Reklama
Reklama

Reklama

USA rozpoczynają operację „Projekt Wolność” w Cieśninie Ormuz

Reklama

Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych (CENTOM) ogłosiło rozpoczęcie operacji „Projekt Wolność”, której celem jest przywrócenie swobody żeglugi w Cieśninie Ormuz. Decyzję o uruchomieniu misji podjął prezydent Donald Trump, zapowiadając jednocześnie zdecydowaną reakcję w przypadku prób jej zakłócenia. Władze Iranu uznały działania Waszyngtonu za naruszenie obowiązującego zawieszenia broni.

US President Trump speaks on Iran war, Spirit Airlines from White House
USA rozpoczynają operację „Projekt Wolność”. (fot. JIM LO SCALZO / POOL / PAP)
  • Stany Zjednoczone rozpoczynają operację „Projekt Wolność” w celu odblokowania żeglugi w strategicznej cieśninie.
  • Donald Trump zapowiada zdecydowaną reakcję na ewentualne zakłócenia misji, określając ją jako „gest humanitarny”.
  • Władze Iranu uznają działania USA za naruszenie zawieszenia broni i ostrzegają przed eskalacją konfliktu.

Reklama

Cieśnina Ormuz pozostaje częściowo zablokowana. Przed rozpoczęciem amerykańsko-izraelskiej ofensywy przepływała przez nią ok. jedna czwarta światowego transportu ropy naftowej oraz znaczące ilości innych paliw i nawozów. Zakłócenia w tym regionie mają bezpośredni wpływ na gospodarkę światową i bezpieczeństwo energetyczne.

Waszyngton wysyła 15 tys. żołnierzy i flotę do Zatoki Perskiej

Zgodnie z komunikatem CENTCOM, operacja obejmuje działania mające umożliwić bezpieczny tranzyt statków handlowych przez zablokowany akwen. W ramach misji zaangażowanych zostanie ok. 15 tys. żołnierzy, niszczyciele rakietowe, wielodomenowe systemy bezzałogowe oraz ponad 100 samolotów operujących z lądu i morza.

Integralną częścią projektu jest inicjatywa „Projekt Wolność”, która ma łączyć działania dyplomatyczne z koordynacją wojskową. Jej głównym zadaniem jest usprawnienie wymiany informacji między państwami, firmami ubezpieczeniowymi i organizacjami żeglugowymi.


Reklama

Jak podają amerykańskie media, operacja nie zakłada stałej eskorty wojskowej dla statków handlowych. Okręty USA mają jednak pozostawać w pobliżu, gotowe do reakcji w razie ewentualnych zagrożeń.


Reklama

Prezydent Donald Trump określił operację jako „gest humanitarny”, mający pomóc jednostkom neutralnych państw wydostać się ze strefy zagrożenia. Wskazał, że wiele statków utknęło w regionie i zmaga się z wyczerpującymi się zapasami.

„Jeśli ten proces humanitarny zostanie w jakikolwiek sposób zakłócony, taka ingerencja będzie musiała zostać rozwiązana siłą” – przestrzegł amerykański przywódca.

Według danych firm monitorujących ruch morski, pod koniec kwietnia w rejonie Zatoki Perskiej znajdowało się ponad 900 statków handlowych różnych kategorii.


Reklama

Ruszają egzaminy. Co piąty maturzysta nie zda


Reklama

Iran: działania USA to złamanie zawieszenia broni

Na zapowiedzi Waszyngtonu natychmiast zareagowały władze w Teheranie, które roszczą sobie prawo do kontroli nad ruchem morskim w regionie. Ebrahim Azizi, przewodniczący komisji bezpieczeństwa narodowego irańskiego parlamentu, ostrzegł, że każda amerykańska ingerencja zostanie uznana za złamanie zawieszenia broni.

– Cieśnina Ormuz i Zatoka Perska nie będą zarządzane przez wpisy w mediach społecznościowych – podkreślił, oskarżając USA o eskalowanie napięcia.


Reklama

Choć Waszyngton podkreśla defensywny i koordynacyjny charakter operacji, skala zaangażowanych sił oraz stanowcze deklaracje obu stron wskazują na rosnące napięcie w regionie.


Reklama

Kluczowe pozostaje pytanie, czy „Projekt Wolność” rzeczywiście przywróci stabilność w jednym z najważniejszych punktów światowego handlu, czy też doprowadzi do dalszej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.

 


Reklama