Reklama
Reklama
Reklama

Szarpanina w kopalni Solino. Awantura z udziałem Daniela Obajtka

Dramatyczny przebieg miała wizyta polityków PiS w kopalni IKS „Solino” w Inowrocławiu. W kopalni, w której od czterech miesięcy trwa protest górników, doszło do szarpaniny z udziałem europosła Prawa i Sprawiedliwości Daniela Obajtka i prezesa spółki Wojciecha Kotlarka. – Apeluję do Orlenu, by zajął się sprawą KS Solino – powiedział Obajtek w rozmowie z Zero.pl.

obajtek-daniel-x-zero-10
Daniel Obajtek (fot. DANIEL KRAKOWIA STUDIO LAUFER / Daniel Krakowiak)
  • Prezes IKS „Solino” Wojciech Kotlarek wdał się w szarpaninę z Danielem Obajtkiem.
  • Pracownicy Solino od blisko czterech miesięcy protestują w obronie przyszłości kopalni i kompleksu solno-sodowego na Kujawach.
  • Na miejsce protestu przybyli politycy PiS, w tym kandydat partii na premiera Przemysław Czarnek oraz europoseł Daniel Obajtek.

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

Do incydentu doszło podczas wizyty przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości w kopalni IKS „Solino” w Inowrocławiu. Na miejscu, gdzie od blisko czterech miesięcy trwa protest pracowników, pojawili się m.in. kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek oraz europoseł i były prezes Orlenu, Daniel Obajtek.

Pomiędzy Obajtkiem a prezesem zarządu spółki Wojciechem Kotlarkiem doszło do przepychanki. Kotlarek zagroził europosłowi drogę, a ten nie przestał napierać i próbował wejść na teren zakładu.

Reklama
Reklama

Proszę państwa, ja wchodzę na zakład. Pragnę pana poinformować, że poniesie pan wszelkie konsekwencje w tej sprawie. Może nie teraz, ale kiedyś – bardzo daleko idące, zgodnie z prawem. A ja wchodzę na zakład... – powiedział Daniel Obajtek na chwilę przed szarpaniną, próbując ominąć blokującego przejście szefa firmy.

– Proszę się opamiętać! Kim pan jest? Kim pan jest? Proszę wyjść. Proszę wyjść. Proszę dzwonić po policję! – odpowiadał głośno prezes Solino.

Reklama
Reklama

– Pracownicy poprosili mnie, żebym przyjechał z interwencją poselską, miałem prawo wejść do głodujących osób. Wszyscy widzieli, jak zostałem potraktowany. Policja przyjechała po 45 min i stwierdziła, że dyrektor nie chciał mnie wpuścić i nie zainterweniowała. Właśnie jestem w drodze na policję, by złożyć zawiadomienie o naruszeniu nietykalności cielesnej – powiedział w rozmowie z portalem Zero.pl Daniel Obajtek.

Apeluję do Orlenu, by zajął się sprawą KS Solino. To strategiczna sprawa dla polskiej gospodarki – dodał.

Gorący protest w sercu Grupy Orlen

Tłem dla tych niespotykanych wydarzeń jest trwający od kilkunastu tygodni konflikt społeczny. Górnicy z Inowrocławia walczą o przyszłość kopalni oraz całego strategicznego kompleksu solno-sodowego na Kujawach. IKS „Solino”, wchodzące w skład Grupy Orlen, jest kluczowym dostawcą solanki m.in. dla zakładów Qemetiki (dawnego Ciechu) w Janikowie oraz włocławskiego Anwilu.

Reklama
Reklama

Strajkująca załoga obawia się drastycznego spadku odbioru surowca przez te podmioty. Dla kopalni oznaczałoby to konieczność ograniczenia produkcji, co w bezpośredni sposób uderzyłoby w stabilność zatrudnienia i przyszłość setek rodzin w regionie. Protestujący alarmują, że obecne zarządzanie koncernem doprowadzi do marginalizacji zakładu, który jeszcze niedawno dynamicznie się rozwijał.

Daniel Obajtek. Europoseł z problemami prawnymi

Daniel Obajtek to były prezes Orlenu, a obecnie europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

W czerwcu szefowa Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola poinformowała, że do europarlamentu wpłynął wniosek o uchylenie immunitetu Obajtkowi.

Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował na początku maja, że chodzi o śledztwo dotyczące podejrzenia niewykazania przez Obajtka przychodów z nieodpłatnych świadczeń w łącznej kwocie 3 030 879 zł zarówno w korekcie deklaracji PIT-36 za 2020 r., jak i w deklaracji DSF-1 za 2020 r.

Reklama
Reklama

Rzecznik PK podkreślił, że ustalono m.in., iż w 2020 r. Obajtek był właścicielem zabudowanej budynkiem dawnego dworu nieruchomości położonej w gminie Choczewo. Nieruchomość ta miała zostać nieodpłatnie użyczona Fundacji Pomocy i Więzi Polskiej „Kresy RP” i – zgodnie z postanowieniami umowy – znajdujący się na terenie tej nieruchomości dwór miał zostać zmodernizowany i wyremontowany na koszt Fundacji, a następnie przeznaczony na centrum rehabilitacyjno-szkoleniowe.

Reklama
Reklama