miałem obawy, co do wysokiej masy smartfonu i jego wyważenia oraz przede wszystkim trwałości konstrukcji i tego, jak sprawdza się w normalnym użytkowaniu. Z części tych obaw udało mi się wyleczyć, a część zrozumieć. 

Chcesz nagrywać filmy do internetu? Wybierz smartfon zamiast kamery sportowej

Honor Robot Phone to bardzo ładnie zrobiony smartfon. Z jednym kompletnie niezrozumiałym elementem

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Honor Robot Phone z jednej strony jest wzorowany na iPhonie 17/18 Pro. Podobnie jak nadchodzący Magic9 Pro. Czyli z tyłu mamy wyraźnie odznaczoną osłonę baterii, a na górze prostokątną wyspę aparatów. Do tego przycisk, który w iPhone'ach nazywa się Camera Control i w Honorze też jest on dotykowy. Nie skomentuję. 

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Bardzo ładnym elementem Robot Phone'a są wyżłobienia na obudowie. Wykonane w metalowym korpusie wyglądają nowocześnie, elegancko i przede wszystkim inaczej. Panie Honor, czy tak trudno zrobić coś podobnego w bardziej popularnych seriach smartfonów? Rynek tego potrzebuje!

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Problemem konstrukcji jest nie sam gimbal, ten wydaje się bardzo solidny, a jego osłona. Na wyspie aparatów mamy przesuwaną klapkę, którą przed rozłożeniem gimbala należy ręcznie przesunąć. Jej wykonanie nie wzbudza zaufania i mam też zgrzyt z jeszcze jedną rzeczą. Z jednej strony ręczne przesuwanie jest szybsze i pewniejsze. Z drugiej gimbal nie wykrywa, że klapka jest zasunięta. Zwyczajnie próbuje się rozłożyć i uderza w nią od spodu. Więc o ile brak zautomatyzowania jest tu raczej pozytywny, tak przydałoby się chociaż minimalnie to jakoś ze sobą powiązać.

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Czy gimbal jest odporny? Teoretycznie tak, bo jest wykonany z tytanu, ale w przeciwieństwie do wspomnianych wcześniej smartfonów z chowanymi aparatami do selfie, nie chowa się sam w przypadku upadku. Gimbal jest szybki i Honor chwali się, że jest w stanie wykonać obrót o pełne 360 stopni w ciągu sekundy, ale nie potrafi się bardzo szybko złożyć. Dlatego w przypadku wykrycia upadku staje się bezwładny, tak aby odpowiednio się „poskładać” przy uderzeniu. Czy to sprawdzi się w praktyce? Wolałbym tego nie sprawdzać. 

Reklama
Reklama

Test Dyson Spot+Scrub Ai. Ktoś nauczył się robić roboty sprzątające

Spodziewałem się, że Honor Robot Phone będzie ciężki i nieporęczny

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Honor Robot Phone ma ekran o przekątnej 6,31 cala i jest zamknięty w obudowie o grubości 9,6 mm i masie 248 gramów. Jest więc trochę pękaty, choć nie do przesady i waży tyle, co znacznie większy iPhone 18 Pro Max. Spodziewałem się, że przy mniejszej konstrukcji masa będzie wyraźnie odczuwalna.

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Tu bardzo mocno się zdziwiłem, bo konstrukcja nie wydała mi się za ciężka. Wręcz przeciwnie, przy mniejszych wymiarach Robot Phone nie ciążył mi w ręce jak iPhone 18 Pro Max. Jest też bardzo dobrze wyważony. Rozbudowana wyspa aparatów nie przeciąża konstrukcji, co mocno mnie zaskoczyło.

Rozmawiamy z Dawidem Kosińskim o Targach Technologii: chcemy odczarować Białystok

Honor Robot Phone to smartfon-kamera

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Umieszczony na gimbalu główny aparat o rozdzielczości 200 Mpix z matrycą 1/1.28 cala ma obiektyw o ogniskowej 23 mm i przysłonie f/1.6. Jego główną cechą są możliwości filmowe i te powstały we współpracy z Arri.

