
Prezydent USA zapowiedział utworzenie „AI Force” i powołanie pełnomocnika ds. sztucznej inteligencji. Odrzucił apele o spowolnienie prac nad AI, choć branża i naukowcy ostrzegają przed ryzykiem. Trump nie podał szczegółów ani terminów. Temat ma być omawiany podczas spotkania z przywódcą Chin Xi Jinpingiem.
- Trump zapowiada „AI Force” i cara ds. AI, ale bez szczegółów i harmonogramu. Obiecuje nie hamować rozwoju branży, którą wiąże z rywalizacją z Chinami.
- Ostrzeżenia płyną także z samej branży. Szef Anthropic Dario Amodei chce spowolnienia i regulacji, a Jack Clark (współzałożyciel Anthropic) mówi o obowiązkowym „wyłączniku” kontrolowanym przez niezależną stronę.
- Spór o kontrolę nad AI trwa też poza USA. Sam Altman prosi o zaufanie dla firm, a brytyjscy parlamentarzyści domagają się nowej ustawy chroniącej prawa człowieka.
Donald Trump zapowiedział w sobotnim wpisie w mediach społecznościowych, że jego administracja utworzy „AI Force” i wyznaczy tzw. cara ds. sztucznej inteligencji. Prezydent USA nie przedstawił jednak żadnych szczegółów ani harmonogramu, informuje BBC.
Trump zapewnił, że jego administracja nie zamierza w żaden sposób hamować ani dławić rozwoju branży. Sprzeciwił się też postulatom, by spowolnić prace nad AI, dopóki nie powstaną skuteczniejsze zabezpieczenia.
Prezydent porównał sztuczną inteligencję do rewolucji przemysłowej i internetu, dodając, że jej znaczenie będzie jeszcze większe. Według niego AI może odpowiadać nawet za 25 proc. PKB Stanów Zjednoczonych. Chce też, by USA utrzymały przewagę nad Chinami.
Wyścig z Chinami i twarda linia wobec krytyków
Sztuczna inteligencja stała się osią rywalizacji USA i Chin, dwóch największych gospodarek świata, które walczą o przewagę w zaawansowanych technologiach. Według BBC temat ma zostać poruszony podczas spotkania Trumpa z prezydentem Xi Jinpingiem w przyszłym tygodniu.
Wobec osób nadużywających AI administracja ma sięgać po istniejący system sądownictwa karnego i cywilnego. Trump powtórzył przy tym, że krytykę i obawy związane z zagrożeniami ze strony AI uważa za mistyfikację.
Wpis pojawił się w momencie, gdy w ostatnich tygodniach narasta fala ostrzeżeń. Obecni i byli badacze przekonują, że technologia może zagrozić ludzkości. Jeden z nich ocenia, że ryzyko jej zagłady przekracza 10 proc.
„Nie znam ani jednego Ukraińca, który wierzy, że wojna się skończy”
Głosy ostrzeżeń płyną także z samej branży
Największe firmy ścigają się w budowie coraz lepszych systemów, w tym tzw. superinteligencji, czyli teoretycznej technologii mądrzejszej od człowieka. Anthropic, OpenAI i Google, twórcy Claude’a, ChatGPT i Gemini, ujawniły przypadki naruszeń bezpieczeństwa lub sytuacje, w których ich chatboty posłużyły do złośliwych działań.
Szef Anthropic Dario Amodei wezwał niedawno do spowolnienia prac, wprowadzenia regulacji w całej branży i niezależnego nadzoru nad rozwojem modeli. Z tymi rekomendacjami zgodzili się Sam Altman z OpenAI i Elon Musk z xAI. Współzałożyciel Anthropic Jack Clark powiedział BBC, że obowiązkowy „wyłącznik awaryjny”, sprawdzany przez stronę trzecią, może okazać się konieczny.
Ostrzeżenia skłoniły amerykańskich ustawodawców do zgłaszania projektów przepisów. Altman stwierdził jednak w tym tygodniu, że Waszyngton nie nadąża za technologią, i przekonywał, by ufać firmom AI. W Wielkiej Brytanii wspólna komisja parlamentarna JCHR wskazała zagrożenia dla praw człowieka i wezwała do uchwalenia nowej ustawy o AI, bo obecne prawo nie radzi sobie z tempem rozwoju tej technologii.
Noblista został Polakiem. Zadzwonił do niego Tusk
Obejrzyj także: