Niemal połowa badanych wyraża przekonanie, że prezydent Karol Nawrocki wetuje ustawy, bo chce w ten sposób utrudnić pracę rządowi Donalda Tuska. Blisko 40 proc. respondentów uważa zaś, że działania głowy państwa powodowane są troską o dobro obywateli i państwo prawa.

- Karol Nawrocki odmawia podpisania kolejnych ustaw – z nowego sondażu wynika, że Polacy są podzieleni w ocenie działań prezydenta.
- Połowa ankietowanych twierdzi, że prezydent odmawia składania podpisów pod ustawami, bo to element jego walki z rządem Donalda Tuska.
- Zupełnie inaczej działania prezydenta oceniają zwolennicy koalicji rządzącej, a inaczej wyborcy opozycji.
Tydzień temu Kancelaria Prezydenta RP poinformowała, że Karol Nawrocki zawetował kolejne dwie ustawy: o języku śląskim oraz o rynku kryptowalut.
Kilka tygodni wcześniej, na początku stycznia, prezydent odmówił podpisania ustawy wdrażającej unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA), której – jak przekonywali rządzący – celem było zwiększenie ochrony użytkowników internetu przed nielegalnymi treściami.
Większość parlamentarna twierdzi, że kolejne prezydenckie weta to taktyka tzw. dużego pałacu wymierzona w gabinet Donalda Tuska ("mały pałac"). Jak ten konflikt postrzegają Polacy, sprawdzono w sondażu przeprowadzonym przez pracownię IBRiS, o którym poinformowała Wirtualna Polska.
Z badania wynika, że blisko połowa (47,5 proc.) ankietowanych wierzy w to, że prezydent Nawrocki, wetując kolejne ustawy, robi to głównie po to, by utrudnić pracę rządowi. Mniej badanych – 37,8 proc. – jest zdania, że robi to z troski o jakość prawa i dobro obywateli. Zdania na ten temat nie miało 14,7 proc. respondentów.
Sondaż pokazuje też przepaść w postrzeganiu roli prezydenta przez różne grupy wyborców. I tak w elektoracie rządzącej koalicji (Koalicja Obywatelska, Polska 2050, PSL, Lewica) panuje niemal jednomyślność – 87 proc. wyborców ocenia prezydenckie weta jako formę politycznej obstrukcji. Tylko 3 proc. zwolenników tych partii dostrzega w decyzjach Nawrockiego troskę o prawo i dobro obywateli.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda wśród wyborców opozycji (Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji). 78 proc. spośród nich uznaje działania głowy państwa za podyktowane dobrem kraju i obywateli. Tylko 17 proc. widzi w nich celowe uderzenie w rząd Tuska.
Wśród pozostałych wyborców (niezdecydowani, inni, wstrzymujący się) przeważa sceptycyzm wobec prezydenta – 44 proc. uznaje jego decyzje za utrudnianie pracy gabinetowi Tuska, podczas gdy narrację o trosce o prawo i konstytucję popiera jedynie 21 proc.
Badanie przeprowadzono w dniach 13-15 lutego 2026 r. metodą CATI&CAWI na grupie tysiąca osób.