
„Moment zachwytu i tolerancji” – tak media określają wizytę papieża we Francji. Msza w Paryżu, której przewodniczył Leon XIV zgromadziła 700 tys. osób. Wizyta „ma niezaprzeczalnie charakter historyczny” – ocenia francuska prasa.
- Tygodnik „La Tribune Dimanche” ocenia w niedzielę, że papieżowi Leonowi XIV „nie uda się być może zatrzymać we Francji dechrystianizacji”.
- Jego wizyta jest jednak momentem „zachwytu i tolerancji”, który może być użyteczny, jeśli wyciągną z niego wnioski politycy kandydujący na prezydenta.
Wizyta „ma niezaprzeczalnie charakter historyczny”, a wszystkie jej etapy „mają ładunek symboliczny" – podkreśla tygodnik w artykule redakcyjnym. „Przybycie papieża gromadzi, jednoczy i łączy naszych współobywateli. Kto, prócz zwierzchnika Kościoła katolickiego jest w stanie zebrać w Paryżu milion ludzi, i to bez wywoływania polemik i aktów przemocy?” – zastanawia się „LTD”.
Podkreśla, że nawet przywódca skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej (LFI) Jean-Luc Melenchon nie skrytykował faktu, że msza papieska w Paryżu odbyła się na placu Zgody. Szef LFI – jak dodaje tygodnik – wyrażał się z uznaniem o encyklice Leona XIV „Magnifica humanitas”.
„To, że papież dostał guevarystowskie błogosławieństwo, jest niemal cudem we Francji”, gdzie panują napięcia i podziały społeczne – zauważa tygodnik.
Francja odkrywa religię na nowo? „Młodzi szukają piękna, tradycji, jasności i sensu”
Wyraża ocenę, że „we Francji – zsekularyzowanej, gdzie jedynie 6 proc. katolików przychodzi regularnie do kościoła, a w tym roku wyświęconych zostało tylko 84 księży” – papieżowi udaje się jednoczyć nie tylko osoby wyznania katolickiego. O wpływie i emocjonalnej sile jego wizyty „świadczy tłum na Polach Elizejskich” podczas sobotniej mszy.
„Leon XIV nie zdoła być może zatrzymać dechrystianizacji we Francji, ale w każdym razie przyczynił się do ponownej humanizacji naszego kraju, podarowania mu momentu zachwytu i tolerancji. Jeśli pretendenci do Pałacu Elizejskiego okażą uwagę wobec tego aspektu wizyty papieża, to ta podróż Leona XIV nie będzie bezużyteczna” – podsumowuje „La Tribune Dimanche”.
700 tysięcy osób na mszy z papieżem w Paryżu
700 tys. osób uczestniczyło w mszy, którą papież Leon XIV odprawił w sobotę na Placu Zgody (Place de la Concorde) w Paryżu. Wśród wiernych, których większość stanowiła młodzież, panował ogromny entuzjazm.
W zsekularyzowanej Francji papież wezwał wiernych, by nie zatrzymywali wiary dla siebie.
Na całej trasie przejazdu papamobile w drodze na mszę, w rejonie Placu Zgody i Pól Elizejskich, setki tysięcy osób przywitały papieża okrzykami. Powiewały francuskie flagi, przybyli też Polacy z biało-czerwonymi flagami.
Nie uścisnąłem dłoni papieża. Zobaczyłem za to Francję, której nie widać w telewizji
To pierwsza w historii msza, odprawiana na Placu Zgody. Ogromną liczbę jej uczestników porównuje się we Francji jedynie do mszy, którą w 1997 r. odprawił na paryskim hipodromie Longchamp Jan Paweł II z okazji Światowych Dni Młodzieży. Uczestniczyło w niej około 1 mln osób.
Teren sobotniej mszy został znacznie powiększony w dniach przygotowań ze względu na stale rosnącą liczbę zgłoszeń.
Wierni zajęli miejsca w całym rejonie wokół placu i w parku, gdzie czekali od wczesnych godzin porannych.