Reklama
Reklama
Reklama

Zapytali Stanowskiego o Borka. „Wolę patrzeć na miłe rzeczy”

Krzysztof Stanowski podczas letniej trasy Kanału Zero odpowiadał na pytania widzów. W rozmowie pojawiły się trzy ciekawe wątki: jego relacja z Mateuszem Borkiem i Kanałem Sportowym, możliwość wejścia Kanału Zero na giełdę oraz prywatna relacja z Robertem Mazurkiem. Q&A odbyło się w trakcie weekendowej podróży ekipy przez centralną Polskę.

lewa-red-4
Trwa Letnia Trasa Kanału Zero. Fani mogą zadawać pytania Stanowskiemu podczas spotkań Q&A (fot. Kanał Zero)
  • Stanowski został zapytany, czy po odejściu z Kanału Sportowego utrzymuje kontakt z Mateuszem Borkiem.
  • Padło również pytanie o ewentualne wejście Kanału Zero na giełdę. Stanowski wyjaśnił, dlaczego obecnie nie bierze tego pod uwagę.
  • Podczas Q&A zapytano także o relację Stanowskiego z Robertem Mazurkiem oraz o to, czy ich sympatia widoczna na ekranie, jest autentyczna również poza kamerami.

Sesja Q&A ze Stanowskim jest częścią letniej trasy Kanału Zero. W ostatni weekend sierpnia ekipa kanału przemierza centralną Polskę, docierając do kolejnych miejscowości i spotykając się ze swoimi widzami. W piątek 28 sierpnia trasa obejmowała Gniezno, Słupcę, Ślesin, Konin, Władysławów i Turek.

W sobotę 29 sierpnia ekipa Kanału Zero jest m.in w Sulejowie, gdzie zaplanowano event i spotkanie z widzami. W niedzielę 30 sierpnia podróż będzie kontynuowana przez Końskie, Wąchock, Krajno, Kielce, Jaskinię Raj, Chęciny i Tokarnię. Kanał zaprasza odbiorców zarówno do śledzenia trasy na miejscu, jak i online. Partnerem letniej trasy jest Dino Polska.

Stanowski o Mateuszu Borku i Kanale Sportowym

Jedno z pytań dotyczyło relacji Stanowskiego z Mateuszem Borkiem. Uczestnik Q&A zapytał, czy po spektakularnym odejściu z Kanału Sportowego obaj utrzymują ze sobą jakikolwiek kontakt, także prywatny.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Weto w sprawie e-dziennika to zła decyzja

Odpowiedź Stanowskiego była jednoznaczna. – Ani razu nie mieliśmy okazji ani porozmawiać, ani też nie byliśmy w żadnej sytuacji, gdzie byśmy byli wspólnie na jakiejś jednej imprezie, w jednym pomieszczeniu, na jednym wydarzeniu – powiedział. Dodał jednocześnie, że z upływem czasu nie chce wracać do nieprzyjemnych wydarzeń z przeszłości.

– Czas mija i nie chcę wracać do niemiłych rzeczy. Wolę patrzeć na miłe rzeczy. Cieszę się, że kanał sportowy dzisiaj istnieje. Super, że transmituje mecze. Niech sobie radzą, bo to w końcu jest też firma, którą w pewien sposób i ja stworzyłem i ja zbudowałem. Zawsze lepiej mieć w portfolio projekty, które się udały. Ten się udał. Dalej działa i bardzo fajnie. Powodzenia mogę tylko życzyć – dodał Stanowski.

Reklama
Reklama

Czy Kanał Zero wejdzie na giełdę?

Kolejne pytanie dotyczyło już Kanału Zero i jego rozwoju. Stanowski został zapytany, czy rozważano wejście firmy na giełdę. Przyznał, że otrzymywał takie propozycje i był namawiany do tego rozwiązania, ale obecnie nie bierze go pod uwagę.

Dziennikarz wyjaśnił, że jednym z powodów jest odpowiedzialność wobec przyszłych inwestorów. – Gdybym wszedł na giełdę, czułbym wielką odpowiedzialność, że ktoś wpłacił, być może swoje oszczędności, licząc na to, że dzięki Kanałowi Zero zostaną one pomnożone – tłumaczył.

Przyznał, że obawia się również sytuacji, w której wyniki giełdowe, zaczęłyby wpływać na jego decyzje dotyczące prowadzenia firmy.

Czytaj także: Stanowski odpowiada Tuskowi. „Co zrobiliście przez pół roku?”

– Nie chciałbym być niewolnikiem własnej firmy i nie chciałbym też być niewolnikiem zainwestowanych przez ludzi pieniędzy – mówił Stanowski. Wskazał również, że obecnie Kanał Zero radzi sobie finansowo samodzielnie i generuje zyski. 

Czy Mazurek da się lubić?

Trzecie pytanie dotyczyło Roberta Mazurka. Rozmówczyni zwróciła uwagę na dużą sympatię widoczną między dziennikarzami podczas ich wspólnego programu i zapytała, czy podobnie wygląda ich relacja poza kamerami. Stanowski najpierw odpowiedział żartem: Nie, oczywiście, że się nie lubimy, bo Roberta nie da się lubić.

Reklama
Reklama

Po chwili wyjaśnił jednak, że była to oczywiście ironia. – Z Robertem mamy bardzo dobre relacje – podkreślił.

Stanowski przekonywał, że obaj są dziś na takim etapie życia, w którym nie muszą robić rzeczy, na które nie mają ochoty. Jego zdaniem, gdyby rzeczywiście się nie lubili, nie kontynuowaliby wspólnego programu.

Oglądaj także:

Reklama
Reklama