Niemiecka firma jest prawdziwym gigantem na rynku filmowym i na dobrą sprawę żadna filmowa produkcja nie powstaje bez ich udziału. Arri odpowiada za oświetlenie, ale przede wszystkim technologie przetwarzania i kolorowania obrazu.

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Efektem współpracy jest dostęp do płaskiego profilu kolorystycznego Arri LogC3. Co jest w nim specjalnego? Mtaeriały wideo nagrane za pomocą Robot Phone'a w płaskim profilu mogą być bardzo łatwo pokolorowane przy użyciu profesjonalnych narzędzi i można w ten sposób uzyskać identyczną kolorystykę, jak np. z kamer filmowych czy telewizyjnych. To pozwala teoretycznie wpleść materiał ze smartfonu pomiędzy te wykonane profesjonalnym sprzętem. Przy dobrych warunkach oświetleniowych to może być w pełni wykonalne. 

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Oprócz tego Honor Robot Phone oferuje 11 LUT-ów, czyli gotowych profili kolorystycznych, które możemy nazwać czymś w rodzaju filtrów filmowych. To spora liczba, smartfony zazwyczaj oferują nie więcej niż trzy-cztery profile, a do tego są tu dostępne typowo „filmowe” warianty kolorystyczne. 

Reklama
Reklama

Test Razer Huntsman V3 HE Magnetic 8KHz. Szybka klawiatura, ale tylko dla graczy

Honor Robot Phone ma możliwości typowego gimbala. Z jedną przewagą

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Wbrew pozorom nagrywanie kamerą zamontowaną na gimbalu nie jest prostą sprawą. Nauczenie się ruchów i opanowanie trybów pracy wymaga wprawy. Przede wszystkim Honor Robot Phone oferuje niemal wszystkie tryby, jakie znajdziemy w klasycznym gimbalu i kamerach w stylu DJI Osmo Pocket. Jest blokada horyzontalna, FPV, śledzenie obiektów... O ile mnie pamięć nie myli, trybów do wyboru jest sześć. Honor Robot Phone może nagrywać z kamerą skierowaną do przodu, na nas, do góry nogami. W zasadzie tak, jak wymaga tego sytuacja. 

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Nie spędziłem z Robot Phonem zbyt dużo czasu, ale nagrywanie nim wydało mi się znacznie prostsze, niż w przypadku kamer do vlogowania. Niegdyś sporo czasu mi zajęło opanowanie ruchu w DJI Osmo Action 3, a tutaj szło mi to znacznie naturalniej i jak się później okazało, to nie było tylko moje wrażenie. 

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Honor wprowadził kilka dodatkowych sposobów wykorzystania gimbala, jak np. robienie zdjęć panoramicznych. Zamiast ręcznie przesuwać smartfon pilnując wirtualnej linii widocznej na ekranie, trzymamy go nieruchomo, a kamera sama przesuwa się wykonując kolejne zdjęcia. W taki sam sposób możemy robić zdjęcia grupowe. Smartfon robi zdjęcie, lekko przesuwa aparat, robi kolejne, a później skleja to w jedno. 

Reklama
Reklama

Huawei szykuje smartfon z aparatem. Dosłownie smartfon z osobnym aparatem

Honor bardzo dziwnie promuje Robot Phone'a, ale powoli zaczynam to rozumieć

Honor Robot Phone. W zestawie znajduje się etui magnetyczny uchwyt z bardzo silnym magnesem. Trudno jest oderwać go od smartfonu. (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Honor Robot Phone ma rozbudowane możliwości filmowe i śmiało możemy powiedzieć, że nieosiągalne dla innych smartfonów bez użycia dodatkowych akcesoriów. Pomimo tego producent nie promuje go jako smartfon do nagrywania wideo.

