
Są budynki, które się remontuje. Są takie, które się chroni. I są takie, które mają siedem żyć, siedem alibi, ale stoją tylko dlatego, że przez lata pomyliliśmy przyzwyczajenie z pamięcią, bezwład z rozsądkiem, a tradycję z godnością. Pałac Kultury nie jest budynkiem. Jest moralnym testem, którego Warszawa i Polska wciąż nie zdały – ignorując jeden jedyny argument, by się go pozbyć.

















