Reklama
Reklama
Reklama

Żądają pieniędzy za kondolencje po śmierci Litewki. Oburzenie w sieci

Fala oburzenia w mediach społecznościowych po tym, jak organizacje charytatywne otrzymały wezwania do zapłaty za wykorzystanie zdjęcia zmarłego tragicznie posła Łukasza Litewki. Firma reprezentująca autorkę fotografii domaga się od kilku fundacji 2 tys. zł za publikację pamiątkowych wpisów kondolencyjnych. Na sprawę ostro zareagował już Team Litewka.

Żądania zapłaty za zdjęcie Łukasza Litewki. Pismo trafiło do fundacji
Żądania zapłaty za zdjęcie Łukasza Litewki. Pismo trafiło do fundacji (fot. Leszek Szymański / PAP, FB)
  • Pełnomocnik autorki zdjęcia domaga się po 2 tys. zł od fundacji (m.in. KTOZ) za publikacje fotografii w pożegnalnych wpisach.
  • Działacze społeczni są zbulwersowaniu. Uważają, że fotografka nie ma  wyczucia i próbuje zarobić na tragedii.
  • Team Litewka również oficjalnie potępił działania autorki zdjęcia i zażądał wycofania wszystkich roszczeń finansowych wobec organizacji.

Odejście posła Łukasza Litewki było dla wielu szokiem. Krótko po informacji o jego wypadku i tragicznej śmierci w mediach społecznościowych pojawiła się lawina kondolencji. Do wielu z postów dołączano czarno-białe zdjęcie posła pobrane z jego mediów społecznościowych.

Po ponad czterech miesiącach do części organizacji trafiło wezwanie od firmy PICFOLLOW Sp. z o.o. do okazania licencji, zaniechania naruszeń i usunięcia skutków naruszeń oraz zapłaty z tytułu naruszenia praw autorskich.

Potężna powódź w Nepalu. Wśród poszukiwanych turyści z całego świata

Reklama
Reklama

Post kondolencyjny dla Łukasza Litewki. „Wezwanie do zapłaty”

Firma „działając w imieniu i na rzecz” autorki zdjęcia domaga się od kilku fundacji zapłaty 2 tys. zł za wykorzystanie zdjęcia Litewki w poście kondolencyjnym: 1 tys. zł odszkodowania (dwukrotność wynagrodzenia za udzielenie zgody na wykorzystanie zdjęcia), 500 zł zadośćuczynienia za brak oznaczenia imienia i nazwiska autora zdjęcia i 500 zł zadośćuczynienia za kadrowanie fotografii.

Są takie pisma, po których człowiek najpierw sprawdza jeszcze raz, czy dobrze przeczytał. A później zostaje już tylko zdziwienie i zwyczajne zażenowanie” – napisano na profilu Fundacji „Z rąk do rąk”.

Autor posta dodał, że „fotograf ma prawo do swojej pracy”, a „autor ma prawo oczekiwać poszanowania swoich praw ale poza przepisami istnieje jeszcze coś takiego jak kontekst, proporcja, zdrowy rozsądek i zwykła ludzka przyzwoitość. Bo naprawdę trudno nam pogodzić się z sytuacją, w której organizacje społeczne publikujące pożegnalne wpisy po śmierci człowieka otrzymują następnie tego rodzaju wezwania finansowe” – dodano.

Złożyli kondolencje po śmierci posła – dostali wezwanie na 2 tys. zł

Jedną z organizacji, która otrzymała wezwanie, było Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami im. Jadwigi Osuchowej.

Reklama
Reklama

„My też dostaliśmy wezwanie do zapłaty 2 tys. zł. Za co? Z tytułu naruszeń praw autorskich. Ponieważ w poście o tragicznej śmierci Pana Posła Łukasza Litewki użyliśmy tego oto zdjęcia. (...) Jest nam ogromnie przykro… Czy Poseł Litewka chciałby, żeby zdjęcie z Jego wizerunkiem pojawiało się w internecie w kontekście kar dla instytucji, które pomagają innym? Mocno wątpimy” – napisali w poście.

Rozmawialiśmy z Joanną Repel, rzeczniczką organizacji.

– Byliśmy zdziwieni, kiedy otrzymaliśmy to pismo. Chcieliśmy wyrazić nasz żal po śmierci posła Łukasza Litewki. Absolutnie nie ma tutaj mowy o użyciu zdjęcia w celach reklamowych. Nie wchodzi w grę tego typu oskarżenie – powiedziała.

Kobieta wyjaśniła, że po śmierci posła nie myślano o szukaniu autora zdjęcia – „nikt nie miał do tego głowy”.

– Nie próbowaliśmy wybić się na tym zdjęciu, zarabiać czy organizować zbiórki. Mamy raczej wrażenie, że teraz ktoś chce zarobić na śmierci posła Litewki – dodała Repel.

Rzeczniczka podsumowała, że sprawa zostanie skonsultowana z prawnikiem organizacji.

Nawet fundacja posła Litewki odniosła się do tej sprawy z oburzeniem – podsumowała.

Wojna biskupów z Nowacką. Ekspert wskazuje, co razi Polaków

Team Litewka komentuje: Poprosiliśmy o przeprosiny i wycofanie się z żądań

W środę na koncie posła Łukasza Litewki rzeczywiście pojawił się post komentujący zamieszanie.

Reklama
Reklama

„Autorką tej fotografii jest pani Jagoda, a sama sesja została zlecona przez Łukasza za jego życia. Wykorzystanie tego zdjęcia w mediach i w sieci nastąpiło w związku z nagłą, tragiczną śmiercią Łukasza – w momencie, na który nikt z nas nie był i nie mógł być przygotowany.” – napisano.

We wpisie dodano, że członkom Teamu Litewka „jest niezmiernie przykro, że w obliczu tak wielkiej tragedii mierzymy się razem z tą sytuacją”.

„Uważamy, że w tych okolicznościach takie roszczenia po prostu nie powinny mieć miejsca, zwłaszcza wobec organizacji prozwierzęcych – tak bliskich Łukaszowi i nam, co też w dzisiejszej rozmowie przekazaliśmy autorce zdjęcia, starając się polubownie wyjaśnić sprawę. Poprosiliśmy o przeprosiny i wycofanie się z żądań” – podsumował Team Litewka, dziękując za wsparcie, pamięć o zmarłym pośle i wyrozumiałość.

Skontaktowaliśmy się z firmą reprezentującą autorkę zdjęcia. Czekamy na odpowiedź.

Autorka zdjęcia odpowiada

Do sprawy autorka zdjęcia, Jagoda Owczarek, odniosła się w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku.

Moją intencją było wyłącznie zwrócenie uwagi na problem, z którym fotografowie i inni twórcy mierzą się na co dzień – wykorzystywanie ich pracy bez pytania o zgodę, bez informacji o autorze i bez poszanowania praw do stworzonego przez nich materiału. Zdjęcie, nawet jeżeli jest szeroko dostępne w internecie, nadal jest efektem czyjejś pracy, czasu i twórczości. Uważam, że warto o tym mówić i budować większą świadomość poszanowania praw twórców” – napisała.

Reklama
Reklama

„Nie taki efekt chciałam osiągnąć. Nigdy nie było moją intencją zarabianie na śmierci Łukasza ani na żałobie osób, które go znały i ceniły” – dodała.

Fotografka poinformowała, że z powodu całego zamieszania otrzymuje „groźby, życzenia śmierci, ciężkiej choroby czy kalectwa, a także liczne obraźliwe i poniżające komentarze”.

Może Cię także zainteresować:

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama