Reklama
Reklama
Reklama

Nowa komisja ds. AI ma szefową. Pracowała w Microsofcie

TYLKO NA
Sejm powołał w piątek Pamelę Krzypkowską na przewodniczącą Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji
Sejm powołał w piątek Pamelę Krzypkowską na przewodniczącą Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (fot. Dawid Wolski / East News)

Sejm powołał Pamelę Krzypkowską na przewodniczącą Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Nowy organ ma prowadzić kontrole i wydawać decyzje w obszarze AI. – Proces trwa, choć jest bardzo trudny, żeby w końcu od przedsiębiorców operujących w Polsce wymagać czegoś podstawowego: przestrzegania prawa – komentuje wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. Opozycja jest sceptyczna.

  • – Nasze wątpliwości budziła przeszłość pani Pameli Krzypkowskiej, pracowała w Microsofcie – mówi Zero.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Sebastian Łukaszewicz. Jego zdaniem, doświadczenie pracy w wielkiej firmie technologicznej to „zarówno wada, jak i zaleta”.
  • – W Microsofcie pracowała już kilka lat temu, podobnie jak i dla innych firm. To niewątpliwa zaleta, ma background rynkowy – odpowiada Paweł Bliźniuk, poseł Koalicji Obywatelskiej. Przekonuje, że Krzypkowska jest ekspertką w swojej dziedzinie.
  • – To kolejna instytucja, na którą będzie wydawane kilkadziesiąt milionów złotych rocznie, nowe 70 etatów kontrolingu. Moim zdaniem przerost administracji – tak o powołaniu nowej Komisji mówi poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo.

Sejm powołał w piątek Pamelę Krzypkowską na przewodniczącą Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Decyzja izby niższej wymaga jeszcze zgody Senatu. Komisja ma sprawować nadzór nad stosowaniem przepisów dotyczących AI, chronić bezpieczeństwo użytkowników i tworzyć warunki do rozwoju innowacji.

28 października 2026 r. wchodzą w życie przepisy ustawy o systemach AI dotyczące nadzoru i egzekwowania prawa przez Komisję. Chodzi m.in. o prowadzenie kontroli i postępowań, wydawanie decyzji i opinii indywidualnych oraz nakładanie kar.

Sztuczna inteligencja zastąpi matematyków? Dragan o przełomie AI i przyszłości nauki

Reklama
Reklama

– Będziemy współpracować z nowym organem w momencie, w którym zostanie powołany – tak na pytanie Zero.pl o współpracę z komisją i przyszłą przewodnicząc odpowiedział wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.

– Będziemy wykorzystywać wszystkie narzędzia, które daje nam ustawa, a tych narzędzi jest coraz więcej. Proces trwa, choć jest bardzo trudny, żeby w końcu od przedsiębiorców operujących w Polsce wymagać czegoś podstawowego: przestrzegania prawa – powiedział.

Czym będzie Komisja ds. AI?

Komisja powstaje na mocy ustawy z 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji, która jest realizacją unijnego rozporządzenia AI Act. W strukturach Ministerstwa Cyfryzacji powołano departament rozwoju i bezpieczeństwa sztucznej inteligencji, który zapewni obsługę komisji i poprowadzi nabór pracowników. 

Pamela Krzypkowska była dyrektorką Departamentu Badań i Innowacji w Ministerstwie Cyfryzacji. Odpowiadała za krajowy model językowy PLLuM oraz budowę dwóch fabryk AI: PIAST w Poznaniu i GAIA AI w Krakowie. Jest współautorką Polityki Rozwoju Sztucznej Inteligencji i odpowiadała za jej wdrażanie. Wcześniej pracowała m.in. w firmie Microsoft.

Tyle wody i energii zużyje sztuczna inteligencja. Eksperci podali prognozy

Przeszłość w big techu? „Zarówno wada, jak i zaleta”

– Uważam, że takie gremium jest potrzebne. Pod warunkiem, że skupimy kompetencje w rękach tej funkcji, bo one nadal pozostają rozproszone – mówi Zero.pl Sebastian Łukaszewicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości, członek komisji ds. cyfryzacji.

