Natasza Urbańska była gościem Krzysztofa Stanowskiego w programie „Zero Decybeli”. Znana artystka w szczerej rozmowie skomentowała polityczne kontrowersje wokół ostatniego konkursu Eurowizji oraz oceniła profesjonalne jury. Piosenkarka zdobyła się również na osobiste wyznanie o swoim wielkim, niespełnionym marzeniu, które – jak sama przyznała – „złamało jej serduszko”.

- Urbańska opowiedziała się za całkowitym likwidacją głosowania jurorskiego, twierdząc, że jego członkowie nie reprezentują wrażliwości zwykłych widzów.
- Artystka odniosła się do zamieszania wokół punktów dla Izraela i braku wsparcia od Ukrainy, podkreślając, że polityczne gierki niepotrzebnie wdzierają się w świat sztuki.
- Gwiazda wyznała, że aż sześciokrotnie próbowała swoich sil w krajowych eliminacjach do Eurowizji i choć nigdy nie udało jej się pojechać na konkurs, wciąż wspomina to z dużym sentymentem.
Gościem Krzysztofa Stanowskiego we wtorkowym programie Zero Decybeli była Natasza Urbańska, piosenkarka, tancerka i aktorka.
Natasza Urbańska o Edycie Górniak i Alicji Szemplińskiej
– Najlepiej śpiewająca kobieta w tym kraju. To jest talent nieprzeciętny – powiedziała Urbańska o Edycie Górniak. Po chwili pochwaliła również Alicję Szemplińską, polską reprezentantkę w niedawno zakończonym konkursie Eurowizji, która w finale zajęła 12. miejsce.
– Mamy wielki skarb u nas w Polsce – powiedziała o 24-letniej artystce.
Krzysztof Stanowski wspomniał o zamieszaniu wokół 70. Konkursu Piosenki Eurowizji. Polskie jury przyznało maksymalną liczbę punktów przedstawicielowi Izraela. Z kolei Polska nie otrzymała żadnych punktów od Ukrainy.
– Ta polityka, która wdziera się niepotrzebnie w świat muzyki, robi większe zamieszanie, niż na to zasługuje – skomentowała Urbańska. Dodała, że jej zdaniem głosowanie jury powinno zostać usunięte.
– Kim są ci ludzie w tym jury? Oni nie są moim reprezentantem. Ja często zupełnie inaczej odczuwam – wyjaśniła.
– To nie kraje wygrywają, to artysta wnosi ze sobą taką energię, że my go kochamy, idziemy za nim – podsumowała.
Eurowizja – niespełnione marzenie Urbańskiej
Natasza Urbańska wyznała, że udział w Eurowizji to jej niespełnione marzenie.
– Ja wierzyłam w to, będąc jeszcze nastolatką, że to kiedyś się wydarzy, że ja pojadę na Eurowizję. I próbowałam, chyba sześciokrotnie. I nic – powiedziała.
– To się po prostu nie wydarzyło i troszkę mi złamało serduszko – dodała ze śmiechem.