Reklama
Reklama

Burza po Eurowizji. Polskie jury jednoznacznie oceniło Izrael

70. Konkurs Piosenki Eurowizji w Wiedniu zakończył się historycznym zwycięstwem Bułgarii. Polska reprezentowana przez Alicję Szemplińską zajęła 12. miejsce, a polskie jury przyznało maksymalne 12 punktów Izraelowi. Tegoroczny finał odbywał się w cieniu kontrowersji wokół udziału izraelskiej reprezentacji i rekordowego bojkotu konkursu.

70th Eurovision Song Contest - Grand Final
Alicja Szemplińska zajęła 12. miejsce. (fot. HANNIBAL HANSCHKE / PAP / EPA)
  • Eurowizja 2026 przejdzie do historii przede wszystkim dzięki rekordowemu zwycięstwu Bułgarii i pierwszemu triumfowi tego kraju w konkursie.
  • Polska może mówić o dużym sukcesie w oczach jurorów, ale niski wynik televotingu zatrzymał Alicję Szemplińską poza pierwszą dziesiątką.
  • Jubileuszowa edycja konkursu pokazała również, że Eurowizja coraz mocniej staje się areną politycznych sporów i międzynarodowych napięć.

Za nami finał 70. Konkursu Piosenki Eurowizji, który w tym roku odbył się w Wiedniu. Gospodarzem jubileuszowej edycji była Austria po ubiegłorocznym zwycięstwie JJ z utworem „Wasted Love”.

Tegoroczny konkurs zakończył się historycznym triumfem Dary. Reprezentantka Bułgarii z piosenką „Bangaranga” zdobyła 516 punktów i po raz pierwszy w historii zapewniła swojemu krajowi zwycięstwo w Eurowizji.

Dara należy obecnie do najpopularniejszych artystek popowych w Bułgarii. Organizatorzy Eurowizji opisują ją jako jedną z twarzy współczesnego bułgarskiego popu, wyróżniającą się charakterystycznym głosem, sceniczną charyzmą i łączeniem różnych gatunków muzycznych.

Reklama
Reklama

 

Drugie miejsce zajął Izrael z wynikiem 343 punktów, a podium uzupełniła Rumunia. W ścisłej czołówce znalazły się także Australia, Włochy i Dania. Jeszcze przed finałem w gronie faworytów wymieniano m.in. Finlandię, Australię, Grecję, Rumunię, Francję, Bułgarię oraz Danię.

Emocjonujące głosowanie i zmiany w tabeli

Jak co roku, wyniki Eurowizji składały się z dwóch części – punktów przyznawanych przez profesjonalne jury oraz głosów widzów. Po głosowaniu jurorów prowadziła Bułgaria przed Australią i Danią.

Reklama
Reklama

Dopiero głosowanie telefoniczne całkowicie zmienił układ tabeli. Izrael awansował z ósmego miejsca na drugie, Rumunia wskoczyła z piętnastej pozycji na podium, a Australia spadła poza pierwszą trójkę.

Tegoroczna Eurowizja odbywała się według nowych zasad. Po raz pierwszy każde państwo reprezentowało siedmioosobowe jury zamiast dotychczasowego pięcioosobowego składu. Organizatorzy ograniczyli także liczbę głosów oddawanych przez widzów – z 20 do 10 na osobę.

Polska wysoko oceniona przez jury

Polskę reprezentowała Alicja Szemplińska z utworem „Pray”. Po głosowaniu jurorów Polska zajmowała wysokie, siódme miejsce z dorobkiem 133 punktów.

Alicja otrzymała maksymalne 12 punktów od Niemiec, Belgii, Mołdawii i Austrii. Po 10 punktów przyznały Polsce Grecja i Litwa, a wysokie noty napłynęły także ze Szwajcarii, Australii, Łotwy, Portugalii, Włoch czy Finlandii.

Reklama
Reklama

Znacznie gorzej Polska poradziła sobie jednak w głosowaniu widzów. Publiczność przyznała polskiej reprezentantce jedynie 17 punktów. Ostatecznie Polska zakończyła konkurs na 12. miejscu z łącznym wynikiem 150 punktów.

Polskie jury najwyżej oceniło reprezentanta Izraela, przyznając mu 12 punktów. Kolejne miejsca zajęły Bułgaria i Grecja.

W skład polskiego jury weszli: Eliza Orzechowska, Filip Koncewicz, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida, Jasiek Piwowarczyk, Maurycy Żółtański.

W głosowaniu widzów z Polski najwięcej punktów otrzymała Ukraina. Publiczność doceniła również Rumunię, Mołdawię i Bułgarię.

Reklama
Reklama

Na decyzję polskiego jury zareagowała posłanka Razem Marcelina Zawisza. „TVP 12 pkt dla Izraela, który dokonał ludobójstwa. Przy wszystkich protestach, bojkotach i zebraniu ponad miliona podpisów dla Inicjatywy zerwania umowy stowarzyszeniowej z Izraelem. Chciałabym zobaczyć sprawozdania majątkowe jurorów i ich rodzin” – napisała w mediach społecznościowych. Decyzję jury ostro skrytykowali też internauci. 

Tegoroczna Eurowizja odbywała się w cieniu politycznych kontrowersji związanych z udziałem Izraela. W konkursie wystąpiło jedynie 35 państw – najmniej od 2003 r.

Kilka krajów, w tym Hiszpania, Holandia, Irlandia, Islandia i Słowenia, zdecydowało się zbojkotować tegoroczną edycję konkursu. Powodem były protesty dotyczące działań Izraela w Strefie Gazy.

Reklama
Reklama

Przed finałem pojawiały się także apele części byłych uczestników Eurowizji oraz organizacji społecznych o wykluczenie izraelskiej reprezentacji z konkursu. Krytycy zarzucali Europejskiej Unii Nadawców brak konsekwencji wobec Izraela w porównaniu z decyzją o wykluczeniu Rosji po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.

Dodatkowe emocje wzbudziły również informacje dotyczące promocji izraelskiego występu w internecie. Według medialnych doniesień izraelskie instytucje miały aktywnie zachęcać do masowego oddawania głosów na reprezentanta tego kraju.

Finałowy koncert otworzyła parada wszystkich 25 finalistów. Na scenie pojawił się także ubiegłoroczny zwycięzca JJ, któremu towarzyszyła orkiestra symfoniczna ORF, chór, tancerze i akrobaci. W finale wystąpili reprezentanci m.in. Danii, Niemiec, Izraela, Ukrainy, Australii, Finlandii, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Polski.

Źródło: Eurovision
Tagi: kultura
Reklama
Reklama