Reklama

Ustawa SAFE dzieli Senat i Pałac. Rząd przygotowuje plan B na wypadek weta

Reklama

Jedna decyzja może przesądzić o miliardach na obronność. Ustawa o SAFE trafiła do Senatu, a koalicja coraz wyraźniej szykuje się na scenariusz, w którym prezydent Karol Nawrocki powie „nie”.

Cezary Tomczyk, Kazimierz Kleina, Mirosław Różański
Program SAFE jest procedowany w Senacie. (fot. Tomasz Gzell / PAP)
  • Debata nad ustawą SAFE przeniosła się do Senatu. Polska ma otrzymać 43,7 mld euro z unijnej puli 150 mld euro na zakup sprzętu wojskowego. Projekt budzi kontrowersje wśród PiS i Konfederacji.
  • Kluczowe znaczenie ma stanowisko prezydenta Karola Nawrockiego. Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego wciąż pozostają pytania o wpływ pożyczki na budżet MON.
  • Koalicja wprowadza poprawki, by zwiększyć szanse na podpis.

Reklama

Debata nad ustawą o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE przeniosła się do Senatu, gdzie projekt wciąż budzi silne emocje. Koalicja rządząca nie ma pewności, jak zachowa się Karol Nawrocki, zwłaszcza po tym, jak Prawo i Sprawiedliwość jednoznacznie sprzeciwiło się ustawie już na etapie prac sejmowych. Przeciwko ustawie wdrażającej program SAFE w Sejmie głosowali posłowie: PiS, Konfederacji i koła Konfederacji Korony Polskiej, a także Jan Ardanowski i Jarosław Sachajko.

Ustawa o SAFE w Senacie. PiS mówi o utracie suwerenności

Przypomnijmy – Polska jest największym beneficjentem tego unijnego programu. Jego celem jest wzmocnienie europejskiego potencjału obronnego oraz ograniczenie zależności od uzbrojenia pochodzącego z USA. Z puli 150 mld euro przeznaczonych na zakup sprzętu wojskowego nasz kraj ma otrzymać 43,7 mld euro.

Więcej na jego temat pisał na łamach Zero.pl Radosław Ditrich.


Reklama

Przeciwnicy projektu podnoszą jednak argumenty o nadmiernym uzależnieniu Polski od unijnych instrumentów finansowych.


Reklama

Odbieracie suwerenność w kwestiach finansowych dotyczących obronności. Chcecie nas związać kredytem z UE na 45 lat – mówił w Senacie Wojciech Skurkiewicz z PiS.

Karol Nawrocki i Rada Bezpieczeństwa Narodowego

Kluczowe znaczenie ma teraz stanowisko prezydenta. To właśnie dlatego Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, a jednym z głównych punktów agendy spotkania był właśnie program SAFE. Jak wynika z rozmów po spotkaniu, część jego wątpliwości udało się rozwiać, ale nie wszystkie.

W porannej rozmowie w Kanale Zero szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki tak komentował nastroje w Pałacu Prezydenckim po RBN:


Reklama

To odpowiedzialność za bezpieczeństwo państwa, ale też za finanse publiczne – mówił. Podkreślił, że nie należy zapominać, że to pożyczka. – My ją będziemy musieli oddać, będą to robić jeszcze nasze dzieci – powiedział polityk.


Reklama

Jak wynikało z relacji szefa KPRP, nie wszystkie pytania prezydenta uzyskały dotąd odpowiedzi. Podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego początkowo miał pojawić się opór ze strony premiera Donalda Tuska przed szczegółowym odnoszeniem się do części kwestii.

Wątpliwości dotyczyły również m.in. wpływu mechanizmu spłaty SAFE na budżet Ministerstwa Obrony Narodowej, zabezpieczeń antykorupcyjnych oraz ryzyka wstrzymania wypłat środków w razie zmiany układu politycznego w Polsce. Pojawiały się też pytania o realną opłacalność programu jako pożyczki.


Reklama

Koalicja zmienia ustawę, by zwiększyć szanse na podpis prezydenta

W odpowiedzi koalicja zdecydowała się na gest w stronę Pałacu Prezydenckiego. Jak ustaliła Wirtualna Polska, w porozumieniu koalicyjnym uzgodniono poprawkę, która jasno przesądza, że obsługa zadłużenia wynikającego z SAFE nie będzie obciążać budżetu MON.


Reklama

To rozwiązanie ma ograniczyć jeden z kluczowych argumentów przeciwników ustawy i zwiększyć szanse na podpis prezydenta.

Spór w koalicji o kolejne poprawki do SAFE

Zdaniem Wirtualnej Polski nie wszyscy jednak uważają, że to wystarczy. Politycy PSL chcą pójść dalej i wzmocnić ustawę dodatkowymi zapisami antykorupcyjnymi.

– Moja poprawka przewiduje, że raz w roku minister koordynator ds. służb specjalnych składałby sprawozdanie sejmowej komisji o działaniach osłonowych i antykorupcyjnych – zapowiada senator Filip Libicki.


Reklama

Część polityków KO nie jest jednak przekonana, czy dalsze ustępstwa mają sens.


Reklama

„Weto nie zatrzyma SAFE”. Rząd mówi o planie B

W rządzie widać zmianę tonu. Jeszcze niedawno unikanie rozmów o „planie B” miało nie dawać prezydentowi argumentu, że jego podpis nie jest potrzebny. Dziś coraz częściej słychać, że nawet weto nie zablokuje programu.

Mówił o tym publicznie Donald Tusk:

– My i tak znajdziemy sposoby, nawet jeśli będą blokować i wetować. Ale to będzie kosztowało czas, pieniądze i nerwy – podkreślał premier.


Reklama