Reklama
Reklama

Jednocześnie zauważa, że marszałek Sejmu zgłosił na to stanowisko tylko jedną kandydatkę. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości wstrzymali się od głosu w głosowaniu nad udzieleniem jej poparcia.

– Nasze wątpliwości budziła przeszłość pani Pameli Krzypkowskiej, pracowała w Microsofcie – wyjaśnił Sebastian Łukaszewicz. Jego zdaniem, przeszłość w wielkiej firmie technologicznej to „zarówno wada, jak i zaleta”.

Podczas obrad komisji zadałem pytanie, czy jeśli będzie jakiekolwiek postępowanie dotyczące Microsoftu, to ona się z niego wyłączy. Nie uzyskałem odpowiedzi.

Sebastian Łukaszewicz
Prawo i Sprawiedliwość

– Pytałem również, kto pani Krzypkowskiej zaproponował to stanowisko. Po chwili ciszy przyznała, że był to wicepremier Krzysztof Gawkowski – mówi poseł.

Krzypkowska pracowała w resorcie cyfryzacji jeszcze za rządów PiS

– W Microsofcie pracowała już kilka lat temu, podobnie jak i dla innych firm. To niewątpliwa zaleta, ma background rynkowy – odpowiada Paweł Bliźniuk, poseł Koalicji Obywatelskiej, członek komisji ds. cyfryzacji. Podkreśla również, że Pamela Krzypkowska rozpoczęła pracę w Ministerstwie Cyfryzacji w chwili gdy na czele resortu stał Janusz Cieszyński (ówcześnie PiS, obecnie Rozwój Plus – red.).

Reklama
Reklama

Jej kompetencje, doświadczenie i wykształcenie sprawiają, że jest ekspertem w swojej dziedzinie.

Paweł Bliźniuk
Koalicja Obywatelska

W rozmowie z Zero.pl Bliźniuk podkreśla, że komisja zagospodaruje nowy obszar w administracji. – Komisja ma pewne zadania określone w ustawie: rozpatrywanie skarg, wydawanie opinii, opiniowanie aktów do AI, odpowiada i za rozwój sztucznej inteligencji. To nie jest coś, co już było uregulowane – przekonuje.

Jak wyjaśnia, na początku zatrudnienie znajdzie ok. 30 specjalistów – Tak jest w ustawie i przepisach. Zobaczymy, jak będzie w praktyce. Możliwe, że nie będzie potrzeby większego zatrudnienia – mówi Bliźniuk.

Echa skandalu w OpenAI. „Tajemnice handlowe modeli AI powinny zostać upublicznione”

Poseł Pejo: Przerost administracji

Sceptyczny wobec samej idei powołania nowej komisji jest przewodniczący komisji cyfryzacji Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji. – W moim przekonaniu sprawami sztucznej inteligencji, mogłyby się zajmować podmioty, które już są powołane do życia: UOKiK, UODO, UKE być może NASK. Tak zorganizowały to chociażby Włochy i Niemcy – mówi Pejo.

Powołana komisja to kolejna instytucja, na którą będzie wydawane kilkadziesiąt milionów złotych rocznie, to nowe 70 etatów kontrolingu. Moim zdaniem przerost administracji.

Bartłomiej Pejo
Konfederacja

Reklama
Reklama

Bartłomiej Pejo podkreśla, że podczas głosowania w sprawie rekomendacji dla Pameli Krzypkowskiej wstrzymał się od głosu. – Nie mam przekonania, czy nie będzie niepotrzebnie karała przedsiębiorców i wprowadzała rygory działalności przede wszystkim dla tej grupy. Wydaje mi się, że może to niestety pójść w tym kierunku – zaznacza.

– Niestety może to być kolejne uderzenie w przedsiębiorców, którzy powinni jednak w Polsce funkcjonować swobodniej, to dla nich kolejny organ, kolejne okienko do „współpracy” – podsumowuje.

Może zainteresuje Cię również:

Reklama
Reklama