
Pod koniec maja naukowcy wyjdą na warszawskie ulice protestować przeciw niedofinansowaniu polskiej nauki. I słusznie. Problem w tym, że polska nauka się nie uczy. I od lat popełnia te same błędy, przez które nawet najsłuszniejszy protest może skończyć się jak zwykle: narzekaniem i powrotem do starego systemu. Jeśli tym razem ma być inaczej, czas przestać udawać, że wszystko jest winą polityków.









