Reklama
Reklama
Reklama

Co piąta ofiara była pod wpływem alkoholu. Zatrważające statystyki utonięć

W latach 2016-2025 utonęło w Polsce dokładnie 4435 osób – dowodzą najnowsze statystyki opublikowane przez Policję. Blisko 90 proc. ofiar to mężczyźni. Powodem wielu tragedii nad wodą jest alkohol.

Ile osób utonęło w Polsce? Policja publikuje najnowsze statystyki.
Ile osób utonęło w Polsce? Policja publikuje najnowsze statystyki. (fot. FotoDax / Shutterstock)
  • W latach 2016-2025 utonęło w Polsce 4435 osób. Średnio co piąta ofiara była pod wpływem alkoholu.
  • Najwięcej utonięć odnotowano w rzekach i jeziorach.
  • Ratownicy WOPR zalecają wybieranie strzeżonych kąpielisk i stosowanie się do obowiązujących na nich zasad.

W latach 2016-2025 w Polsce utonęło 4435 osób. Policja opublikowała najnowsze dane o tragediach nad wodą.

W rzekach utonęło 1128 osób, co stanowi 25,4 proc. ogółu. W jeziorach – 1076, czyli 24,3 proc. W morzu utonęło natomiast tylko 213 osób, co odpowiada 4,8 proc. wszystkich przypadków.

Otwierasz „GTA VI”, a tam zdrapka. Jak żyć (i grać) w cyfrowym świecie?

Reklama
Reklama

Jedna piąta ofiar była pod wpływem alkoholu

963 osób, które utonęły w analizowanym okresie, były pod wpływem alkoholu. Stanowi to 21,7 proc. wszystkich ofiar utonięć w tym okresie. Rzecznik prasowy i wiceprezes zarządu wielkopolskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Marek Frąckowiak podkreślił w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że mimo licznych apeli Polacy wciąż bardzo często łączą odpoczynek nad wodą z okazją do napicia się alkoholu.

Jak wyjaśnił, jest to niebezpieczne ze względu na zaburzenia koordynacji ruchowej oraz skłonność do przeceniania własnych możliwości pod wpływem alkoholu. Alkohol przyczynia się również do wypłukiwania magnezu z krwi.

– Gwałtownie zwiększa się ryzyko wszelkich skurczów, które możemy dostać w wodzie, a od skurczu do początku tonięcia jest bardzo krótka droga. Słońce, woda i alkohol to jest, niestety, mieszanka gotowa do tragedii i te tragedie mają odzwierciedlenie w statystykach – zaznaczył Frąckowiak.

Reklama
Reklama

Kąpiel? Tylko w strzeżonych miejscach

Marek Frąckowiak wyjaśnił również, dlaczego najwięcej tragedii miało miejsce nad rzekami i jeziorami. Duża część Polaków na krótkie wypoczynki wybiera akweny blisko miejsca zamieszkania. W rzekach głównym zagrożeniem jest silny nurt. W jeziorach uskoki dna oraz porośnięte dno. W morzu natomiast prądy wsteczne oraz niska temperatura wody w Bałtyku.

Od Kolumbii po Polskę. Trump buduje nową międzynarodówkę prawicy

Kąpieliska nad rzeką muszą być wyznaczane w miejscach, w których nurt nie przekracza prędkości jednego metra na sekundę. Na strzeżonych kąpieliskach nad jeziorem z dna wykaszana jest roślinność.

– Najważniejszą zasadą, o której zawsze przypominam, to by wybierać miejsca strzeżone, bo ratownicy w Polsce są bardzo dobrze wyszkoleni i potrafią świetnie pływać. Bardzo dobre umiejętności pływackie to jest absolutnie podstawa, żeby zostać przyjętym na kurs ratowniczy – zaznaczył.

Reklama
Reklama

Dlaczego toną głównie mężczyźni?

 

Z policyjnych danych wynika, że w latach 2016-2025 na 4435 osób utonęło 518 kobiet. Oznacza to, że ok. 88 proc. ofiar stanowili mężczyźni.

– Myślę, że mężczyźni po pierwsze częściej konsumują alkohol, który – tak jak powiedzieliśmy – jest bardzo powiązany, a po drugie, szczególnie w wieku dorastania, są skorzy do zachowań lekceważących żywioł – ocenił Marek Frąckowiak.

Ponadto 2149 ofiar, a więc 48,5 proc. osób, które utonęły w analizowanym okresie, to osoby powyżej 50 lat. Zdaniem ratownika WOPR jedną z tego przyczyn jest niższa sprawność fizyczna osób w tym wieku.

Reklama
Reklama

– To jest bardzo duże obciążenie kardiologiczne, a nie każdy wchodzi do wody z rozsądkiem. Niektórzy wręcz wbiegają do niej, fundując organizmowi bardzo duży szok – zaznaczył Frąckowiak. Podkreślił, że powinno się unikać nagłego wchodzenia do wody z rozgrzanej plaży.

Ze wstępnych danych policji wynika, że w czerwcu i lipcu 2026 r. utonęło dotychczas 77 osób.

Reklama
Reklama