Reklama

Sejm postanowił, że Polacy walczący dla Ukrainy nie będą karani. Kilku już skazano

Reklama

Politycy po blisko czterech latach od pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę uchwalili, że polscy ochotnicy bijący się po ukraińskiej stronie nie będą podlegali karom za przestępstwo walki na rzecz obcego państwa. Warunkiem będzie współpraca z polskim wywiadem.

red
Polacy walczący w Siłach Zbrojnych Ukrainy nie będą podlegać karze za walkę na rzecz obcego państwa. Takie jest założenie przyjętej właśnie przez Sejm ustawy. (fot. Shutterstock/PAP/Tomasz Gzell / Shutterstock/PAP)
  • Sejm uchwalił, że Polacy walczący po stronie Ukrainy nie będą karani. Wprowadzono też abolicję dla już skazanych ochotników.
  • W latach 2021–2025 zapadły wyroki z art. 141 kodeksu karnego. Nowe przepisy "puszczą w niepamięć" te czyny i przywrócą ludziom status niekaranych.
  • Ustawa nakłada obowiązek zgłoszenia służby do MON. Po wojnie walka na rzecz Ukrainy bez zgody polskiego państwa znów będzie karana.

Reklama

W toku prac nad ustawą okazało się – co było zaskoczeniem nawet dla polityków pracujących nad przepisami – że niektórzy polscy obywatele zostali już skazani przez nasze sądy za walkę na rzecz Ukrainy. Do projektu dopisano więc tzw. przepisy abolicyjne. W efekcie przestępstwa polegające na biciu się na Ukrainie (po ukraińskiej stronie) zostaną "przebaczone i puszczone w niepamięć". Tym samym osoby skazane staną się ponownie niekaranymi.

Abolicja dla skazanych ochotników

Na kłopot kilka dni temu zwróciła uwagę "Rzeczpospolita".

– Są pojedyncze przypadki z art. 141 kodeksu karnego, są prawomocne skazania w systemie Ministerstwa Sprawiedliwości i potwierdza się to z danymi, które uzyskaliśmy z Prokuratury Krajowej, która w podobnej liczbie akty oskarżenia, czyli skargi zasadnicze do sądu skierowała – mówił podczas prac jednej z sejmowych podkomisji główny specjalista w Departamencie Prawa Karnego Ministerstwa Sprawiedliwości Bartosz Jakubowski, cytowany przez dziennik.


Reklama

W latach 2021-2025 było po jednym przypadku skazania z art. 141 kodeksu karnego. Przepis ten stanowi, że kto, będąc obywatelem polskim, przyjmuje bez zgody właściwego organu obowiązki wojskowe w obcym wojsku lub w obcej organizacji wojskowej, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.


Reklama

Co ciekawe, jeszcze kilka tygodni temu politycy przekonywali, że nie było żadnego takiego przypadku. Poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Suski, na łamach "Rzeczpospolitej", chwalił "świadomą politykę prokuratury, która zdaje sobie sprawę z bezsensu tego przepisu".

– Przez ukraińskie jednostki mogło przewinąć się kilkadziesiąt, maksymalnie kilkaset osób z polskim paszportem – mówił Suski.

Polski wywiad zapuka do drzwi

W toku prac legislacyjnych panowała względna zgoda między koalicją rządową a opozycją. Suski, będący sprawozdawcą projektu ustawy, podkreślał, że udało się ponadpartyjnie pracować nad rozwiązaniami.


Reklama

– Ważne jest, żebyśmy mogli to przekazać przy pomocy mediów, że ta ustawa nie będzie miała czasokresu nieskończonego – zaznaczył parlamentarzysta. Istotą bowiem nie jest to, by już dożywotnio zgadzać się na służbę Polaków w ukraińskiej armii (lub na jej rzecz), lecz by wspierać Ukraińców w konflikcie z Rosją. Gdy wojna się zakończy, ponownie przelewanie krwi za ukraińską ziemię będzie niezgodne z polskim prawem.


Reklama

W ustawie na ochotników nałożono kilka obowiązków. Przede wszystkim osoba, która bez zgody właściwego organu przyjęła obowiązki wojskowe w Siłach Zbrojnych Ukrainy, ma obowiązek w pisemnym oświadczeniu zawiadomić Ministra Obrony Narodowej o terminie i miejscu przyjęcia oraz terminie i miejscu zakończenia pełnienia tych obowiązków, w terminie sześciu miesięcy po powrocie do kraju. Inaczej nie będzie można będzie skorzystać ze zwolnienia z odpowiedzialności karnej.

Dodatkowo nowe prawo stanowi, że szef właściwego miejscowo wojskowego centrum rekrutacji, szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, szef Agencji Wywiadu, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz szef Służby Wywiadu Wojskowego mogą wezwać osobę, która złożyła oświadczenie, do przekazania szczegółowych informacji o charakterze pełnionych obowiązków wojskowych w Siłach Zbrojnych Ukrainy i przebiegu ich wykonywania. Innymi słowy, ochotnik będzie musiał szczegółowo odpowiedzieć na pytania przedstawicieli polskich służb, czym się zajmował i co widział.

Ustawa przegłosowana przez Sejm (406 posłów za, czterech przeciw, 19 wstrzymało się od głosu) trafiła do Senatu. Po ewentualnym podpisie prezydenta wejdzie w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia.


Reklama