Reklama
Reklama
Reklama

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Są ofiary

Na Węgrzech doszło do wypadku polskiego autokaru. Z wstępnych informacji wynikało, że zginęło 12 osób, a 10 zostało rannych. Wiadomość o liczbie ofiar śmiertelnych potwierdził rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór. Jak dodał, ranni trafili do szpitali, a siedem osób jest w stanie ciężkim. Z komunikatu węgierskiej policji wiadomo, że pojazd wpadł do rowu i się przewrócił. Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie podał, że autokarem wracała z Bośni i Hercegowiny pielgrzymka z Podkarpacia.

Tourist bus accident in Hungary
Miejsce wypadku polskiego autokaru na Węgrzech (fot. ZOLTAN MATHE / PAP / EPA)
  • Tragiczny wypadek polskiego autokaru miał miejsce na autostradzie M3 na Węgrzech.
  • W zdarzeniu zginęło 12 osób, a siedem jest w stanie ciężkim. Na pokładzie pojazdu znajdowało się 57 pasażerów oraz dwóch kierowców.
  • Autokar przewożący Polaków zjechał do rowu i przewrócił się na bok.
  • Uruchomiono specjalną infolinię pod numerem +36 20 472 9502.

O wypadku jako pierwszy poinformował na Facebooku premier Węgier Peter Magyar.

Dwanaście osób zginęło, a co najmniej dziesięć zostało poważnie rannych wczoraj wieczorem, gdy polski autobus wpadł do rowu na autostradzie M3” – napisał.

„Składam najszczersze kondolencje rodzinom ofiar! Jestem wdzięczny wszystkim zaangażowanym w akcję ratunkową” – dodał.

Informacja premiera Węgier na Facebooku (fot. Facebook)

Rzecznik MSZ o bilansie ofiar 

Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór potwierdził, że w wypadku zginęło 12 osób. Dodał, że siedem osób jest w stanie ciężkim, „w tym są osoby w stanie krytycznym”.

Reklama
Reklama

Natomiast prawie 40 osób odniosło lekkie obrażenia. Ranni ci już opuścili szpitale lub będą to robić w najbliższym czasie.

Wewiór poinformował, że wszyscy pasażerowie autokaru to obywatele Polski.

Na miejscu pracuje polski konsul, który jest m.in. w kontakcie z lokalnymi szpitalami, do których trafili Polacy.

Wcześniej informowano, że do wypadku doszło w nocy na 139. kilometrze autostrady M3, która łączy Budapeszt z północno-wschodnią częścią kraju.

Miejsce wypadku polskiego autokaru na Węgrzech (fot. ZOLTAN MATHE / PAP/EPA)

Pojazd miał wpaść do rowu. Na pokładzie było 57 pasażerów i dwóch kierowców.

Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie podał na Facebooku, że autokarem wracała z Bośni i Hercegowiny pielgrzymka z Podkarpacia.

„To ogromna tragedia. Łączymy się w bólu z rodzinami i bliskimi ofiar” – przekazano.

Na miejscu wypadku nadal pracują służby. Zorganizowano sztab kryzysowy. 

Jak poinformował rzecznik polskiego rządu Adam Szłapka „dla wszystkich potrzebujących informacji uruchomiona została infolinia: +36 20 472 9502”.

Miejsce wypadku polskiego autokaru na Węgrzech (fot. ZOLTAN MATHE / PAP/EPA)

Węgierska policja o szczegółach wypadku polskiego autokaru

W oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej węgierskiej policji poinformowano, że autokar zmierzał w kierunku miasta Nyiregyhaza na wschodzie Węgier, a do wypadku doszło około godz. 1 w nocy w okolicy miejscowości Mezokeresztes.

Reklama
Reklama

Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił. Według wstępnych informacji kierowca zasnął podczas jazdy. Osoba kierująca autokarem została zatrzymana przez policję – napisano w komunikacie węgierskich funkcjonariuszy.

Odcinek autostrady prowadzący do Nyiregyhazy został zamknięty.

Miejsce wypadku polskiego autokaru na Węgrzech (fot. ZOLTAN MATHE / PAP/EPA)

Akcja ratunkowa

Węgierski portal Telex, powołując się na służby zarządzania kryzysowego, opisał szczegóły akcji ratunkowej lokalnych służb.

O godzinie trzeciej nad ranem powiadomiono, że strażacy wydobyli z pojazdu 35 osób, a kilku pasażerów zostało uwięzionych pod wrakiem autokaru. Na miejsce zdarzenia skierowano również dźwigi w celu przesunięcia pojazdu ważącego 24 tony.

Wysłano tam również autokar zapewniający schronienie przed chłodem oraz śmigłowiec ratunkowy z Polski.

Zgodnie z procedurą obowiązującą w przypadku tak poważnych wypadków, na miejsce zdarzenia skierowano liczne zespoły ratunkowe – zaznaczyły węgierskie media.

Sikorski, Nawrocki i Tusk o wypadku na Węgrzech 

Do wypadku odniósł się na platformie X minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

„Potwierdzam zaistnienie tragicznego wypadku autokaru z polskimi turystami na Węgrzech. Służba konsularna działa. Jesteśmy w kontakcie z władzami węgierskimi. MSZ będzie podawał sprawdzone informacje” – napisał polityk.

Kondolencje rodzinom ofiar wypadku na Węgrzech złożył natomiast prezydent Karol Nawrocki.

Reklama
Reklama

„Z głębokim bólem przyjąłem tragiczną wiadomość o wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, w którym zginęło tak wielu naszych Rodaków. W obliczu tej niewyobrażalnej tragedii, która dotknęła nas wszystkich, łączę się w modlitwie i głębokim współczuciu z rodzinami oraz bliskimi ofiar” – napisał.

W podobnym tonie do tragedii odniósł się premier Donald Tusk.

„12 osób straciło życie w tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Składam najgłębsze wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar. Dziękujemy węgierskim służbom za akcję ratunkową” – napisał szef rządu.

Artykuł jest aktualizowany.

Reklama
Reklama