Reklama
Reklama

Reklama

„Katastrofalny trend”. Mocne słowa Tuska po decyzji USA

Reklama

„Największym zagrożeniem dla wspólnoty transatlantyckiej nie są jej zewnętrzni wrogowie, lecz trwająca dezintegracja naszego sojuszu” – napisał w serwisie X premier Donald Tusk. Odniósł się w ten sposób do decyzji USA o zmniejszeniu liczby amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech.

Donald Tusk
Premier Donald Tusk (fot. Albert Zawada / PAP)
  • Stany Zjednoczone wycofują z Niemiec pięć tys. żołnierzy. Cała operacja ma potrwać od sześciu do 12 miesięcy.
  • Do decyzji USA odniósł się w serwisie X premier Donald Tusk.
  • Wcześniej niemiecki minister Boris Pistorius ocenił, że ten ruch był do przewidzenia. Według niego Europejczycy muszą brać większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo.
  • Pentagon podjął decyzję o redukcji wojsk w trakcie sporu z Berlinem. Kanclerz Friedrich Merz stwierdził publicznie, że USA są upokarzane przez Iran.

Reklama

USA ostrzegają m.in. Polskę. Chodzi o dostawy broni

W piątek Pentagon poinformował, że wycofa z Niemiec pięć tys. swoich żołnierzy. Operacja ma zostać zakończona w ciągu najbliższych sześciu do 12 miesięcy.

„Największym zagrożeniem dla wspólnoty transatlantyckiej nie są jej zewnętrzni wrogowie, lecz trwająca dezintegracja naszego sojuszu” – zareagował w serwisie X Donald Tusk.


Reklama

Premier podkreślił, że „musimy wszyscy zrobić to, co konieczne, aby odwrócić ten katastrofalny trend”.


Reklama

Niemcy: To było do przewidzenia

Wcześniej do najnowszej decyzji USA odnieśli się także niemiecki minister obrony Boris Pistorius oraz rzeczniczka NATO Allison Hart.

Pistorius powiedział, że obecność amerykańskich żołnierzy w Europie była „w naszym interesie i w interesie Stanów Zjednoczonych”. Ale, jak dodał, „było do przewidzenia, że USA wycofają wojska z Europy, w tym z Niemiec”.


Reklama

W tym kontekście zaapelował do sojuszników na Starym Kontynencie: – My, Europejczycy, musimy wziąć większą odpowiedzialność za nasze bezpieczeństwo.


Reklama

Jednocześnie ocenił, że „Niemcy są na właściwej drodze” i przypomniał o rozbudowie sił zbrojnych, większych i szybszych zakupach sprzętu oraz budowie infrastruktury.

Niemcy chcą m.in. zwiększyć liczbę żołnierzy Bundeswehry w czynnej służbie z obecnych 185 tys. do 260 tys.

Jest reakcja NATO

Na decyzję Stanów Zjednoczonych zareagowała także rzeczniczka NATO Allison Hart. We wpisie w mediach społecznościowych napisała: „Współpracujemy z USA, aby zrozumieć szczegóły ich decyzji dotyczącej rozmieszczenia sił w Niemczech”.


Reklama

Jednocześnie, zdaniem Hart, „ta korekta podkreśla potrzebę dalszego inwestowania przez Europę większych środków w obronność i przejęcia większej części odpowiedzialności za nasze wspólne bezpieczeństwo”.


Reklama

Pozostajemy pewni naszej zdolności do zapewnienia nam odstraszania i obrony, w miarę jak trwa to przesunięcie w kierunku silniejszej Europy w silniejszym NATO” - podkreśliła rzeczniczka.

USA wycofują część żołnierzy z Niemiec

Amerykanie mają w Niemczech m.in. dużą bazę lotniczą Ramstein i szpital Landstuhl. Oba obiekty były wykorzystywane przez USA do wspierania wojny w Iranie, a także poprzednich konfliktów w Iraku i Afganistanie.

Jak podaje Reuters, decyzja Pentagonu oznacza, że Niemcy opuści jedna pełna brygada. Do końca roku w tym europejskim kraju miał być rozmieszczony jeszcze jeden batalion. Te plany nie dojdą jednak do skutku.


Reklama

Wznowienie konfliktu USA-Iran „prawdopodobne”

Ogłoszenie decyzji Pentagonu nastąpiło w trakcie publicznego sporu między prezydentem Donaldem Trumpem a kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem. Ten ostatni ocenił niedawno, że USA są „upokarzane” przez Iran oraz nie mają jasnej strategii zakończenia wojny.


Reklama

Obecne rozmowy pokojowe między USA i Iranem nie przyniosły przełomu. Z ostatnich doniesień wynika, że Donald Trump „nie był usatysfakcjonowany” nową irańską propozycją. Teheran zaoferował zakończenie walk oraz otwarcie cieśniny Ormuz. Jednak uzgodnienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego miałyby zostać odłożone na późniejszy termin.

W odpowiedzi na „niezadowolenie” Trumpa Mohammad Jafar Asadi, wysoka rangą postać w dowództwie centralnym irańskiej armii, powiedział, że „wznowienie konfliktu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi jest prawdopodobne”.

– Działania i wypowiedzi amerykańskich urzędników są głównie zorientowane na media, po pierwsze, aby zapobiec spadkowi cen ropy, a po drugie, aby wyjść z opresji, którą sami stworzyli. Siły zbrojne są w pełni przygotowane na każdą nową amerykańską przygodę i głupotę – zastrzegł irański oficer cytowany przez agencję FARS.


Reklama