Reklama
Reklama
Reklama

CBA w biurze Rzecznika Praw Dziecka. Znamy kulisy akcji

TYLKO NA
CBA w Biurze Rzecznika Praw Dziecka. Funkcjonariusze przeprowadzili przeszukanie w związku ze śledztwem dotyczącym Moniki Hornej-Cieślak.
CBA w Biurze Rzecznika Praw Dziecka. Funkcjonariusze przeprowadzili przeszukanie w związku ze śledztwem dotyczącym Moniki Hornej-Cieślak. (fot. Kanał Zero)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Centralne Biuro Antykorupcyjne weszło do Biura Rzecznika Praw Dziecka. Funkcjonariusze zabezpieczali materiały związane ze sprawą bulwersującej interwencji Moniki Hornej-Cieślak na warszawskiej Białołęce. Historię pierwsze opisało Zero.pl. Ustaliliśmy, dlaczego postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Szczecinie i skąd decyzja o skierowaniu do biura RPD funkcjonariuszy CBA.

  • Centralne Biuro Antykorupcyjne weszło we wtorek do Biura Rzecznika Praw Dziecka.
  • Śledztwo dotyczące Moniki Hornej-Cieślak prowadzi prokuratura w Szczecinie. Wiemy, skąd taka decyzja.
  • Sprawę interwencji na Białołęce jako pierwsze opisało Zero.pl.
  • Prawnik zwraca uwagę na nietypowy element działań w biurze RPD. Prokuratura wyjaśnia swoje decyzje.

Przeszukanie Biura Rzecznika Praw Dziecka przez Centralne Biuro Antykorupcyjne przeprowadzono 6 października. Miało ono związek ze śledztwem wszczętym 2 października w sprawie podejrzenia przekroczenia uprawnień i fałszywego oskarżenia przez Rzecznika Praw Dziecka.

Na zlecenie Prokuratury Krajowej sprawa jest prowadzona przez Prokuraturę Okręgową w Szczecinie. Postępowanie dotyczy wydarzeń, które rozegrały się 14 sierpnia na warszawskiej Białołęce.

Zero.pl jako pierwsze opisało tę historię. 

Reklama
Reklama

Sprawa miała miejsce 14 sierpnia na warszawskiej Białołęce. Matka, której dziecko wybiegło w stronę jezdni, szarpnęła je i zaczęła na nie krzyczeć. Wszystko widziała rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak. Zwróciła matce uwagę i została zwyzywana.

Jeszcze tego samego dnia RPD zgłosiła sprawę policji i domagała się interwencji wobec rodziny.

Policja początkowo nie znalazła podstaw do odebrania dzieci. Takich podstaw nie widział również sąd ani kurator, który następnego dnia przeprowadził wywiad w rodzinie. Mimo to po specjalnym spotkaniu w Komendzie Stołecznej Policji, z udziałem RPD i komendanta stołecznego, wydano nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do dzieci. W efekcie dzieci trafiły do domu dziecka, bez wcześniejszego orzeczenia sądu.

Sąd później nakazał ich natychmiastowy powrót do rodziców. W uzasadnieniu bardzo krytycznie ocenił sposób przeprowadzenia interwencji, wskazując m.in. na nieproporcjonalność działań i osobiste zaangażowanie RPD. Działania Hornej-Cieślak określił wręcz jako przemoc instytucjonalną. W sprawie pojawiał się też argument za odebranie dzieci w postaci 2 piw znalezionych na w mieszkaniu rodziców. Sąd uznał go za absurdalny.

Całą historię opisaliśmy tutaj: Zwyzywała rzeczniczkę praw dziecka. Chwilę później odebrano jej dzieci

Reklama
Reklama

Dlaczego CBA weszło do RPD?

Od momentu naszej pierwszej publikacji w tej sprawie sporo się wydarzyło. Zacznijmy jednak od najświeższych informacji. Po wejściu CBA do Biura Rzecznika Praw Dziecka od razu pojawiły się pytania: dlaczego postępowanie trafiło do prokuratorów w Szczecinie, skoro wydarzenia miały miejsce w Warszawie? Dlaczego przeszukanie biura RPD przeprowadziło CBA, a nie policja?

O tę drugą kwestię zapytaliśmy rzeczniczkę prasową szczecińskiej prokuratury.

– Czynność przeszukania biura RPD w Warszawie została zlecona CBA, w ramach pomocy prawnej. Przeszukanie miało na celu ujawnienie rzeczy mogących stanowić dowód w tym śledztwie – mówi Zero.pl prokurator Julia Szozda, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Reklama
Reklama

O udział funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w czynnościach zapytaliśmy również Jacka Dobrzyńskiego, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych. Wskazał on, że czynność została zlecona przez prokuraturę i to do nich należy adresować pytania w tym zakresie.

