Niezwykłe nagranie obiegło sieć. Japoński astronauta Kimiya Yui, przebywający na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, uwiecznił na zdjęciach rosyjski atak rakietowy na Kijów z końcówki grudnia 2025 roku. Film poklatkowy pokazuje skalę współczesnego konfliktu z unikalnej perspektywy.

- Film powstał z 3,3 tys. zdjęć wykonanych z wysokości ok. 400 km nad Ziemią.
- Na nagraniu wyraźnie widać nienaturalne błyski eksplozji oraz świetlne smugi nadlatujących pocisków rakietowych.
- Grudniowy atak pozbawił ogrzewania blisko połowę mieszkańców Kijowa i doprowadził do licznych zniszczeń infrastruktury krytycznej.
W serwisie YouTube pojawiło się nagranie, na którym widać rosyjski atak rakietowy na Kijów, dokonany w nocy z 26 na 27 grudnia 2025 r. Jego celem była infrastruktura energetyczna oraz obiekty wojskowo-przemysłowe w rejonie stolicy Ukrainy. Film poklatkowy powstał z około 3,3 tys. zdjęć, które z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) zrobił japoński astronauta Kimiya Yui.
„Przerażający widok”
W opisie do nagrania napisano: „Do tej pory zmontowaliśmy setki filmów poklatkowych, a jednym z powtarzających się pytań w komentarzach jest to, czy działania militarne w strefach wojennych można zobaczyć z kosmosu. Astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) Alexander Gerst mówił o eksplozjach nad Strefą Gazy, ale do tej pory nie uchwyciliśmy niczego podobnego w naszych montażach”.
„Błyski wokół Kijowa nie wyglądają jak zjawiska naturalne, takie jak pioruny czy meteory: to eksplozje”. Zwrócono również uwagę na nadlatujące obiekty („prawdopodobnie pociski rakietowe”) – przerywane, jasne linie.
„To widok zarówno zapierający dech w piersiach, jak i przerażający” – podsumowano.
Na nagraniu Europę Wschodnią widać około 3:50.
40 rakiet, drony – 40 proc. budynków mieszkalnych bez prądu
Ukraina informowała w grudniu, że do ataku Rosja użyła łącznie 40 rakiet (10 rakiet balistycznych Iskander-M i Kindżał oraz 30 rakiet manewrujących Kh-101, Iskander-K i Kh-22) i 519 dronów, z których większość została unieszkodliwiona przez obronę przeciwlotniczą.
W ataku kilkadziesiąt osób zostało rannych, a dwie osoby zginęły. Rosyjski atak pozbawił energii elektrycznej i ogrzewania ponad 40 proc. budynków mieszkalnych w Kijowie, o czym informował minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.