Czy można nieustannie wcielać się w różne role i pozostać sobą? Podczas drugiej edycji Kongresu Zero w Warszawie wybitne osobowości ze świata kina, kabaretu i telewizji dyskutowały o cienkiej granicy między sceniczną kreacją a prawdziwym życiem. Tomasz Kot, Iza Krzan oraz Robert Górski podzielili się swoimi szczerymi przemyśleniami na temat blasków i cieni popularności oraz walki o autentyczność.

- Tomasz Kot docenił Kanał Zero za pluralizm i przyznał, że to najbardziej interesująca oraz zróżnicowana opcja na polskim rynku medialnym.
- Z kolei Iza Krzan traktuje media społecznościowe jako miły dodatek i formę pamiętnika, jednak celowo chroni swoją prywatność i cieszy się, że Instagram nie jest jej jedyną pracą.
- Robert Górski podkreślił, że sekretem długowieczności jego kabaretu jest prawda, którą widzowie potrafią błyskawicznie „wyczuć przez skórę”.
Za nami druga edycja Kongresu Zero. 27 czerwca w Warszawie pojawiły się osobowości z zupełnie różnych środowisk – od kina i muzyki, poprzez sport, aż po wielki biznes i świat finansów.
Gdzie przebiega granica pomiędzy kreacją i rzeczywistością? Czy role, w które wcielają się aktorzy i komicy wpływają na to, kim są w życiu poza sceną i mediami? Czy można pozostać sobą, będąc co chwila kimś innym? Na te i inne pytania szukali odpowiedzi goście Kanału Zero.
Iza Krzan, Tomasz Kot, Robert Górski i Piotr Latała o mediach
„Między kreacją a rzeczywistością” – taki tytuł nosił panel Kongresu Zero, w którym udział wzięli Tomasz Kot (aktor teatralny i filmowy), Robert Górski (satyryk i artysta kabaretowy), Piotr Latała (standuper) i Iza Krzan (modelka i prezenterka telewizyjna).
– To jest to, co mi się bardzo w Kanale Zero podoba, że to jest najbardziej pluralistyczna i najbardziej ciekawa medialnie opcja na naszym rynku medialnym, ponieważ z mojej prywatnej perspektywy skupia najwięcej osób, które śledziłem na różnych portalach – powiedział w pewnym momencie Tomasz Kot.
W innej części panelu Iza Krzan mówiła o internecie i mediach społecznościowych.
– Już się tego nauczyłam, że internet to jest ogromny przywilej, jeśli daje ci pieniądze, jeśli daje ci bezpośredni kontakt z ludźmi, którzy chcą o tobie wiedzieć, chcą widzieć, jak wygląda twoja codzienność – powiedziała.
Dodała, że cieszy się, że ma również inną pracę, dzięki czemu nie musi prowadzić mediów społecznościowych.
– To jest miły dodatek, który prowadzę według swojego uznania, tak, jakbym chciała – dodała, wyjaśniając, że nie ujawnia szczegółów ze swojego prywatnego życia.
– To jest przyjemność, to jest zabawa, to jest forma pamiętnika, ale cieszę się, że nie jest moim jedynym zawodem, jedyną pracą – podsumowała.
Komik Robert Górski poruszył z kolei temat autentyczności.
– Twórczość satyryczna, ta, którą ja uprawiam, wymaga autentyczności. Chyba ludzie to czują przez skórę, że ten człowiek nie udaje, że to jest jakieś prawdziwe. I dzięki temu ten mój kabaret tyle czasu istnieje. I mam nadzieję, że będzie istniał dużo i długo.