– Mówiąc kolokwialnie: bo przepisy na to pozwalały. Zgodnie z ustawą o CBA funkcjonariusze mogą podejmować czynności operacyjno-rozpoznawcze w celu zapobiegania popełnieniu przestępstw, ich rozpoznania i wykrywania, w sytuacji, gdy mamy do czynienia z możliwością popełnienia przestępstwa przez osobę pełniącą funkcje publiczne. Rzecznik Praw Dziecka spełnia te kryteria – mówi Zero.pl prokurator Julia Szozda.

Prawnicy, z którymi rozmawialiśmy, wskazują jednak, że nie jest to typowa procedura. Najczęściej bowiem takie czynności wykonywane są przez policję. Ponadto sam udział służb, które w swojej nazwie wskazują, że są przeznaczone do walki z korupcją, może dać mylny obraz podjętych czynności.

– Przyglądając się doniesieniom prasowym na temat interwencji funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Biurze Rzecznika Praw Dziecka, można by wskazać na pewną atypowość, jeśli chodzi o rodzaj formacji, która dokonała tego rodzaju czynności. Jak sama nazwa wskazuje dość intuicyjnie, CBA powołany jest do zwalczania przestępstw o charakterze korupcyjnym. Zatem wydaje mi się, że dużo bardziej właściwym rozwiązaniem byłoby tu wykorzystanie komendy policji i wykorzystania funkcjonariuszy, którzy mogliby tego rodzaju czynności z powodzeniem również dokonać – mówi w rozmowie z Zero.pl adwokat Paweł Matyja.

Reklama
Reklama

Dlaczego sprawa trafiła do Szczecina?

Kolejnym pytaniem, jakie pojawia się w przestrzeni publicznej, jest to, dlaczego sprawę prowadzi prokuratura w Szczecinie. Przypomnijmy, że interwencja Moniki Hornej-Cieślak, po której złożono zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, miała miejsce na warszawskiej Białołęce. W Warszawie mieszkali również rodzice, którym odebrano dzieci. W stolicy mieści się również Biuro Rzecznika Praw Dziecka. Właściwym do prowadzenia postępowania, zgodnie z przepisami, jest zatem warszawska prokuratura.

– Sprawa została przekazana do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie na podstawie art. 116 ust. 5 Regulaminu wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury, który stanowi, iż w szczególnie uzasadnionych przypadkach można przekazać postępowanie z pominięciem ogólnych zasad dotyczących właściwości miejscowej – mówi w rozmowie z Zero.pl prokurator Przemysław Nowak, Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.

Jakie szczególnie uzasadniony przypadek zaistniał w tej sprawie?

– Chodziło o to, aby tego postępowania nie prowadzili prokuratorzy z Warszawy, aby uniknąć jakiegokolwiek podejrzenia lub wrażenia braku bezstronności – tłumaczy prokurator Przemysła Nowak.

Zdaniem naszego rozmówcy sam wybór Prokuratury Okręgowej w Szczecinie nie był natomiast podyktowany szczególnymi względami związanymi z tą jednostką. – Kluczowe było wyłączenie Warszawy z prowadzenia sprawy – wskazał rzecznik Prokuratury Krajowej.

Reklama
Reklama

Jak sama Monika Horna-Cieślak odniosła się do czynności? W jej wpisie na X czytamy:

„Biuro Rzecznika Praw Dziecka informuje, że w związku ze sprawą dotyczącą interwencji na warszawskiej Białołęce, właściwym organom wydane zostały wszystkie posiadane przez Biuro Rzecznika Praw Dziecka dokumenty zgodnie z obowiązującym prawem”.

Kiedy Monika Horna-Cieślak zostanie przesłuchana?

Po wszczęciu śledztwa pojawiły się również pytania, o to, kiedy Monika Horna-Cieślak zostanie przesłuchana w sprawie i w jakim charakterze.

– Taką decyzję podejmie referent, po zgromadzeniu materiału dowodowego. Teraz jest za wcześnie, żeby mówić, kiedy i w jakim charakterze zostanie dokonana ta czynność – mówi Julia Szozda, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Co się już wydarzyło w sprawie interwencji RPD?

Po naszej pierwszej publikacji, w której opisaliśmy interwencję Moniki Hornej-Cieślak na warszawskiej Białołęce Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek o odwołanie rzeczniczki ze stanowiska. Złożenie analogicznego wniosku zapowiedziało również ugrupowanie Mateusza Morawieckiego – Rozwój Plus.

O termin głosowania zapytaliśmy Biuro Prasowe Sejmu. 

– Interesujący Pana wniosek jest obecnie w fazie opiniowania – termin jego rozpatrzenie nie jest w związku z tym jeszcze znany. Kolejnym etapem procedury po nadaniu wnioskowi biegu jest skierowanie go do zaopiniowania przez właściwą komisję sejmową (art. 30 ust. 5 Regulaminu Sejmu). Sejm zajmuje się sprawą dopiero po uzyskaniu opinii komisji – przekazało nam biuro.

Reklama
Reklama