Reklama
REKLAMA
Reklama

Francja i UE przy stole w Abu Zabi. Barrot: głos Europy zostanie usłyszany

Szef francuskiej dyplomacji Jean-Noël Barrot oświadczył
Szef francuskiej dyplomacji Jean-Noël Barrot oświadczył (fot. CHRISTOPHE PETIT TESSON / PAP / EPA)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Francja i Unia Europejska będą reprezentowane podczas rozmów Rosji i Ukrainy z udziałem delegacji USA, które odbędą się 10 i 11 listopada w Abu Zabi – zapowiedział szef francuskiej dyplomacji Jean-Noël Barrot. Nie ujawnił jednak, kto pojedzie z Paryża.

  • Francja i UE będą obecne na rozmowach w Abu Zabi, ale Barrot nie podał, kto je reprezentuje ani które inne kraje europejskie wezmą udział.
  • Włoska premier Giorgia Meloni krytykowała „zdezorganizowane” podejście Europy i wzywała UE do wskazania, kto ma mówić w jej imieniu.
  • Zełenski i Kijów obawiają się szybkiego porozumienia kosztem ustępstw na rzecz Rosji i podkreślają, że Europa musi być częścią procesu pokojowego.

Czytaj także: Ajzenkot dostał misję utworzenia rządu w Izraelu. Czeka go trudne zadanie

Szef francuskiej dyplomacji Jean-Noël Barrot oświadczył w niedzielę, że Unia Europejska i Francja będą reprezentowane podczas rozmów Rosji i Ukrainy w Abu Zabi. Rozmowy odbędą się 10 i 11 listopada z udziałem delegacji Stanów Zjednoczonych.

– Europejczycy będą dobrze reprezentowani, tak jak Francja, podczas tych rozmów. Nie mogę powiedzieć, kto będzie reprezentował Francję (...), ale będzie ona obecna – przekazał minister w wywiadzie dla telewizji RTL.

REKLAMA
Reklama

Barrot przypomniał, że w przeszłości część dyskusji toczyła się bez Europejczyków, a część z ich udziałem.

– Tym razem będą oni obecni. Będzie tam też Francja, która sprawi, że usłyszany zostanie głos Europy – dodał.

Czytaj także: Flagi UE opuszczone do połowy masztu. Bruksela solidarna z Polską po tragedii w Krakowi

Kto przemówi w imieniu Europy?

Minister nie ujawnił, które kraje europejskie, poza Francją, wezmą udział w rozmowach. Powiedział tylko, że w ostatnich tygodniach Europejczycy „przekazali amerykańskim mediatorom, że żadna rozmowa dotycząca przyszłości tego kontynentu nie może pomijać naszych oczekiwań i wymagań”.

Agencja AFP zwraca uwagę, że wcześniej premierka Włoch Giorgia Meloni skrytykowała „zdezorganizowane“ podejście państw europejskich do negocjacji w sprawie Ukrainy. Wezwała też UE, by określiła, kto ma zabierać głos w jej imieniu.

REKLAMA
Reklama

Według AFP prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że przy okazji negocjacji zostanie zawarte „bardzo wielkie” porozumienie z Rosją w sprawie Ukrainy, które „może objąć całą Europę”.

Obawy przed „Jałtą 2.0”

Agencja podkreśla, że Ukraina i wiele krajów europejskich obawia się nacisków administracji Trumpa na szybkie porozumienie kosztem ustępstw na rzecz Rosji. Dzień wcześniej mówił o tym prezydent Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla CNN.

– Nie chcemy Jałty 2.0. Nie chcemy, żeby Rosja nas podzieliła – podkreślił.

Podobny sygnał popłynął z Warszawy. Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha powiedział podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych Rady Państw Morza Bałtyckiego, w którym uczestniczyła także szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, że Europa musi być częścią procesu pokojowego. Jego zdaniem dotyczy to zarówno czasu przed trójstronnymi negocjacjami w Abu Zabi, jak i po nich.

Oglądaj także:

REKLAMA
Reklama