Sklep sieci E.Leclerc w Radomiu, który zasłynął ostatnio sprytną próbą obejścia zakazu handlu w niedziele, trafi pod lupę Państwowej Inspekcji Pracy. Jak dowiedział się portal Zero.pl, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wystąpiła w poniedziałek 15 czerwca do Głównego Inspektora Pracy z wnioskiem o wszczęcie kontroli w markecie.

- Ministerstwo pracy interweniuje w sprawie sklepu E.Leclerc w Radomiu – dowiedział się portal Zero.pl. Do Głównego Inspektora pracy wpłynął wniosek o rozpoczęcie kontroli w placówce.
- Reakcję resortu wywołała próba obejścia zakazu handlu w niedziele.
- Radomski sklep zastosował trik, po który sięgały już niektóre sieci handlowe działające w Polsce.
Resort pracy się nie zatrzymuje. W ubiegłym tygodniu na łamach Zero.pl jako pierwsi informowaliśmy o tym, że na wniosek MRPiPS wkrótce może ruszyć kontrola Państwowej Inspekcji Pracy w sieci Stokrotka. W stosunku do spółki podnoszony jest m.in. zarzut uniemożliwiania związkowcom organizacji referendum strajkowego. W tle są skargi pracowników na pogarszające się warunki pracy.
Ministerstwo pracy wnioskuje o kontrolę PIP w radomskim markecie E.Leclerc
Teraz pod lupę Państwowej Inspekcji Pracy może trafić E.Leclerc. Chodzi o jedną, konkretną placówkę tej francuskiej sieci – hipermarket zlokalizowany w Radomiu przy ul. Toruńskiej 1. Ministerstwo pracy przekazało Zero.pl, że z informacji, jakie wpłynęły do resortu, wynika, iż w sklepie tym może dochodzić do naruszeń przepisów z zakresu ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni.
– W związku z powyższym, pani ministra pracy Agnieszka Dziemanowicz-Bąk wystąpiła dziś do Głównego Inspektora Pracy z wnioskiem o wszczęcie kontroli i objęcie nadzorem postępowania kontrolnego w supermarkecie E.Leclerc w Radomiu przy ul. Toruńskiej 1 – słyszymy w resorcie pracy.
Czym naraził się radomski E.Leclerc? Hipermarket zastosował sprytny wybieg – uruchomił czytelnię i w reklamach zaczął zachęcać klientów do robienia zakupów także w niedziele niehandlowe. Sprawa jest świeża, bowiem czytelnia zaczęła działać 14 czerwca 2026 r.
Na profilu sklepu w serwisie Facebook 11 czerwca pojawił się post reklamujący „Czytosferę”. „W każdą niedzielę 10:00-17:00 kupuj i wypożyczaj książki po wyjątkowo atrakcyjnych cenach” – można było przeczytać na załączonej grafice (obecnie możliwość komentowania wpisu została ograniczona, ale grafika jest widoczna na profilu sklepu jako tzw. zdjęcie w tle).
Uruchamianie czytelni lub klubów czytelnika to trik, po który sięgały już niektóre sieci handlowe działające w Polsce, by obejść zakaz handlu w niedziele. Wydzielenie przestrzeni do czytania, kupowania lub wypożyczania książek miało w zamyśle handlowców zmieniać kwalifikację prawną sklepu na placówkę prowadzącą działalność kulturalną.
W sprawie wypowiedział się już nawet Sąd Najwyższy. W wyroku z 18 października 2023 r. (sygn. akt III KK 57/23) wskazał, że sklep może być otwarty w niedzielę tylko wtedy, gdy działa wewnątrz instytucji kultury (np. w muzeum) – a więc „odwracanie” tej sytuacji nic nie da: wystawa obrazów czy biblioteczka na terenie sklepu nie dają jej prawa do prowadzenia handlu w niedziele niehandlowe.
Na tę samą wykładnię powołuje się MRPiPS.
– Należy mieć na uwadze, że celem przepisu dotyczącego wyłączenia spod zakazu handlu jest dopuszczenie handlu w placówkach handlowych zlokalizowanych na terenie m.in. bibliotek, kin, teatrów, domów kultury czy obiektów sportowych, a nie przypadków, w których obiekt działalności kulturalnej zlokalizowany jest w placówce handlowej, zwłaszcza gdy działalność kulturalna jest znikomą częścią działalności całej placówki – tłumaczy resort.
Co grozi za złamanie zakazu handlu w niedzielę?
Za złamanie zakazu handlu w niedzielę i święta Państwowa Inspekcja Pracy może wymierzyć pracodawcy karę grzywny w wysokości od 1 tys zł do 100 tys. zł (za powierzanie pracy pracownikowi lub zatrudnionemu w niedziele lub święta), może też ukarać go mandatem w wysokości od 1 tys, zł do 2 tys. zł. Pracodawcy, który w ciągu dwóch lat po raz kolejny złamie przepisy – mając już na koncie minimum dwie kary – grozi mandat w wysokości do 5 tys. zł.
„Mega poniedziałek”. Ukraina i Mołdawia zbliżają się do UE
W rażących przypadkach – gdy łamanie zakazu ma charakter złośliwy lub uporczywy – sprawa zostaje skierowana na drogę sądową. Pracodawcy grozi wówczas kara pozbawienia wolności.