Podczas pierwszej prezentacji na tegorocznych targach Mobile World Congress pod koniec lutego Honor bardzo mocno skupił się na możliwościach AI. Tak, mamy tu rozbudowanego asystenta YoYo wykorzystującego sztuczną inteligencję, który może odpowiadać nam na pytania, wykonywać różne zadania, w tym również działać w tle. Do tego AI ma rozpoznawać nasze emocje i jeśli np. zauważy grymas niezadowolenia na naszej twarzy po uzyskaniu odpowiedzi na pytanie, zacznie drążyć temat i spróbuje się dowiedzieć, z czego wynika nasze niezadowolenie. 

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Trudno powiedzieć, na ile działa to w praktyce, ale z teoretycznego opisu śmiało można powiedzieć, że takie rozwiązania nie byłyby dostępne w Unii Europejskiej. Brzmiało to jak rzeczy, które potrafi np. Gemini, ale ze względu na europejskie regulacje nie są one u nas dostępne. 

Reklama
Reklama

Honor Robot Phone jest smartfonem przeznaczonym wyłącznie na rynek chiński i to mocno tłumaczy nacisk na AI i nazwę, która moim zdaniem kompletnie do tego urządzenia nie pasuje. To połączenie smartfonu z zaawansowaną mobilną kamerą, która nie ma nic wspólnego z robotem. Poza tym, że gimbal potrafi bujać się w rytm muzyki, a na ekranie mogą się pojawić wirtualne oczy.

Chińczycy lubią takie technologiczne bajery, które w Europie nie do końca mogłyby nam przypaść do gustu. Więc pewnie stąd ta dziwna nazwa i promowanie smartfonu funkcjami, które nam mogą wydawać się kompletnie bez sensu. 

Może zainteresuje Cię:

Honor Robot Phone to bardzo interesująca ciekawostka i oby na tym się nie skończyło

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Choć Robot Phone pod wieloma względami wydaje się dziwny i nie do końca rozumiem koncepcję promowania go w taki, a nie inny sposób, to trzeba mu oddać, że jest czymś innym. Zupełnie nowym, czego w takiej formie na rynku nie mieliśmy. W dodatku jest to smartfon, który można faktycznie kupić. Co prawda nie w Europie, ale mimo wszystko, to nie jest tylko kolejny prototyp o teoretycznych możliwościach pokazywany w szklanej gablocie. Tu wszystko działa i wydaje się, że działa dobrze.

Trudno jest mi się odnieść do możliwości filmowych bez sprawdzenia tego, czy Arri LogC3 jest faktycznie użyteczny, choćby podczas nagrań nocnych. Nagrywanie w płaskim profilu nie jest niczym nowym w smartfonach, ale w przypadku niewielu modeli jest to coś użytecznego np. w trudnych warunkach oświetleniowych. Pamiętam, jak próbowałem kolorować tak nagrany materiał z Xiaomi 17 Ultra i zabrakło mi skali przy suwaku do usuwania szumów. 

Honor Robot Phone (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Honor pokazał Robot Phonem, że na rynku mobilnej fotografii i wideo jest jeszcze dużo miejsca na usprawnienia i niekoniecznie muszą to być kolejne dołączane zewnętrzne obiektywy. Gimbal to ciekawe i niespotykane rozwiązanie, czy ktoś zdecyduje się go umieścić w swoim urządzeniu? Biorąc pod uwagę trwający kryzys na rynku modułów pamięci i rosnące ceny urządzeń, to może być w najbliższym czasie trudne. W dalszej perspektywie nie można tego wykluczać.

Reklama
Reklama

Chiny stały się ostatnio poligonem doświadczalnym dla producentów smartfonów. W końcu to tu przetestowana została popularność składanych modeli z szerokimi ekranami, więc kto wie, jeśli smartfon z gimbalem się przyjmie, być może trafi też na inne rynki. Na co po cichu mocno liczę. 

Reklama
Reklama