– Rosja szykuje się bardzo poważnie do eskalacji napięcia zarówno w wojnie z Ukrainą, jak i w całym regionie. Ta jesień i zima mają być kluczowe – mówił podczas spotkania z uczestnikami Campus Polska premier Donald Tusk. Wcześniej – rozważając możliwe działania Moskwy – przywołał swoje słowa z wywiadu dla Financial Times, a także reakcję na nie Krzysztofa Stanowskiego.

- Premier Donald Tusk podczas Campus Polska wskazał, że Rosja planuje eskalację napięcia. Najbliższe siedem lub osiem miesięcy ma mieć kluczowe znaczenie.
- Władze w Moskwie planują rekrutację 600 tys. osób. Zdaniem szefa polskiego rządu gigantyczna operacja wojskowa nie służy celom pokojowym.
- Donald Tusk przypomniał reakcję Krzysztofa Stanowskiego na wcześniejszy wywiad premiera dla Financial Times. Dziś zagrożenie atakiem na kraj NATO jest powszechnie znane.
Rząd odkrył karty w sprawie budżetu. Ekspert o „pewnym rozczarowaniu”
Podczas spotkania z uczestnikami Campus Polska premier Donald Tusk odpowiedział m.in. na pytanie dotyczące niedawnej wizyty szefa CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie. Podróż Amerykanina wywołała liczne pytania o jej charakter – poprzedni dyrektor CIA odwiedził Rosję niedługo przed rozpoczęciem jej inwazji na Ukrainę. Tym razem wielu komentatorów podejrzewało, że wizyta może mieć związek z ewentualnymi planami Rosji ataku na państwa bałtyckie.
W tym kontekście jeden z uczestników Campus Polska zapytał, „czy NATO działa?” oraz „czy Polska dotrzyma obietnicy, że atak na jednego, to atak na wszystkich?”.
Odpowiadając, premier zaznaczył, że Polska „jest w stałym kontakcie z szefostwem CIA i nie jest zaskakiwana żadnymi informacjami dotyczącymi działań szefa CIA”.
– W kwestii naszego bezpieczeństwa niektóre rzeczy muszą pozostać w dyskrecji, ale nie możemy ukrywać najważniejszych spraw – podkreślił Tusk.
F-35 Husarz wylądowały w Łasku. Powiększamy liczbę supersamolotów
Premier odpowiada Stanowskiemu
W tym kontekście przypomniał swój wywiad sprzed kilku tygodniu dla Financial Times, w którym powiedział, „że istnieje realne zagrożenie, że Rosja zdecyduje się na jakąś poważną prowokację albo nawet jakiś ograniczony atak na któreś z państw traktatu”.
– Usłyszałem wtedy od wielu komentatorów, że Tusk zwariował – przypomniał szef rządu i konkretnie wspomniał o Krzysztofie Stanowskim.
– Pamiętam, chyba redaktor, szef Kanału Zero, powiedział: „ale wygłup”, „niepoważny człowiek”, „mówi takie rzeczy, nikt tego nie potwierdza”. Dobrze wiedziałem, co mówiłem – podkreślił Donald Tusk.
– Dzisiaj już nikt nie ma wątpliwości (…) Od wielu, wielu tygodni te sygnały są publicznie znane. Wiadomo, że Rosja szykuje się bardzo poważnie do eskalacji napięcia zarówno w wojnie z Ukrainą, jak i w całym regionie. I że dla Rosji ta jesień i zima mają być kluczowe – mówił polityk.
Test jedności NATO i plany Rosji
Tusk zwrócił uwagę m.in. na plany mobilizacji w Rosji. – Chcą zmobilizować 600 tys. żołnierzy. To jest gigantyczne przedsięwzięcie i jak się domyślacie, oni mają być zmobilizowani nie dla akcji pokojowych – ocenił.
W związku z tym – jak mówił premier – „musimy być przygotowani na różne ewentualności i z całą pewnością te najbliższe 7-8 miesięcy będzie krytyczne”.
Kluczową rolę w tej sytuacji może odegrać „ścisła integracja w ramach NATO”. – Robimy wszystko, żeby NATO nie było tylko na papierze. Jestem zdecydowanie zwolennikiem utrzymania jako najważniejszej tej zasady wpisanej w NATO: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego – podkreślił Tusk.
I dodał: – Musimy być w czołówce tych wszystkich, którzy będą mobilizowali NATO do natychmiastowych i twardych odpowiedzi, bo inaczej my będziemy następni w kolejce. (…) Rosja jest dzisiaj agresorem, jest potencjalnym agresorem, także wobec państw natowskich i musimy tu być absolutnie jak jedna pięść.
Może zainteresuje Cię także: