Donald Trump jest w tak świetnym humorze po wizycie króla Karola III w Stanach Zjednoczonych, że postanowił znieść cła na szkocką whisky. Podkreślił, że robi to „na cześć króla i królowej Wielkiej Brytanii, którzy właśnie opuścili Biały Dom i wkrótce powrócą do swojego wspaniałego kraju”.

- Król Karol III zakończył wizytę w USA. Wydaje się, że brytyjski monarcha znalazł sposób na to, jak dotrzeć do Donalda Trumpa.
- Amerykański prezydent jest tak zadowolony z kilku wspólnych dni spędzonych z królem, że postanowił znieść cła na szkocką whisky. „Król i Królowa zmusili mnie do zrobienia czegoś, czego nikt inny nie potrafił” – stwierdził.
- Cła na szkocką whisky były problemem nie tylko dla producentów trunku. Ich konsekwencje odczuwali także amerykańscy producenci bourbona.
Dobiegła końca wizyta króla Karola III i królowej Camilli w Stanach Zjednoczonych. Brytyjska para królewska przebywała w USA od poniedziałku – była to pierwsza wizyta Karola III w USA od czasu wstąpienia przez niego na tron Zjednoczonego Królestwa w 2022 r.
Pobyt brytyjskiej pary królewskiej za Atlantykiem wprawił Donalda Trumpa w szampański nastrój. Być może przyczynił się do tego sposób bycia Karola III, który emanował subtelnym brytyjskim humorem. Obiektem żartów monarchy stała się m.in. wspólna historia obu krajów.
Dziemianowicz-Bąk: Kończy się era dywagowania o „śmieciówkach”
Karol III znalazł klucz do Donalda Trumpa?
„Niedawno był Pan uprzejmy stwierdzić, Panie Prezydencie, że gdyby nie Stany Zjednoczone, kraje europejskie mówiłyby po niemiecku. Ośmielę się zauważyć, że gdyby nie my, mówiłby pan po francusku” – mówił Karol III podczas uroczystej kolacji, nawiązując do kolonialnej przeszłości USA i traktatu paryskiego z 1763 r., który przyznał kolonie w Ameryce Północnej Wielkiej Brytanii.
Syn Elżbiety II podarował też Donaldowi Trumpowi dzwon z wieżyczki dowodzenia HMS Trump, okrętu podwodnego zwodowanego w brytyjskiej stoczni podczas II wojny światowej, w 1944 r. „Niech będzie to świadectwem wspólnej historii naszego narodu i jego świetlanej przyszłości. A jeśli kiedykolwiek będziecie chcieli się z nami skontaktować, po prostu zadzwońcie” – powiedział Karol III, wręczając Trumpowi prezent.
Trump: Koniec z cłem na szkocką whisky
Donald Trump postanowił odwdzięczyć się królowi za miło spędzony czas. Zdecydował się na wiele mówiący gest – na swojej platformie społecznościowej Truth Social poinformował, że zniesie cła na szkocką whisky. Przywiązanie Donalda Trumpa do ceł jest powszechnie znane, amerykański prezydent stwierdził nawet kiedyś, że „cło” to „najpiękniejsze słowo w słowniku” i jego „ulubione słowo”.
„Na cześć Króla i Królowej Zjednoczonego Królestwa, którzy właśnie opuścili Biały Dom i wkrótce powrócą do swojego wspaniałego kraju, zniosę cła i ograniczenia na whisky związane ze zdolnością Szkocji do współpracy ze stanem Kentucky w zakresie produkcji whisky i bourbona, dwóch bardzo ważnych gałęzi przemysłu w Szkocji i Kentucky” – napisał Donald Trump.
„Król i Królowa zmusili mnie do zrobienia czegoś, czego nikt inny nie potrafił, i w zasadzie nie musieli nawet prosić! To był zaszczyt gościć ich oboje w USA” – dodał.
Producenci szkockiej whisky od wielu miesięcy lobbowali za zniesieniem 10-proc. cła na swój wyrób. Co znamienne – wspierali ich w tym amerykańscy gorzelnicy. Lobbing opierał się na dwóch argumentach: po pierwsze, podkreślano, że Stany Zjednoczone są największym konsumentem szkockiej whisky, po drugie – że Szkocja wydaje setki milionów dolarów rocznie na import dębowych beczek z Kentucky.
Zasady produkcji bourbona z Kentucky wymagają, aby leżakował on w nowych, wypalanych dębowych beczkach. Po wykorzystaniu tych beczek, destylarnie z Kentucky często sprzedają je destylarniom w Szkocji, aby te z kolei mogły je wykorzystywać w procesie dojrzewania destylatu.
Obopólne korzyści
Serwis „Politico” przypomina, że branża whisky tak w Kentucky, jak i w Szkocji, ucierpiała w wyniku wojny handlowej prowadzonej przez Donalda Trumpa z Europą. Według organizacji branżowej Scotch Whisky Council, eksport szkockiej whisky do Stanów Zjednoczonych spadł o 15 proc. w 2025 roku. Z kolei organizacja Distilled Spirits Council of the U.S. wyliczyła, że eksport amerykańskiej whisky spadł o 19 proc. w ubiegłym roku – głównie na skutek utraty rynku zbytu w Kanadzie, która należy do brytyjskiej Wspólnoty Narodów.
Nie pomogły protesty rolników i sprzeciw kilku krajów. Umowa z Mercosur wchodzi w życie
Zadowolenie z decyzji Donalda Trumpa wyrazili już brytyjski minister biznesu i handlu, Peter Kyle, który stwierdził, że to „wspaniała wiadomość”, a także pierwszy minister (premier) Szkocji John Swinney.
Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer powiedział z kolei, że decyzja Donalda Trumpa wpisuje się w szersze porozumienie gospodarcze między USA i Wielką Brytanią, które ma na celu obopólne szersze otwarcie rynków dla kluczowych gałęzi przemysłu.