Stworzona przy pomocy sztucznej inteligencji publikacja „Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA marki Polska” zniknęła ze strony think tanku Marka Polska. Jednak w internecie nic nie ginie. Na portalu Zero.pl przedstawiamy pełną treść dokumentu, o którym mówi cała Polska.

- „Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA marki Polska” wycofano ze strony think tanku po ujawnieniu licznych pomyłek. W tekście wskazano między innymi obcojęzyczne wtrącenia oraz nazwanie Katowic północnym centrum kraju.
- Autorka projektu prof. Barbara Mróz-Gorgoń zapewnia, że do sieci trafiła wersja robocza dokumentu. Wyjaśniła także, że zastosowana sztuczna inteligencja potrafi halucynować.
- Ministerstwo Sportu i Turystyki odcięło się od publikacji i nie wyraziło zgody na użycie logotypu. Istnieje jednak w sprawie wiele niewiadomych.
W piątek publikacja „Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA marki Polska” zniknęła ze strony think tanku Marka Polska. Zadbaliśmy jednak o to, żeby Polacy nadal mogli ją przeczytać. Można ją pobrać tutaj:
CAŁOŚĆ PUBLIKACJI DOSTĘPNA JEST TUTAJ.
Ze strony think tanku zniknął także drugi, anglojęzyczny raport „Poland: a global impact. Seven narratives about what the world actually says about us”. Zawiera on analizę blisko miliona wspomnień o naszym kraju. Również tę publikację można przeczytać na Zero.pl:
CAŁOŚĆ PUBLIKACJI DOSTĘPNA JEST TUTAJ.
Raport, który nigdy nie miał się pojawić
Sprawę błędów w publikacji „Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA marki Polska” nagłośnił w czwartek w mediach społecznościowych ekspert Instytutu Sobieskiego Sebastian Meitz. Zwrócił on uwagę m.in. na zaskakujące fragmenty publikacji, w tym angielskie wtrącenia – takie jak zwrot „Despite RZECZYWISTYCH OSIĄGNIĘĆ” – nietypowy układ przypisów czy też określenie Katowic mianem „północnego centrum” kraju.
Do sprawy po kilku godzinach odniosła się autorka opracowania oraz kierowniczka projektu, pełnomocniczka rządu ds. promocji marki Polski prof. Barbara Mróz-Gorgoń. „Przedstawiony raport nie był częścią zamówienia ani umowy. Praca badawcza została przeprowadzona zgodnie z zasadami nauk społecznych, rzetelnie i merytorycznie, w oparciu o opisaną metodologię” – przekonywała w mediach społecznościowych.
W późniejszej rozmowie na antenie Polsat News stwierdziła, że upubliczniony plik stanowił wersję roboczą, która nigdy nie powinna trafić do sieci. – To jest raport, który był raportem właśnie w trakcie prowadzonych badań. Służył jako element przejściowy, nic więcej. Nie powinien się znaleźć w przestrzeni publicznej, to prawda – powiedziała na antenie Polsat News Barbara Mróz-Gorgoń.
Dodała również: – Sztuczna inteligencja potrafi płatać figle, potrafi halucynować, natomiast to, co jest najważniejsze, to merytoryka. Badania były prowadzone rzetelnie, wnioski z tych badań są tam zawarte i są bardzo konkretne i one się bronią.
Resort się odcina, ale nie wszystko się zgadza
Od publikacji stanowczo odcięło się Ministerstwo Sportu i Turystyki. Resort poinformował, że prezentowany materiał nie wchodził w zakres zamówienia ani umowy zawartej ze Stowarzyszeniem „Konferencje i Kongresy w Polsce”. Umowa opiewała na przygotowanie opracowania „Strategia Marki Polska”, organizację wydarzeń oraz badania, a jej rozliczenie wyniosło 179 738,19 zł.
Choć na okładce publikacji znalazło się logo resortu, ministerstwo podkreśliło, że nie finansowało jej powstania, a autorzy nie wystąpili o zgodę na użycie oficjalnego logotypu instytucji.
Równocześnie w sieci nadal dostępne są zdjęcia opublikowane przez wiceministra sportu Piotra Borysa, na których znajduje się odnośnik prowadzący bezpośrednio do owego raportu. „To pierwsze tak kompleksowe badanie, które pokazuje, kim jesteśmy jako społeczeństwo, jakie wartości nas kształtują oraz jak widzimy potencjał współczesnej Polski” – stwierdził w listopadowym wpisie dołączonym do fotografii wiceminister.

