Reklama

W wieku 48 lat zmarł James Van Der Beek. Niemal trzy lata walczył z nowotworem

Reklama

James Van Der Beek zmarł w wieku 48 lat. O jego śmierci 11 lutego poinformowała żona amerykańskiego aktora. Artysta zagrał w wielu filmach, ale to seriale przyniosły mu najwięcej rozpoznawalności. W 2023 r. zdiagnozowano u niego poważny nowotwór.

James Van Der Beek
James Van Der Beek nie żyje. Aktor miał 48 lat. (fot. Alex Millauer / Shutterstock)
  • Zmarł James Van Der Beek, o śmierci poinformowała żona artysty.
  • Aktor debiutował w wieku 16 lat na scenach nowojorskich teatrów.
  • Największa sława przyszła do Van Der Beeka za sprawą seriali.

Reklama

We wtorek 11 lutego żona Jamesa Van Der Beeka poinformowała we wpisie na Instagramie o śmierci swojego męża. Aktor zmarł w wieku 48 lat. „Prosimy o prywatność i spokój, ponieważ opłakujemy męża, ojca, syna, brata i przyjaciela” – napisała Kimberly Van Der Beek.

Zmarł James Van Der Beek. Aktor zaczynał karierę w wieku nastoletnim

Urodzony w 1977 r. w Cheshire James William Van Der Beek do 13 roku życia miał nadzieję na karierę sportową. Jego matka była właścicielką sali gimnastycznej, a ojciec byłym zawodowym baseballistą. Plany 13-letniego Van Der Beeka pokrzyżował wypadek podczas gry w piłkę nożną, wówczas doznał wstrząśnienia mózgu. Przez zakaz uprawiania sportu musiał znaleźć inne pasje, co pchnęło go w stronę aktorstwa.


Reklama

Kariera Van Der Beeka nabrała tempa, a już w wieku 16 lat udało mu się otrzymać rolę w sztuce dramaturga Edwarda Albee w off-broadwayowskim teatrze w Nowym Jorku. Na wielkim ekranie zadebiutował za sprawą roli w filmie „Angus” z 1995 r., w którym wcielił się w Ricka Sandforda. Film opowiadał o dojrzewaniu i problemach młodzieży.


Reklama

 

Nie żyje James Van Der Beek. Sławę zyskał dzięki serialowi „Jezioro marzeń”

W 1998 r. James Van Der Beek otrzymał główną rolę w serialu „Jezioro marzeń” („Dwason’s Creek”). Wcielił się w rolę Dawsona Larry’ego. Produkcja opowiadała o grupie amerykańskiej młodzieży wkraczającej w dorosłość.

Van Der Beek zyskał wtedy sławę, o której w późniejszym czasie wypowiadał się negatywnie. Jak wspominał, w tamtych czasach chodzenie po mieście było bardzo ryzykowne, ponieważ jedna prośba o autograf mogła przerodzić się w tłum. – Dlatego chodziłem w strachu przed nastoletnimi dziewczynami – stwierdził w wywiadzie dla „The Guardian”.


Reklama

Pomimo zakończenia emisji serialu „Jezioro marzeń” przez lata do Van Der Beeka spływały pytania o możliwą reaktywację serialu. Aktor odpowiadał wówczas, że czuł się spełniony, kończąc serial i nie zamierza podejmować takich kroków.


Reklama

James Van Der Beek chorował. Walczył z nowotworem niemal trzy lata

James Van Der Beek cierpiał na raka jelita grubego w trzecim stadium. Diagnoza zapadła w 2023 r., jednak aktor dopiero w 2024 r. podał informację do wiadomości publicznej. – Nie było to nic, co skłoniłoby mnie do natychmiastowego udania się na badania przesiewowe – mówił o pierwszych objawach Van Der Beek dla Business Insidera.

James Van Der Beek był dwukrotnie żonaty. Posiadał szóstkę dzieci.


Reklama